Cóż, świat upomniał się o tę kategorię...
Avatar użytkownika
By ciacho
#261645
zulu napisał(a):Tak na boku można też dojść do innego niewesołego wniosku. Jeśli przyjmiemy że dzisiejszy doping po prostu stał się bardziej profesjonalny. Czyli różne mikrodawki, sposoby na maskowanie dopingu przed kontrolą, doping podczas przygotowań a nie podczas wyścigu i inne takie sztuczki wymagające dużej wiedzy. To możemy uznać że zespoły takie jak CCC mogą mieć wielkie problemy. Gdyż pomijając naturalne bariery w możliwościach treningowych itp. To jeszcze dochodzi ta cała kosztowna farmaceutyka.
To może być zwyczajnie nie do przeskoczenia.


oczywiście wtedy jeśli te ekipy są w 100 % czyste ;)
Avatar użytkownika
By druid
#261651
Mr_X napisał(a):Ad.4. Jeśli przyjmiemy, że Evans był wtedy w życiowej formie, tak jak w 2011 roku, i że jechał "czysty"....byłby to swego rodzaju papierek lakmusowy.


Heh, nieźle dawkują nam te rewelacje Dekkera.

Dziś np., że w 2009 ówczesny lekarz Lotto - Jon Mathieu - fałszował kolarzom "kartoteki" i regularnie podawał kortyzon. Coraz bliżej tego Evansa ;)
By Mr_X
#261654 Szykuje się naprawdę interesująca książka.

Być może to smutne, ale to zwyczajnie ciekawsze od "No tu zaatakowałem, X-er jechał 15 sekund za mną, musiałem pedałować, dojechałem".

Nie da się ukryć również, że ma Holender łeb na karku, bo lepszego momentu na wydanie książki chyba nie było. Sezon ogórkowy, afera Armstronga już ucichła, żadne inne historie nie wypływają.
By zulu
#261655 Byłoby też ciekawe gdyby narodziła się nowa świecka tradycja :)
Kończymy karierę kolarską a zaczynamy pisarską...
Np. Contador znów w świetle jupiterów :razz:
Ale tak nie będzie bo znając życie prawnicy już nad tym pracują. Kontrakty zawodowe będą mieć odpowiednie klauzule. Odszkodowania w przypadku ujawniania tajemnic „firmy”. Jakoś to zablokują.
By johnny_pl
#261660
Mr_X napisał(a):Szykuje się naprawdę interesująca książka.

Być może to smutne, ale to zwyczajnie ciekawsze od "No tu zaatakowałem, X-er jechał 15 sekund za mną, musiałem pedałować, dojechałem".


Pijesz do ostatnio wydanej (auto)biografii dyrektora czwartego wielkiego Touru? :)

A co do książki Dekkera, to mam nadzieję, że angielskie tłumaczenie szybko się pojawi.
Avatar użytkownika
By Popiol
#261912 Ehh, ale żenująca jest ta sprawa Sky.
I to miał być niby zespół działający najbardziej transparentnie...
Brailsford prawdopodobnie odejdzie, ale czy to coś zmieni?

A Wiggo siedzi w domu i się śmieje.
Avatar użytkownika
By DrGonzo
#261913
Popiol napisał(a):Ehh, ale żenująca jest ta sprawa Sky.
I to miał być niby zespół działający najbardziej transparentnie...
Brailsford prawdopodobnie odejdzie, ale czy to coś zmieni?

A Wiggo siedzi w domu i się śmieje.


Ale przecież to nic nowego, ile razy widzieliśmy podobny scenariusz? Powstaje supergrupa, która miażdży konkurencję i wygrywa jak co chce. Ma zazwyczaj (głównie ostatnio) jakieś wytłumaczenie swojej supremacji - w przypadku SKY tzw. marginal gains - a potem coś/ktoś zaczyna (się) sypać i domek z kart się wali. Tak było (za mojej pamięci) od czasów Festiny, przez Telekom, US Postal/Discovery, po Sky właśnie (i co tam jeszcze w międzyczasie było). Nie szkoda mi ani Wigginsa, ani Brailsforda, bo jeśli już pakują się w ten teatrzyk łgarstw to niech chociaż nauczą się dobrze kłamać (może LA prowadzi jakieś szkolenia). Ciekawe czy Krzysiek ostatnio śpi dobrze ;)
Avatar użytkownika
By Popiol
#261914 No, szkolenie u LA to by się Brailsfordowi przydało :D

Absolutnie nie jestem zdziwiony, że Sky oszukiwało/oszukuje(choć na razie wg oficjalnej wersji zgodnie z prawem). Jestem zniesmaczony sposobem, w jaki starają się tłumaczyć. No i można przewidywać, że emocje wyścigowe znów przegrają z tymi zakulisowymi.

A dodatkowo w styczniu węgierski magik od elektrycznych rowerów planuje ogłaszać jakiś brejkingnjus...
Avatar użytkownika
By undef
#261915
Popiol napisał(a):No, szkolenie u LA to by się Brailsfordowi przydało :D

Absolutnie nie jestem zdziwiony, że Sky oszukiwało/oszukuje(choć na razie wg oficjalnej wersji zgodnie z prawem). Jestem zniesmaczony sposobem, w jaki starają się tłumaczyć. No i można przewidywać, że emocje wyścigowe znów przegrają z tymi zakulisowymi.

A dodatkowo w styczniu węgierski magik od elektrycznych rowerów planuje ogłaszać jakiś brejkingnjus...


Mnie bardziej ciekawi czy wypłynie coś nowego odnośnie motodopingu, tak jak to było w którymś news'ie
By zulu
#261916 Te marginal gains to chyba polegały na maksymalnym wyciskaniu dostępnej farmaceutyki i wykorzystywaniu przepisów umożliwiających legalne zażywanie zabronionych środków.
Avatar użytkownika
By sebkaaa
#261917 serio wierzycie ze tam był lek dla Wigginsa który mógł przyjąć dzieki TUE pytam poważnie? przecie to można było załatwić prostą drogą idąc do pierwszej lepszej apteki, czy ktoś wierzy w te bajki ?
Avatar użytkownika
By Popiol
#261922 Dziś Funvinc dostał licencje pro-conti. Mimo ewidentnego, chamskiego koksowania. Trzech złapanych na CERA. Krótkie zawieszenie wystarczy jako kara. Super.

Po co w ogóle UCI mówi o walce z dopingiem? Nie lepiej nic nie mówić?
By zulu
#262542 To jednak smętne że Kwiatek tak łatwo poparł Brailsforda. Przecież będąc nowy mógłby chyba jakoś odciąć się od tamtych czasów. Sprawa jest ewidentnie śmierdząca i właściwie człowiek się zastanawia czemu mają służyć takie akcje lizania dupy w zespole. Czy to jakaś konieczność czy indywidualne radosne wyrazy poparcia?
Łubu dubu, łubu dubu, niech żyje nam prezes naszego klubu...
Avatar użytkownika
By ciacho
#262543 obawiam się że taki jest odgórny prikaz

swoją drogą aż się zdziwiłem że na forum cisza w tym temacie

Obawiam się że niedługo gówno wybije :?
Avatar użytkownika
By druid
#262548
grzegorzkaszkur napisał(a):Moim skromnym zdaniem to kwestia czasu gdy okaże się, że koksowanie będzie standardem i będzie legalne. W tym kierunku to zmierza, za dużo kasy leci


tak od 2-3 lat tępienie dopingu nie jest już takie trendy, jak jeszcze 5-7 lat temu. zwróćcie uwagę jak wielu kolarzy się ostatnio wykręciło od kary. nie wnikam czy kolarz x czy y był rzeczywiście winny i jak bardzo, ale myślę, że pewien trend jest jak najbardziej zauważalny. upadek znaczenia mpcc to dobry papierek lakmusowy w tej kwestii.
By zulu
#262549 Faktycznie, można odnieść wrażenie że dopracowany jest jakiś układ. Chyba także dlatego że wszyscy (szefowie zespołów) trzymają się w szachu. Na zasadzie: ktoś uderzy we mnie to ja uderzę w was. Po prostu ktoś mocno wkurzony może wyjawić takie ciekawostki że kolarstwo znów wraca do szamba. A tego nikt nie chce.
Avatar użytkownika
By ciacho
#262562 Z drugiej strony Tak trochę "z dupy" ale zastanawiam się jaki byłby efekt gdyby taki placek kolarski jak ja walnął sobie jakieś sterydy na poprawienie wydolności :?
By johnny_pl
#262564
KubaWinter napisał(a):Kto z Was w życiu brał sterydy? Ja nigdy, coś chorowita musi być ta ekipa Sky.

Maści sterydowe na jakieś problemy skórne się zdarzały, ale to b.rzadko.

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka
By johnny_pl
#262565 Przyznam, że z pewnym niesmakiem odebrałem tweet Kwiatka ze wsparciem dla DB tym bardziej, że przecież chyba nawet połowa zawodników ekipy nie brała udziału w tym "łubu dubu “

Wysłane z mojego D5503 przy użyciu Tapatalka
Avatar użytkownika
By DrGonzo
#262701 http://wyborcza.pl/7,154902,21502539,la ... entow.html

Telenoweli LA ciąg dalszy. Tym razem amerykańska poczta chce od Armstronga 100 baniek. Już nawet nie byłoby w tym nic ciekawego, gdyby nie fakt, że 25 mln ma iść do... Floyda Landisa - taka nagroda za donos na ekskolegę. Doprawdy, gdyby tak to się zakończyło, byłaby to kuriozalna decyzja.