57. Strzała Brabancka (12.04.2017)


#1


czyli obecnie chyba najważniejsza jednodniówka spoza WT :wink:

lista startowa:
procyclingstats.com/race/De_ … _Startlist

rozgrzewka przed niedzielnym Amstel Gold Race,
formuła znana,
czyli albo ktoś odskoczy, albo finisz i pojedynek Matthews VS Colbrelli

zapraszam do dyskusji


#2

Eleganckie ściganie.
Meta na górce a jednak działo się sporo.
Bole się wypruł na Colbrellego, który jakoś łatwo wykończył sprawę. Ale zasłużenie bo pracowali najwięcej.
Quick Stepów było trzech, nie wysilali się zbytnio i skończyli po swojemu.


#3

Colbrelli, pozamiatał stawkę, ale on miał dzisiaj nogę, piękne zwycięstwo. Quickstep :573:


#4

Faktycznie dał czadu jak. Poszedł jak pocisk.


#5

Colbrelli - cud, miód.

Od wielu lat go obserwuję, widziałem w nim czarnego konia ma MSR od lat.

W tym roku, jednego z głównych faworytów tego Monumentu.

Rozwija się chłopak.

Czekam na naprawdę duże zwycięstwa - MSR, Paryż-Tours, Flandria, może Paryż-Roubaix albo MŚ w przyszłości.


#6

Colbrelli to taki chłopak do tańca, i do różańca.
sprint - jest
zjazd - jest
deszcz - też dobry
dynamika pod górę - jest

jedyny problem jest taki, że zawsze (nie mówię o poziomie włoskiego podwórka) się znajduje się 2-3 lepszych od niego, choć trzeba wziąć pod uwagę, że to jego pierwszy sezon w drużynie WT.

tak czy siak, bardzo dobra inwestycja Bahrajnu. Nibali to już obecnie tylko kilka startów w sezonie, Izagirre z kolei wyniki robi, ale tak po cichu, natomiast Colbrellego wszędzie pełno.

no i jest to gość z najfajniejszym (obok J.Pantano) imieniem i nazwiskiem :wink:

Vakoc dziś już niezły, choć rok temu wydawał się ciut mocniejszy. Może zatem tym razem dla odmiany na AGR zostanie więcej siły?


#7

Ciekawe co by było gdyby po dojechaniu z Wellensem do uciekającej grupki Vakoc nie zwolnił tylko pojechał na tej prędkości dalej (początkowo wyglądało że ma taki zamiar, I tried to surprise the group with an attack but couldn’t drop them - jak sam powiedział), sam albo z jakimś doskakującym do niego pomocnikiem… A tak grupka dojechała do samego końca, a tam na Colbrellego nie było mocnych.


#8

Ładne zwycięstwo Sonny´ego, może tylko troche za łatwe.
Bardzo słaby wynik CCC nie rokuje najlepiej przed Amstelem, ciekaw jestem czy ktoś się załapie chociaż do Top 20 w Limburgii.
A sama Strzała- nie wiem, ale jakoś czegoś mi brakuje w tym wyścigu. Chyba jakiegoś konkretnego charakteru, choć może się czepiam


#9

Ciekawe, dla mnie to wyścig bardzo swoisty, który od razu poznajesz, jeśli leci w telewizji i który nie ma dużo wspólnego ani z wcześniejszymi klasykami na bruku, ani z późniejszym tryptykiem ardeńskim.


#10

Heh, pewnie brakuje tych nazwisk, blichtru, tej otoczki związanej zwykle pieniędzmi a tutaj raczej z kategorią UCI :wink:
Mediolan San Remo jest zwykle nudny do Cipressy albo i dalej ale przecież jest ten prestiż i nazwiska.
Wczoraj natomiast mieliśmy fajne ściganie, kiedy przez wiele km przewaga grupki oscylowała między 10 a 30 sekund i sprawa była otwarta. Do grupki można było przeskoczyć bądź z niej odpaść. Do końca nie było jasne jak się sprawa potoczy a na finałowym podjeździe okazało się że dwóch kolarzy z większej grupy było wstanie dojść i walczyć o zwycięstwo.
Dla mnie to było naprawdę fajne. Wygrał Colbrelli z grupki ale przecież równie dobrze mógł wygrać Vakoc z peletoniku. Wszystko idealnie zazębiło się na finiszu. Można tylko powiedzieć: więcej takich wyścigów!
No ale … brak tego czegoś :stuck_out_tongue:


#11

Cóż, czasami na tym forum można przeczytać narzekania, że wyścig był nudny/niefajny, bo nie wygrał któryś z “jedynych słusznych faworytów”.

Wysłane z mojego Moto G (5) przy użyciu Tapatalka