s
RejestracjaSzukajFAQUżytkownicyGrupyZaloguj


Poprzedni temat «» Następny temat
bagażnik dachowy na rower vs. rama karbonowa
Autor Wiadomość
LordTom83 

Dołączył: 20 Paź 2009
Posty: 117
Skąd: Kutno
Wysłany: Wto 11 Maj, 2010 19:00   bagażnik dachowy na rower vs. rama karbonowa

Witam,
jutro mam zamiar jechac do Wisly na kilka dni, moze pogoda bedzie ladna wiec chce zabrac ze soba rower. Slyszalem ze bagazniki dachowe nie nadaja sie do przewozenia rowerow karbonowych. Prawda?? Wiadomo, ze jak za mocno sie scisnie rame to i aluminium pewnie peknie. Jesli ktos ma doswiadczenie w przewozeniu rowerow to prosze o opinie. Nie chce przez jeden wyjazd zniszczyc ramy.
 
     
Jürgen 
Dr Fuentes


Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 1214
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Wto 11 Maj, 2010 19:39   

Hmm... ja słyszałem różne rzeczy i nie jestem pewien, czy bardziej obawiałbym sie złąpać uchwytem wycieniowaną ramę aluminiową czy "norlamalny" karbon... Natomiast do bagażnika dachowego można kupić uchwyt, którym łapiesz rower za widelec (po wyjęciu koła) i po sprawie.

Konkretnie może być np. takie coś:

http://www.thule.com/pl-P...ers/561000.aspx

Ja używam bagaznika dachowego i po zmianie ramy pewnie będę musiał w taki uchwyt zainwestować...
 
     
LordTom83 

Dołączył: 20 Paź 2009
Posty: 117
Skąd: Kutno
Wysłany: Wto 11 Maj, 2010 21:32   

problem sam sie rozwiazal, nie pasuja poprzeczki do relingow :) rozebralem rower na czesci i zmiescilem miedzy siedzenia:)

patrzylem tez sam uchwyt mocujacy za dolna rure ramy, nawet przy bardzo lekkim uscisku rura sie delikatnie odksztalca. Ciekawe czy przy dluzszej wyboistej trasie (czyt. polskie drogi) rura nie ulegla by zniszczeniu.
 
     
stasik 
ojciec inzynier

Dołączył: 27 Wrz 2009
Posty: 284
Skąd: Gliwice
Wysłany: Wto 11 Maj, 2010 22:14   

I bardzo rozsadnie zrobiles :-) W ten sposob rowerowi nie grozi deszcz, trudniej go stracic podczas postoju np. na obiad i samochod lepiej jedzie, mniej pali. Sam woze rowery tylko wewnatrz samochodu, miedzy innymi dlatego wlasnie kupilem sredniej wielkosci vana :-)
_________________
Ciclismo o muerte!!!
 
     
gres 
jaguar & trek120

Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 1175
Wysłany: Śro 12 Maj, 2010 10:10   

też woże tylko wewnątrz - ile much by nałapał gdyby był na górze ! :)

chociaż generalnie pomysł z bagażnikiem trzymającym widelec a nei rame jest bardzo dobry
_________________
kupie suport na kwadrat , angielski -długość 103 mm !!
 
 
     
LordTom83 

Dołączył: 20 Paź 2009
Posty: 117
Skąd: Kutno
Wysłany: Czw 13 Maj, 2010 21:16   

i tak byla kiepska pogoda, caly czas padalo to bez znaczenia czy ja jezdzilem w deszcz czy rower bylby przewozony na dachu :) droga z zywca do szczyrku masakra..wygladalem jak kolarz mtb, caly w blocie, rower generalnie w wiekszosci bialy, a po kilku kilometrach ta droga byl brazowy
 
     
hatka82 


Dołączył: 31 Maj 2007
Posty: 36
Skąd: Włoszakowice
Wysłany: Nie 16 Maj, 2010 11:17   

Dobrym i tanim rozwiązaniem jest też zastosowanie uchwytów TOUR PROFESSIONAL mocowanych do belek poprzecznych i łapiących rowerek za widelec. Przetestowane rozwiązanie, które naprawdę się sprawdza, przy niewielkich kosztach ~75 zł/szt.

tourprof21.jpg
Plik ściągnięto 248 raz(y) 51,56 KB

 
     
LordTom83 

Dołączył: 20 Paź 2009
Posty: 117
Skąd: Kutno
Wysłany: Nie 16 Maj, 2010 12:16   

w porownaniu do ceny Thula to taniocha. Tylko czy nie rozleci sie po drodze:) Sprawdzane na dluzszych trasach? W wakacje planuje wyjazd do Chorwacji, fajnie bylo by zabrac rower. Thule napewno profesionalny i sprawdzony na kazdej trasie. Tylko kosztuje ponad 400 zl, do tego prawie 200 zl uchwyt na kolo.
 
     
Jürgen 
Dr Fuentes


Dołączył: 28 Mar 2006
Posty: 1214
Skąd: Rzeszów
Wysłany: Nie 16 Maj, 2010 12:24   

Wydaje mi się (to są moje teoretycznie rozważania, bo nie miałem z takim czymś do czynienia), że będzie pewna różnica. Uchwyt Thule będzie sztywniejszy (belka będzie stabilizować całą "konstrukcję). Natomiast sztywnośc tego wynlazku zależeć będzie od sztywności karoserii samochodu i - co gorsza - samych belek dachowych (ewentualnie relingów). Jezeli na karoserii/belkach/relingach pojawią się jakieś siły skręcające, to zostana przeniesione na ramę. uchwyt Thule przejmie większość tej sily.
Myslę jednak, że spokojnie można ten uchwyt zastosować i nic nie powinno się stać. Niemniej jednak uchwyt na kolo trzeba będzie - jak w przypadku Thule - kupić albo wozić koło w samochodzie.

PS Nie jestem pewien, czy jeden z moich znajomych nie ma takiego własnie uchwytu. Jak się z nim zobaczę, będe musiał go zapytać.
 
     
Pawsol 

Dołączył: 23 Lip 2008
Posty: 15
Skąd: Wejherowo
Wysłany: Nie 16 Maj, 2010 18:10   

hatka82 napisał/a:
Dobrym i tanim rozwiązaniem jest też zastosowanie uchwytów TOUR PROFESSIONAL mocowanych do belek poprzecznych i łapiących rowerek za widelec. Przetestowane rozwiązanie, które naprawdę się sprawdza, przy niewielkich kosztach ~75 zł/szt.


Używam takiego uchwytu. Jedynie co musiałem zrobić, to zmieniłem pasek do mocowania tylnego koła. Orginał nie trzyma :!: Zastosowałem dwa paski ze skóry, tak aby tylne koło było mocno zapięte do uchwytu.
Ostatnio zmieniony przez Pawsol Pon 17 Maj, 2010 21:57, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
LordTom83 

Dołączył: 20 Paź 2009
Posty: 117
Skąd: Kutno
Wysłany: Nie 16 Maj, 2010 19:28   

przewoziles rower na dlugich dystansach?? przy duzych predkosciach na autostradach?? w gorach, wieksze przeciazenia boczne przy pokonywaniu serpentyn ??
 
     
hatka82 


Dołączył: 31 Maj 2007
Posty: 36
Skąd: Włoszakowice
Wysłany: Nie 16 Maj, 2010 23:31   

Zapomniałem dodać, że sam to rozwiązanie stosuje przewożąc nawet po 4 rowery, zarówno z aluminiową jak i karbonową ramą. Testowane na terenie całego kraju, a co do prędkości to na pewno nie były one regulaminowe i jeszcze, nie zdarzyło mi się żadnego zgubić :grin:
Nawet zaliczyłem małą kraksę (dość mocne uderzenie w tył samochodu) i sprzęt został nie tknięty.

Co do pasków o których pisze Pawsol, ja nie mam do nich zastrzeżeń, ale nic nie przeszkadza, aby wprowadzać wzmocnienia. Mankamentem moim zdaniem może być brak zamka, ale w razie potrzeby posługuję się długim zamknięciem rowerowym, łapiąc wszystkie rowery, jakie mam na dachu.

Oczywiście podstawą są solidne poprzeczne belki nośne, montowane do auta, na czas przewozu.
 
     
Pawsol 

Dołączył: 23 Lip 2008
Posty: 15
Skąd: Wejherowo
Wysłany: Pon 17 Maj, 2010 22:01   

hatka82 napisał/a:
Oczywiście podstawą są solidne poprzeczne belki nośne, montowane do auta, na czas przewozu.

Potwierdzam. Solidne belki nośne to podstawa. Ja nie jeżdziłem z "kosmiczną" prędkością, jedynie ostre zakręty jechałem trochę wolniej. Fakt, brak zamka to mankament, ale solidne zapięcia rowerowee, tak jak to stosuje hatka82 wystarczą.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group