Wszystko o amatorskim ściganiu
Avatar użytkownika
By undef
#254947 W połowie sierpnia zawody we Wrocławiu, wpisowe 100 zł za 40 km, 120 za 109, trochę chyba jednak przegięcie.
By Robaku
#254965 Powiem tak nigdy nie byłem jeszcze na takich bike challangach, ale w porównaniu do biegów to taniocha. Półmaratonu zaczynaja sie praktycznie od 70 zł i potem w góre, nie mówiac o maratonie, który nawet w Polsce to wydatek ok. 150 zł, wiec trragedii nie ma.
Wrocław 13 sierpnia a poprawka w Poznaniu w połowie września.
Avatar użytkownika
By Greek
#254973 Jak dla mnie też przegięcie, są zdecydowanie tańsze wyścigi. Oczywiście niekoniecznie z jakimiś fajerwerkami w pakiecie startowym, gadżetami, ale większości chodzi o to, żeby się pościgać. Zwłaszcza, że w sumie organizator nie oferuje niczego specjalnego jeśli chodzi o trasę - praktycznie płaska. Dla przeciętnego amatora to w sumie nie ma po co jechać, chyba że ktoś po prostu chce się przejechać szybko w peletonie ;) Ale z drugiej strony w takim celu wystarczy się przejechać na jakąś płaską ustawkę, np. rondo babka ;)

W sumie jeśli chodzi o biegi to chyba łatwiej tyle zapłacić, bo sprzęt nie pochłania tyle pieniążków :grin:
Avatar użytkownika
By Leopejo
#254979 No tu we Wrocławiu jeszcze nie udało się stworzyć żadnego Ronda Babka, choć co kilka tygodni ktoś ma taki pomysł.
Wpisowe może drogie, ale mam nadzieję, że świetnie zorganizowana impreza. Drogi zamknięte dla ruchu samochodowego, nieźle dla wyścigu, który zaczyna i kończy się we Wrocławiu. Trasa nie płaska - przyznaję, po tych drogach nigdy nie jeździłem, ale lepiej nie zlekceważyć górek między Trzebnicą, a Wołowem, tzn. do 90. kilometra. A przy okazji zapraszam Greeka na inny wyścig, Koronę Kocich Gór 19 czerwca, mniejsze wpisowe i sam się przekona, że koło Trzebnicy można się męczyć. :D

A ja muszę jeszcze wybrać między uczestnictwem w Bike Challenge, a Road Trophy. Co mi poleca Dobry? ;)
Avatar użytkownika
By Greek
#255009
Leopejo napisał(a):A przy okazji zapraszam Greeka na inny wyścig, Koronę Kocich Gór 19 czerwca, mniejsze wpisowe i sam się przekona, że koło Trzebnicy można się męczyć. :D


Hehe, no dla mnie jednak muszą być podjazdy żeby było po co jechać :P Na takich krótkich hopkach to nie mam czego szukać, za mało mocy :oops:
Wpisowe rzeczywiście lepsze, jednak wyścigi z kalendarza PZkol to jest to :)
By Dobry
#255214
Leopejo napisał(a):A ja muszę jeszcze wybrać między uczestnictwem w Bike Challenge, a Road Trophy. Co mi poleca Dobry? ;)

No a co Ci mogę polecić ;) Co się będziesz kręcił wkoło bloku, jak możesz się wybrać kilka górek dalej ;)
Road Trophy wykończy każdego, niezależnie od poziomu wytrenowania. Ścianka za ścianką, a meta na najgorszej ściance ;). Trzy dni, cztery etapy, bardzo mocna konkurencja (trochę mastersów, bardzo mocni zawodnicy bez licencji). No i przepiękne okolice. Owszem, najtaniej nie jest, ale się wie, za co się płaci. Czołówka ściga się praktycznie w ruchu zamkniętym.
Warto się do Istebnej wybrać na sierpniowy weekend z rodziną. Piękna okolica, więc rodzina się nie będzie nudzić :).
A póki co - zapraszam 2 lipca na Pętlę Beskidzką (już 10. edycja). W tym roku trzy dystanse - jeden PRO - wyścig na krótkiej pętli w ruchu zamkniętym z dwoma górkami - niecałe 100 km i ponad 2 km w pionie. I dwa maratony na trasie klasycznej Pętli Beskidzkiej (Stecówka, Ochodzita albo Koczy Zamek, Salmopol) - do wyboru 2 lub 3 Pętle (ok 150 lub ok. 220 km). Na Pętli pogoda gwarantowana, możliwe upały :)

Pętla Beskidzka to impreza myślę że dla każdego jeżdżącego (każdemu da w kość, szczególnie ten najkrótszy dystans PRO). Natomiast Road Trophy to coś dla wytrenowanych - dzień w dzień są ścianki, a to zakwasza i ciężko z regeneracją. Nie jest to impreza dla każdego. A może inaczej - jest dla tych, którzy się dobrze przygotują :)
Avatar użytkownika
By JUSKI
#255454 Jak dla mnie duże przegięcie z opłatami startowymi. A już pobieranie za start od dzieci do mega przesada. Poza tym dzieci powyżej 14 lat ( no powiedzmy młodzież ;-) ) płaci jak dorośli. Jak dla mnie to wystarczy aby zrezygnować ze startu w tej imprezie która i tak pewnie dla większości będzie tylko okazją do wspólnej przejażdżki.
W ogóle dziwi mnie trend aby wykorzystywać takie imprezy do zarabiania kasy na startowym . Są w końcu poważni sponsorzy którzy kładą kasę na imprezę i powinno im zależeć na maksymalnym przyciągnięciu uczestników i tym samym na szerokiej rzeszy odbiorców reklamy. A wysokimi opłatami startowymi wielu ludzi pewnie się zniechęci. Opłata rzędu 20zł -30zł powinna wystarczyć i zadowolić i uczestnika i organizatora i sponsora. Koszt organizacji takiej imprezy nie jest chyba na tyle wysoki aby łoić uczestników aż tak bardzo.
Aby było wiadomo o czym piszę : za 120km aktualnie 109 za chwilę 139 już nawet nie piszę o dystansie "spacerowym" 40km :-)
120 KM ŠKODA CHALLENGE
do 31.05.2016 99,00 zł brutto
do 20.06.2016 109,00 zł brutto
do 20.07.2016 139,00 zł brutto
do 04.08.2016 199,00 zł brutto
40 KM ALLEGRO CHALLENGE
do 31.05.2016 89,00 zł brutto
do 20.06.2016 99,00 zł brutto
do 20.07.2016 129,00 zł brutto
do 04.08.2016 199,00 zł brutto
Avatar użytkownika
By Greek
#255456 Paradoks (jeśli chodzi o Twoje stanowisko, z którym się zgadzam) jest taki, że im bardziej masowa, "mainstreamowa" impreza, im większa ilość sponsorów, im większe rozreklamowanie, tym wyższa opłata startowa. Z kolei mniejsze wydarzenia, z małą ilością sponsorów kosztują uczestników mniej. Tak widocznie musi być :)
Generalnie te imprezy Skody (bo mniemam, że wyścigi w Poznaniu i Wrocławiu oraz Velo Toruń są "z jednej parafii") wyglądają na mało bezpieczne i niezbyt atrakcyjne ze względu na liczbę uczestników - i to myślę bardziej powinno odstraszać niż opłaty.