O wyścigach, tych poważnych i tych trochę mniej...
Avatar użytkownika
By Anderis
#268713
Lieser napisał(a):Siema. Już drugi raz uważam team Cannondale za nazwiska za top 5 w górach. W Giro miałem ich na 2 miejscu, ale ostatecznie młody Formolo sam musiał walczyć. Teraz miałem ich po Sky, Ag2r, Movistarze i WIELKO TRÓJCĄ ORICY wracając przed wyścigiem obstawiałem na lidera Urana mimo czasówki. Uran okazał się w lepszej formie niż myślałem. Ale jego najlepszym pomocnikiem jest młody Bettiol(wygraa kiedyś na mur de huy zobaczycie). Talansky jedzie w dalszej cześci peletonu z Chavesem. Rollo czeka na swój wielki etap, ale nie wdzię by zbytnio miał forme. Grupa Talansky Bettiol Rollo pod Gailbier mogła by wymęczyć wszystkich i przejąć kontrole w peletonie.

Jeszcze co do Urana w 2014 był top 10 czasowców świata. Na vuelcie 2014 miał ostatnią dobro czasówkie. Tera jest na poziomie Bardeta i gorszym od Aru. W sumie jednak Bauke jak rok temu był w formie to super na czas pojechał.

Vaughters z powodu problemów budżetowych musiał oszczędzać m. in. na testach aerodynamicznych- pewnie jedna z przyczyn dla których Uran jeździ na czas ostatnio słabiej.

Rolland jest ewidentnie nie w formie, jak praktycznie każdy, kto jechał Giro. Wszyscy widzimy, jak Quintana się męczy, Zakarin w Austrii w ogóle nie istniał, mimo słabej obsady, Dumoulin nawet w Szwajcarii nie dał rady. Co prawda Francuz, w przeciwieństwie do w/w kolarzy nie jechał na generalkę, ale w drugiej połowie wyścigu i tak prawie każdy etap był w ucieczce, więc pewnie się wyeksploatował. Wygląda na to, że Giro było naprawdę wyczerpujące.

Bettiol prędzej wygra Flandrię albo Amstel, niż na Mur de Huy. To nie jest kolarz na stromizny.

Talansky pewnie odczuwa skutki niedawnej choroby. A kto wie, czy nie rozchorował się drugi raz w trakcie TdF, ponoć spora grupa kolarzy miała problemy żołądkowe kilka dni temu.

druid napisał(a):Co do Kwiatkowskiego to można powiedzieć, że trochę powrócił z zaświatów jak Uran. Podobnie jak Kolumbijczyk, miewał przebłyski przez ostatnie 2 lata, ale to nie był ten Kwiatkowski z pierwszych kilkunastu (20?) miesięcy w Quick-Stepie.


Uran przez ostatnie 2 lata miał moim zdaniem dość równą formę i regularnie przyjeżdżał z najlepszymi w górach na większości wyścigów, w których jechał. W tym roku był w top5 na "królewskich" etapach w Romandii, Baskach i Tirreno. W zeszłym również przyjeżdżał w najlepszymi w górach w Romandii, walczył w jesiennych klasykach włącznie z Lombardią i na Giro objeżdżał Nibalego, Valverde i Chaveza na poszczególnych etapach w 1-szym i 3-cim tygodniu, a generalka odjechała przez chorobę i słabszą dyspozycję w drugim tygodniu + fatalne czasówki (i że nawet mimo choroby i kryzysu skończył na 7-mym miejscu w generalce to też o czymś świadczy). No i przez te feralne czasówki odjechało też wiele lepszych rezultatów w tygodniówkach, ale generalnie w górach moim zdaniem Uran cały czas jeździł na swoim poziomie.
Avatar użytkownika
By druid
#268716 @Anderis,
Rolland miał zapalenie oskrzeli,
spodziewają się, że będzie bardziej przydatny po dniu przerwy.

Do słabej Austrii Zakarina też się odwoływałem,
gdzieś czytałem, że specjalnie nabrał trochę kilogramów, żeby na Vueltę znowu zrzucić.
By Dobry
#268717 Tak od siebie podkreślę, że wczorajsza pogoń Froome'a za rywalami, a w zasadzie jej pozytywne zakończenie, to jednak był duży wyczyn. Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie innej tego typu skutecznej akcji. W zasadzie to w ten sposób w ostatnich latach jedynie przegrywano wyścigi - np. tegoroczne Giro - na Blockhausie kilku gości starało się dojść po kraksie, ale tracili grube minuty. Dumoulin też po dwójeczce nie był w stanie się zbliżyć do rywali, a tylko minimalizował straty. Inna rzecz, że Froome rzeczywiście miał bardzo mocną ekipę do pomocy. I co najważniejsze - ta ekipa była dobrze zorganizowana w pogoni. Nie zostali z nim wszyscy na raz, tylko sukcesywnie kolejni dołączali na trasie i robili swoje. Również wymiana koła wypadła bardzo dobrze i sprawnie. Nie było stania na poboczu i machania rękami (z tym mi się zawsze Valverde kojarzył - czekał na samochód, kiedy trzeba było po prostu jechać dalej), była szybka wymiana i dobrze zorganizowana pogoń. Ale oprócz tej pogoni, Froome miał coś ekstra pod nogą, bo do zaciekle odjeżdżających rywali dojechał w zasadzie bez problemów. Inna rzecz, że różnica między naprawdę mocnym teamem Ag2r a Skajem jest jednak gigantyczna...
Avatar użytkownika
By druid
#268718 heh, ale Szmyd naciska Kwiato w sprawie Landy.

@Dobry,
a Contador na Mortirolo 2 lata temu? To było jeszcze bardziej imponujące.
Ale tak, Froome i jego ludzie spisali się wczoraj na medal.

Ja tam lubię te podcasty Armstronga,
jak ktoś nie ma żadnych zobowiązań wobec sponsorów/kanału TV/poszczególnych osób (np. w naszym ES nigdy nic negatywnego nie powiedzą o Polakach) to jednak jest zupełnie inna gadka.
LA o problemach Froome'a i o tym skąd mogą wynikać takie problemy u kolarz: "fakt, że miałem szczęście, ale przez 7 zwycięskich edycji złapałem jednego laczka".
Avatar użytkownika
By grzesiek00
#268721 Wszyscy mówią o Landzie, równiez za granicą. Mówi o tym Baranowski, Szmyd, który w dzisiejszym peletonie jest raczej dobrze zorientowany. Ale spoko, niektórzy na tym forum i tak twierdza, że to g.. prawda :) Wierzcie dalej Michałowi, że jest team spirit. Tylko cóż on może innego powiedzieć w obecnej sytuacji?
Avatar użytkownika
By druid
#268726
grzesiek00 napisał(a):Wszyscy mówią o Landzie, równiez za granicą. Mówi o tym Baranowski, Szmyd, który w dzisiejszym peletonie jest raczej dobrze zorientowany. Ale spoko, niektórzy na tym forum i tak twierdza, że to g.. prawda :) Wierzcie dalej Michałowi, że jest team spirit. Tylko cóż on może innego powiedzieć w obecnej sytuacji?

No problem w tym, że Michał nie może.
(btw, ciekawe co Szmyd myślał na Giro 2004 o Cunego i Simonim w zespole ;) )
Nikt z zewnątrz nie twierdzi, że team spirit jest u nich nieskazitelny.
Ale prawda jest też taka, że tak na trasie Landa się póki co niczym szczególnym nie naraził (bardziej mam skojarzenia z Contadorem i Leipheimerem z Vuelty 2008), zobaczymy jak dalej.
Ba, powiedziałbym, że to wręcz Sky sprowokowali tę sytuację, zezwalając Landzie na odjazd 14 lipca i udając przed całym światem, że jadą na 2 opcje.

Ciekaw jestem takiej sytuacji;
Henao, Nieve, Landa, Froome, Bardet, Aru, Uran, Meintjes, Contador, D.Martin, Barguil, Quintana, Bennett, Yates, Buchmann, Benoot i powiedzmy Latour i niech będzie, że jeszcze Kwiatkowski z Vuillermozem jadą sobie pod Galibier. Landa ma defekt. Henao poczeka? Chyba nie. Załóżmy, że Sky prowadzi w tym momencie. Zejdą z prowadzenia? Chyba tak.
By Dobry
#268729
druid napisał(a):
@Dobry,
a Contador na Mortirolo 2 lata temu? To było jeszcze bardziej imponujące.
Ale tak, Froome i jego ludzie spisali się wczoraj na medal.



Racja, jak mi to mogło umknąć... W końcu to zdarzenie z tych niezapomnianych ;)

Tym bardziej smutno się robi, kiedy się okazuje, że po 2 latach Contador już niewiele ma wspólnego z tamtym Contadorem.
Avatar użytkownika
By tivano
#268730
druid napisał(a):Ale prawda jest też taka, że tak na trasie Landa się póki co niczym szczególnym nie naraził (bardziej mam skojarzenia z Contadorem i Leipheimerem z Vuelty 2008), zobaczymy jak dalej.


Też o tym pomyślałem, ale jednak Leipheimer, o ile pamiętam, na żadnym etapie górskim nie wyprzedził Contadora ;) w każdym razie rozkład sił był faktycznie podobny - Amerykanin mógłby spokojnie wtedy walczyć o zwycięstwo. Tylko na Angliru Contador więcej mu dołożył, ale Levi wtedy, po pierwsze - przez jakiś czas prowadził grupę, a po drugie - dość długo jechał na kole Sastre, co było raczej elementem taktyki, bo w końcówce wyraźnie mu odjechał.

Zgadzam się z opinią, że Landa nic takiego póki co nie zrobił. Zachowanie Froome'a w 2012 było dużo bardziej ostentacyjne ;)
Avatar użytkownika
By dpo
#268732 Może faktycznie doczekamy się jakichś akcji na wiatrach dzisiaj, bo prognozy są "optymistyczne" ;)

Aru i Uran mogą tutaj dużo stracić, Sky powinno spróbować. No i Lotto żeby się pozbyć Kittela, który też nie jest mistrzem na wiatrach (plus słabo mu idzie finisz po ciężkich etapach)
By Delano
#268733 Dziękuję za linkę, ciekawy live.

Mnie się zdaje że GReipel nie ma szans na wygranie etapu, prędzej słabość Kittela wykorzystają Groenewagen, Kristoff, Matthews lub w końcu Bouhanni... A jest jeszcze zawsze groźny Boasson Hagen
By Lieser
#268734 Uran ma Taylora na wiatry, a to mistrz wiatrów. Bardet ma głównie Neasena. Wiadomo dobry klasykowiec, ale mistrzem wiatrów czy jest? Aru ma głównie Grivko i Valgrena, no ale właśnie blado oni przy Taylorze wyglądają blado. Sky Knees Rowe wiadomo jeszcze Vasil i Kwiato geniusz.

Quick Steep chyba może mieć problemy. :568: :P
By Dobry
#268736
Lieser napisał(a):
Quick Steep chyba może mieć problemy. :568: :P

Bardzo humorystyczny wpis
Ale OK, bez Trentina i Gilberta jakość ich wachlarzyka z pewnością znacząco spadła.

Natomiast Kittel, mimo słusznej (kolarsko) postury, jest wyjątkowo słabym zawodnikiem na wiatry. Natomiast na tym Tourze zdaje się przeczyć wszelkim przekonaniom o swoich niedoskonałościach - robi co chce.
A wiatr pewnie i tak ostygnie, jak przyjdzie co do czego ;)
By przemoe
#268737
Dobry napisał(a):
Lieser napisał(a):
Quick Steep chyba może mieć problemy. :568: :P

Bardzo humorystyczny wpis
Ale OK, bez Trentina i Gilberta jakość ich wachlarzyka z pewnością znacząco spadła.

Natomiast Kittel, mimo słusznej (kolarsko) postury, jest wyjątkowo słabym zawodnikiem na wiatry. Natomiast na tym Tourze zdaje się przeczyć wszelkim przekonaniom o swoich niedoskonałościach - robi co chce.
A wiatr pewnie i tak ostygnie, jak przyjdzie co do czego ;)


Ciekawe czy będą w stanie poświęcić etap Kittela, żeby spróbować czegoś dla Martina.
Avatar użytkownika
By ciacho
#268739 Na mecie porywy do 65kmh! Dutch way :) będzie ciekawie. Pewnie kolarze z Beneluxu pozaciągają. Typowi górale w kategorii do 60kg mogą potracić