Zarówno pod dachem, jak i pod chmurką...
Avatar użytkownika
By ciacho
#267158 Dziś po raz kolejny pobity został polski rekord godzinny- dobrze, bo naprawdę póki z przodu jest 4 to znaczy że jeszcze sporo można tu podziałać na krajowym podwórku.
Gratuluję rekordziście, ale i żałuję że (z całym szacunkiem) za bicie tego kiedyś wielce szanowanego Rekordu biorą się zawodnicy z drugiego szeregu.
Gdyby tak ktoś z tegorocznych medalistów MP na czas chciał się zmierzyć z Najdłuższą Godziną.... wtedy jestem pewien że 50 by pękło. Myślę że około 50.5- 51 jest jak najbardziej w zasięgu.
Oby tylko znalazł się zainteresowany tym sponsor
By Inaki
#267182 Myślę, że Kwiatkowski, Bodnar po wcześniejszym przygotowaniu spokojnie powinni zrobić 52-53 km. Dziwne, że jeszcze się tego nie podjęli.
By Dobry
#267184 Mi tam bardziej pasowałby do takiej akcji Białobłocki. W porywach bywa w top 10 czasowców na świecie, więc akcja jak najbardziej pod niego. Rezultat mógłby wykręcić naprawdę imponujący. Poza tym Bodnar i Kwiatkowski już swoje miejsce w historii kolarstwa mają - nawet światowego, więc im motywacji mogłoby braknąć - są ciekawsze rzeczy do wygrania, zwłaszcza w przypadku Kwiatka.
Za to Marcin Białobłocki mógłby zrobić coś dużego, pewnie stać go na wynik, od którego lepszy byłby tylko wynik Wigginsa. A to jakoś tam marketingowo można by już sprzedać - nawet jako próbę ataku na rekord świata (co niektórym polskim dziennikarzom sportowym przyszłoby z łatwością ;) ).
Avatar użytkownika
By druid
#267251 Białobłocki byłby spoko.
Tak ogólnie rzecz biorąc, ten podjazd na mecie czasówki w Bergen jest dobrą okazją dla kolarzy, których on dyskwalifikuje, żeby przygotować formę na jakiś inny jesienny cel, jak np. właśnie jazda godzinna.