No co? Zabrakło kategorii?...
Avatar użytkownika
By ciacho
#250452 Przejrzałem archiwum i nie znalazłem podobnego tematu więc pozwolę sobie założyć
Podczas sobotniego wypadu do Ieper zdarzyło mi się dokonać przyjemych dla ducha i ciała zakupów, ktorych wynikami chciałem się podzielić.
To łupy tylko z jednego sklepu, gdy znajdę więcej, będę wklejał
W Polsce kiedyś kupiłem piwo polskiej produkcji Tour (ciekawy aromat, wysoka cena). Widziałem że była też Vuelta i Tour
Macie jeszcze jakieś.
Temat dla piwoszy i nie tylko

Obrazek
Obrazek
By zulu
#250457 Ale ogólnie o piwie czy jakieś związki z kolarstwem muszą być? :wink:
Ten sam browar, który wypuścił Vueltę ma też Tourmalet. Są to w miarę przyzwoite piwa z małego browaru, którego nazwy nie pamiętam. Choć już wspominałem o nich na forum. Natomiast tak ogólnie to jest u nas teraz z czego wybierać, myślę że wiele piw z małych browarów ma światowy poziom. Warto poeksperymentować. Tylko trzeba pamiętać że dobre piwa to tak od 6,50 zaczynają się. W moim stylu są IPA (India Pale Ale). Lubię to doładowanie chmielem :smile:
A tak na szybko to polecam każdemu piwa z serii Plon browaru Kormoran. Są mocne i delikatne jednocześnie. W różnych odcieniach smakowych (kolory etykiet). Po prostu świetne piwko.
Avatar użytkownika
By Greek
#250467
zulu napisał(a):Ale ogólnie o piwie czy jakieś związki z kolarstwem muszą być? :wink:
Ten sam browar, który wypuścił Vueltę ma też Tourmalet. Są to w miarę przyzwoite piwa z małego browaru, którego nazwy nie pamiętam.

... a także Giro ;)
Obrazek
Obrazek

Browar Spirifer.

Bardzo mi się podoba ten patent z procentami na Kwaremoncie :D Tylko trochę przedobrzone :)
Avatar użytkownika
By Estel
#250499 Orientujecie się Panowie, czy któreś z tych piw kupię w Krakowie? Chętnie bym skosztował :)
By zulu
#250592 Kwaremontu nigdy nie widziałem ale z tymi mniejszymi browarami to nic dziwnego. U nich nie ma ciągłych dostaw. Uwarzą to jest. Potem mogą uwarzyć coś innego. To normalnie że się czeka na nową partię jakiś, nawet długi, czas. I dobrze. Człowiek widzi że to nie przemysłówka.
Avatar użytkownika
By Leopejo
#252657
Boss napisał(a):Coś na czasie, z Toskanii.

Moretti znam, oczywiście, ale przyznaję, że ja Toskańczyk nie wiem co to "piwo po toskańsku".
Avatar użytkownika
By Boss
#252659
Leopejo napisał(a):
Boss napisał(a):Coś na czasie, z Toskanii.

Moretti znam, oczywiście, ale przyznaję, że ja Toskańczyk nie wiem co to "piwo po toskańsku".


Ja też nie. Zostańmy przy winie, przynajmniej jeśli o Toskanię chodzi :D
Szkoda, że nie ma ważnych imprez kolarskich w północnej Szkocji. Stanąłbym na pewniejszym gruncie :D
Avatar użytkownika
By dpo
#252660
Boss napisał(a):
Leopejo napisał(a):
Boss napisał(a):Coś na czasie, z Toskanii.

Moretti znam, oczywiście, ale przyznaję, że ja Toskańczyk nie wiem co to "piwo po toskańsku".


Ja też nie. Zostańmy przy winie, przynajmniej jeśli o Toskanię chodzi :D
Szkoda, że nie ma ważnych imprez kolarskich w północnej Szkocji. Stanąłbym na pewniejszym gruncie :D


Albo na Islay ;)
Avatar użytkownika
By Boss
#252661
dpo napisał(a):Albo na Islay ;)


Tam to raczej Danny MacAskill miałby pole do popisu :)

Ale taki wyścig na północy, szlakami przemytników, mógłby być nie gorszy od Yorkshire ;)
By jarek996
#252669
Boss napisał(a):
Leopejo napisał(a):
Boss napisał(a):Coś na czasie, z Toskanii.

Moretti znam, oczywiście, ale przyznaję, że ja Toskańczyk nie wiem co to "piwo po toskańsku".


Ja też nie. Zostańmy przy winie, przynajmniej jeśli o Toskanię chodzi :D
Szkoda, że nie ma ważnych imprez kolarskich w północnej Szkocji. Stanąłbym na pewniejszym gruncie :D


No to ja musialbym miec Tour de Karaiby :D .
By Inaki
#252883 W latach 80-tych, kiedy w Polsce trudno było o piwo, jeździliśmy na rajdy rowerowe po - wtedy jeszcze - Czechosłowacji. Nazywaliśmy je "Kolem vycapov piva". Na każdym podjeździe ścigaliśmy się na VP - vrcharskej premii, a w miasteczkach na VP - velkim pivie. Oj, wesoło czasami było. Wtedy najlepsze były premie I kategorii: Zlaty Bazant i Gambrinus. Ale czasami na jednym etapie było i 6 premii VP i każda inna.
Avatar użytkownika
By Popiol
#252886
Inaki napisał(a):W latach 80-tych, kiedy w Polsce trudno było o piwo, jeździliśmy na rajdy rowerowe po - wtedy jeszcze - Czechosłowacji. Nazywaliśmy je "Kolem vycapov piva". Na każdym podjeździe ścigaliśmy się na VP - vrcharskej premii, a w miasteczkach na VP - velkim pivie. Oj, wesoło czasami było. Wtedy najlepsze były premie I kategorii: Zlaty Bazant i Gambrinus. Ale czasami na jednym etapie było i 6 premii VP i każda inna.


Czyli byliście dobrze nawodnieni :D
Fajna historia.

Poprzedniego lata byłem ze znajomymi na rajdzie w Czechach. Niestety, nie wpadliśmy na pomysł piwnych premii...
Avatar użytkownika
By undef
#252887 Kiedyś to % uchodziły płazem, dzisiaj mogło by być różnie;)
Avatar użytkownika
By ciacho
#263520 Nowe łupy z Belgii
Jedno na dziś na AGR, drugie czeka na LBL

Obrazek
Avatar użytkownika
By druid
#263556
ciacho napisał(a):Nowe łupy z Belgii
Jedno na dziś na AGR, drugie czeka na LBL

Obrazek


Ja na LBL mam 3 walońskie :)

Zauważyłem, że jest też piwo "Koppenberg". Pił ktoś?
Avatar użytkownika
By ciacho
#263557 Nigdy nie widziałem/słyszałem/piłem
Będę poszukiwał

Ps. Zna ktoś jakąś ciekawą książkę o piwie- w sensie różnice, rodzaje, może jakiś rys historyczny itd?
By Inaki
#263572 Polska książka. Dużo informacji i różnych ciekawostek. O piwach europejskich też.
Załączniki
P1020063.JPG
P1020064.JPG