O wyścigach, tych poważnych i tych trochę mniej...
Avatar użytkownika
By druid
#262718 ASO ogłosiła trasę tegorocznej edycji, a Baldwin w pigułce przedstawił co i jak.

https://rowery.org/2017/03/16/trasa-cri ... hine-2017/

Trasa po raz kolejny w ostatnich latach ciekawa, dlatego pozwolę sobie na krótki komentarz.

Już pierwszy etap wokół St. Etienne wygląda dosyć atrakcyjnie, ale jako że to Dauphine i do tego wstęp to fajerwerków się nie spodziewam, chociaż... ;)
Etap nr 6 to końcówka zbliżona do etapu nr 9 z tegorocznej edycji TdF. Mont du Chat. Myślę, że to może być ten magnes, który przyciągnie kilku wahających się na Delfinat, zamiast do Szwajcarii. Podjazd niezwykle - jak na standardy TdF - stromy, do tego z trudnymi, wąskimi i krętymi zjazdami. Dotąd kojarzony przede wszystkim z Tour de France 1974, gdzie 37-letni Poulidor i waleczny Gonzalo Aja odjechali Mercxkowi, który jednak ich dogonił na zjazdach i wygrał etap z metą w Aix-les-Bains. Dla mnie to takie trochę francuskie Mortirolo, choć jednak oczywiście nieco łatwiejszy.
Etap nr 7 to dość niespodziewany wariant podjazdu do l'Alpe d'Huez, czyli od Sarenne, a potem góra-dół-góra do mety.
Najbardziej czekam jednak na etap nr 8.
Niespodzianka nr 1 to końcówy podjazd pod Plateau de Solaison. Kibice od lat domagają się go na TdF. W przeszłości wykorzystywany na wyścigu Tour des Pays de Savoie, potem w 2014 już na Tour de l'Avenir (zwyciętwo Kazacha Davidenoka po ucieczce), no i w 2017 Dauphine. Swego czasu ta stacja wyglądała na trochę zaniedbaną, ale skoro Delfinat tam zagości...
Sam podjazd to jedno, ale start z Albertville i przebieg (4 podjazdy na 115 km) po prostu taki, że aż chciałoby się zrobić ctrl c + ctrl v na Tour 2018 :) Ale może na Dauphine też będą emocje, skoro to ostatni etap. Oby!
By Zbig
#262720 Będzie stromo. Mont du Chat i Solaison to podjazdy na miarę tych z Vuelty czy Giro. Zauważyłem że w ASO obcinają trochę podjazdy by zawyżyć procent, np. Plateau de Solaison 11,3 km i 9,2 % a na innych profilach przeważnie jest ok 13km i trochę powyżej 8%, podobnie jest z Mont du Chat który jest o wiele dłuższym podjazdem (ma prawie jeszcze raz tyle w stosunku do profilu z ASO).
Patrząc na tę trasę to wydaje mi się że większość zawodników z czołówki wybierze w tym roku Delfinat niż TdS. Wyścig w Szwajcarii wyglądał w zeszłym roku tak sobie jeśli chodzi o obsadę, i jestem za tym by zaryzykować i przełożyć wyścig na wrzesień.