Wiadomości idące na portal
Avatar użytkownika
By Baldwin
#188187 Już w sobotę, po raz 68., rozpocznie się Vuelta a España. W tym roku na kolarzy czeka dystans 3 358,9 kilometra, podzielony na 6 płaskich etapów, 13 górskich, a także dwie jazdy na czas - drużynową i indywidualną. Wszystko to w ostatnim tygodniu sierpnia i dwóch pierwszych tygodniach września - emocji nie zabraknie - na starcie wielu kolarzy z dużym apetytem na walkę o etapy i końcowe zwycięstwo.

Organizatorzy po sukcesie ubiegłorocznej edycji, postanowili podnieść poprzeczkę i ułożyć trasę tak, by dać czołowym kolarzom jak najwięcej pola do popisu, co przejawia się przede wszystkim w zwiększeniu ilości górskich finiszy.

W sumie aż 11 odcinków kończy się wzniesieniem, a walka w górach rozpocznie się już na drugim etapie. Wyścig, którego początek sięga 1935 roku, w tym sezonie zatoczy niemal pełne koło po hiszpańskim rejonie Półwyspu Iberyjskiego, odwiedzając przez moment Francję i pokazując piękno Hiszpanii oraz najbardziej znane górskie trudności jakimi poszczycić się może ten kraj.

Na starcie 22 ekipy, 198 kolarzy, a w gronie tym zobaczymy pięciu Polaków - Tomasza Marczyńskiego (Vacansoleil-DCM), Rafała Majkę (Team Saxo-Tinkoff), Bartosza Huzarskiego (Team NetApp-Endura), Macieja Paterskiego (Cannondale) i Sylwestra Szmyda (Movistar).

Trasa

Początek trasy w Galicji, gdzie rozegranych zostanie pierwszych pięć etapów. Już na drugim walczyć będą musieli kolarze myślący o końcowym triumfie - do mety prowadzi 10 kilometrowa wspinaczka pod Alto do Monte da Groba (kat. 1; meta; 11 km; 5,6%, max 10%). Kolejnego dnia szansa dla mały i zwinnych górali lub klasykowców - w finale niemal 5-kilometrowa hopka, o średnim nachyleniu 4,8%.

Czwarty i piąty etap wyglądają jak odcinki dla sprinterów, aczkolwiek w końcówce tego pierwszego droga wznosi się, a miejsce finiszu nosi wymowną nazwę "fin du monde".

Kolejne dwa odcinki, rozdzielone dość długimi transferami, poprowadzą na południe i będą jedną z nielicznych okazji dla sprinterów. Kolejne górskie wyzwania czekają na szosach Andaluzji - na 8. etapie finisz pod Alto de Penas Blancas (kat. 1; 14,5 km; 6,6%, max 12,5%), dzień później znana ścianka Valdepenas de Jaén - ostatnie 800 metrów o nachyleniu 15% z odcinkiem 27%, sprawią, że ponownie do walki ruszą kolarze walczący w generalce.

Ostatnia trudność przed dniem przerwy to etap 10. z finiszem na Alto de Hazallanas (kat. E; 15,8 km; 5%, max 18%). Peleton na północ wróci szybciej niż ją opuścił - podczas dnia przerwy zawodników czeka długi transfer do historycznej krainy Aragonii, gdzie w mieście Tarazona zmierzą się z czasem na dystansie 38 kilometrów. Próba jest trudna - pierwsze 18 kilometrów to wspinaczka, później wymagające zjazdy.

To jednak dopiero początek trudności - oddech kolarze złapią na płaskim etapie następującym po czasówce, by później przez trzy dni zmagać się z Pirenejami. Na dobry początek Katalonia i etap pofałdowany oznaczony jako... górski, czyli w hiszpańskim wyścigu norma i zapowiedź emocji.

Czternasty etap to już Andora i słynna Collada de la Gallina (kat. 1; 7,2 km; 8%, max 15%), pokonywana także w ubiegłym roku. Poprzedzana trzema wspinaczkami, Andorra zapewne ponownie przywita kolarzy dużą ilością kibiców i bólem nóg po wymagającej, krętej i wąskiej wspinaczce.

Kolejnego dnia następny ciężki etap, z metą po francuskiej stronie, na szczycie słynnego Peyragudes (kat. 1; meta; 16,7 km; 4,7%, max 13,33%). Vuelta powraca zatem na francuskie drogi po 10 latach - ostatnio kolarze walczyli z Pirenejami po francuskiej stronie w 2003 roku. Tym razem do pokonania cztery długie podjazdy, w tym słynne Col du Port de Balés (kat. 1; 193,2 km; 19,2 km; 6,2%, max 10,5%) czy Col du Peyresourde - w sumie na 224 kilometrach mamy aż 80 kilometrów podjazdów! Zakończenie mąk tygodnia drugiego na podjeździe Aramón Formigal (kat. 1; 15,8 km; 4%, max 9,5%), na 16. etapie.

10 września zawodnikom na pewno przyda się dzień przerwy, tym bardziej, że najgorsze jeszcze nie do końca za nimi. Płaski etap w dniu następnym pozwoli na złapanie oddechu przed wkroczeniem do Kantabrii. 18 etap kończy się finiszem na wzniesieniu Peña Cabarga (kat. 1; 5,9 km; 9,2%, max 20%), pamiętnego z edycji 2011, kiedy Chris Froome próbował zgubić Juana Jose Cobo. Etap jest wyczerpujący - przed finałem do pokonania trzy solidne wspinaczki, dwie z nich przekraczające 10 kilometrów.

Dwa następne etapy to z kolei finisz pod krótki Alto del Naranco (kat. 2; 5,7 km; 4,2%), który nastąpi po 3 premiach trzeciej kategorii. Przedostatni dzień to walka o wszystko - 142 kilometry, zwieńczone 13-kilometrową wspinaczką pod legendarny podjazd Alto de l'Angliru (kat. E; 141,6 km; 12,2 km; 10,2%, max 23,5%), które na trasie hiszpańskiego Grand Touru pojawi się po raz szósty.

Ostatnim aktem wyścigu będzie tradycyjnie płaski etap w Madrycie, gdzie hiszpański Grand Tour kończy się regularnie od 1994 roku.

[center]Obrazek [/center]

24 sierpnia: etap 1 - Vilanova de Arousa - Sanxenxo (27,4 km, jazda drużynowa na czas)

Obrazek

25 sierpnia - etap 2: Pontevedra - Baiona. Alto Do Monte Da Groba (177,7 km)

Obrazek

26 sierpnia - etap 3: Vigo - Mirador de Lobeira / Vilagarcía de Arousa (184,8 km)

Obrazek

27 sierpnia - etap 4: Lalín/a Estrada - Finisterra. Etapa Fin del Mundo (189 km)

Obrazek

28 sierpnia - etap 5: Sober - Lago de Sanabria (174,3 km)

Obrazek

29 sierpnia - etap 6: Guijuelo - Cáceres (175 km)

Obrazek

30 sierpnia - etap 7: Almendralejo - Mairena del Aljarafe (205,9 km)

Obrazek

31 sierpnia - etap 8: Jerez de la Frontera - Estepona. Alto Peñas Blancas (166,6 km)

Obrazek

1 września - etap 9: Antequera - Valdepeñas de Jaén (163,7 km)

Obrazek

2 września - etap 10: Torredelcampo - Güéjar Sierra. Alto Hazallanas (186,8 km)

Obrazek

=== 3 września - Dzień przerwy ===

4 września - etap 11: Tarazona - Tarazona (38,8 km, jazda indywidualna na czas)

Obrazek

5 września - etap 12: Maella - Tarragona (164,2 km)

Obrazek

6 września - etap 13: Valls - Castelldefels (169 km)

Obrazek

7 września - etap 14: Bagà - Andorra. Collada de la Gallina (155,7 km)

Obrazek

8 września - etap 15: Andorra - Peyragudes (224,9 km)

Obrazek

9 września - etap 16: Graus - Sallent de Gállego. Aramón Formigal (146,8 km)

Obrazek

=== 10 września - Dzień przerwy ===

11 września - etap 17: Calahorra - Burgos (189 km)

Obrazek

12 września - etap 18: Burgos - Peña Cabarga (186,5 km)

Obrazek

13 września - etap 19: S. Vicente Barquera - Oviedo.Alto Naranco (181 km)

Obrazek

14 września - etap 20: Avilés - Alto de L´Angliru( 142,2 km)

Obrazek

15 września - etap 21: Leganés - Madrid (109,6 km)

Obrazek

Uczestnicy: Lista startowa

Informacje techniczne

Na mecie każdego (bez 1. i 11.) z etapów na pierwszych trzech zawodników czekają bonifikaty:

1. miejsce - 10 sekund
2. miejsce - 6 sekund
3. miejsce - 4 sekundy

Lider wyścigu jedzie w koszulce czerwonej.

W klasyfikacji punktowej, premiowanych jest pierwsze 15. miejsc.

1. miejsce - 25 pkt
2. miejsce - 20 pkt
3. miejsce - 16 pkt
4. miejsce - 14 pkt
5. miejsce - 13 pkt
6. miejsce - 10 pkt
...
15. miejsce - 1 pkt

Lotne sprinty punktowane są odpowiednio: 4-2-1, dla pierwszej trójki.

Lider klasyfikacji punktowej jedzie w koszulce zielonej.

W klasyfikacji górskiej punkty przyznawane są następująco:

Premia specjalna Alberto Fernandeza: Port de Envalira: 20-15-10-6-4-2

Premie specjalne: Alto de Hazallanas i Alto de L’Angliru: 15-10-6-4-2

Premie 1. kategorii (12): 10-6-4-2-1
Premie 2. kategorii (7): 5-3-1
Premie 3. kategorii (17): 3-2-1

Król gór jedzie w białej koszulce w niebieskie grochy.

Klasyfikacja kombinowana:

Przypomnijmy, na Vuelcie nie występuje klasyfikacja młodzieżowa. Jest za to tzw. kombinowana. Aby zawodnik się w niej liczył, musi być klasyfikowany w klasyfikacji generalnej, punktowej i górskiej. Miejsca w tych klasyfikacjach dodaje się, a zwycięzcą zostaje zawodnik, który ma najmniejszy wynik. Lider tej klasyfikacji nosi białą koszulkę.

Pula nagród to 1 057 890 euro, a zwycięzca otrzyma 112 tysięcy euro.

Top10 poprzedniej edycji:


Kod: Zaznacz cały  1 Alberto Contador Velasco (Spa) Saxo Bank - Tinkoff Bank       84:59:49
  2 Alejandro Valverde Belmonte (Spa) Movistar Team                  01:16
  3 Joaquim Rodriguez Oliver (Spa) Katusha Team                      01:37
  4 Christopher Froome (GBr) Sky Procycling                          10:16
  5 Daniel Moreno Fernandez (Spa) Katusha Team                       11:29
  6 Robert Gesink (Ned) Rabobank Cycling Team                        12:23
  7 Andrew Talansky (USA) Garmin - Sharp                             13:28
  8 Laurens Ten Dam (Ned) Rabobank Cycling Team                      13:41
  9 Igor Anton (Spa) Euskaltel - Euskadi                             14:01
 10 Benat Intxausti Elorriaga (Spa) Movistar Team                    16:13


obrazki: www.lavuelta.com
Załączniki
vuelta13.jpg
Ostatnio edytowano 18 wrz 2013, 09:09 przez Baldwin, łącznie edytowano 3 razy
Avatar użytkownika
By Pawelak89
#188195 I tak najwiecej met pod górę bo jest 10 takich ewidentnych ... Nie jest to łatwa Vuelta bywały łatwiejsze z etapami pomiędzy 110 a 140 teraz nie widzę takich krótkich typowych dla Vuelty etapów , ale przynajmniej nie ma wielu mega długich..
Avatar użytkownika
By grzesiek00
#188206 A ja coś czuję, że przez taką cięzką trasę będzie wzajemne szachowanie się i oszczędzanie sił, czyli jednym słowem nuda. To nie trasa robi wyścig a kolarze.
Avatar użytkownika
By Optymista Dawid
#188208 Nuda nudą, ale chociaż ostatnie kilometry będą super ciekawe!
Avatar użytkownika
By Kuba91
#188220
Anderis napisał(a):Mogliby więcej tych met pod górę dać. :mrgreen:

Ja myślę, że jeśli chcemy czystego kolarstwa to nie powinniśmy szaleć z tymi górami. Ubiegłoroczna edycja pokazała, że to nie góry a kolarze czynią wyścig pełnym emocji :-)
By D2
#188235 Chcą Nibalego bonifikatami pokonać.