57th Vuelta al Pais Vasco (2.UWT) (03-08.04.2017)


#1

Wszyscy żyją brukowanymi klasykami a tymczasem startuje moja ulubiona tygodniówka.

Trasa w tym roku trochę łatwiejsza z jednym, decydującym górskim etapem w piątek i dłuższą niż zazwyczaj czasówką.
Pierwsze dwa etapy raczej dla sprinterów (Matthews, Bennett, Swift, Lobato), dwa kolejne jakby pomyślane pod pojedynek Valverde, Kwiatka i Alaphilippe’a przed Ardenami. No i piątek z podjazdem pod Arrate od najtrudniejszej strony: pbs.twimg.com/media/C8KwFrjUMAEiWFF.jpg

Dokładne profile wszystkich etapów: pbs.twimg.com/media/C8KiEb2V0AIK8sp.jpg:large

Lista startowa: procyclingstats.com/race/Vue … _Startlist

Zapowiada się kolejna runda pojedynku Valverde z Contadorem o generalkę. Zamieszać mogą Henao, Yates i Izaguirre. Zaskoczyć może Roglić :wink: Kwiatek i Alaphilippe raczej po etapy, ale kto ich tam wie… :slight_smile:


#2

Patrząc na profil etapów zapowiada się ciekawie. Fajnie że nie będzie wielkich gór. Wyścig powinien być chyba bardziej otwarty. Rozgrzewka przed Ardenami, no i faktycznie ciekawe czy Kwiatek coś nie zamiesza.


#3

Również lubiętą etapówką. Jak bedziemy mieli taką zabawę jak w Katalonii to będzie piękne kolarstwo. :mrgreen:


#4

Czy podjeżdżali już pod Arrate od tej strony na którymś z wyścigów?:slight_smile:


#5

Nie lekceważyłbym Wellensa. Lubi się zaginać na tygodniówkach.


#6

mnie trochę boli, że Vuelta al Pais Vasco wylądował w “drugim” koszyku tygodniówek, tzn. jest gorzej punktowany niż Tour Down Under.

Trasa na pierwszy rzut oka “spokojna”, ale w tym 2017 to ja już nic nie wiem. Końcówka etapu do Bilbao dosyć trudna, na etapie do San Sebastian też jakiś faworyt może urwać kilka sekund.

Warto zwrócić uwagę, że Valgren i Łucenko przylatują na start prosto z Flandrii :slight_smile:


#7

Contador dzisiaj przyjechał za peletonem. Tylko, że Alaphilippe też jak na razie ma zaliczoną stratę, a jak widzieliśmy miał defekt, więc możliwe, że zaraz im zaliczą czas peletonu.


#8

Jakby nie ten pech alafpolaka to mogła końcówka być ciekawsza. 8)


#9

No właśnie. Chciał chłopak iść z duchem czasu, atakować a tu taki psikus. Ale nie ma co się zrażać, w końcu się uda.


#10

Contador ponoć upadł na ostatnim kilometrze, także powinien mieć zaliczony czas grupy.


#11

Contador ten sam czas co czołówka, Julian miał szanse ugrać etap, a skończył z +2.19 :laughing:


#12

Mój faworyt na Ardeny dziś miał pecha. Ale moc jest :smiley:


#13

Przecież był w strefie ochronnej. :smiley:


#14

trzech Australijczyków na podium etapowym wyścigu WT… nawet na Tour Down Under takie historie się nie zdarzają.


#15

Obudźcie mnie na Arrate


#16

A jak Kwiatek albo Alaphilippe zaatakują dzisiaj na hopce przed metą?


#17

Myślałem, że ten podjazd to jednak jakiś poważniejszy będzie. Michał dziś odpuścił na finiszu, chyba słusznie bo pewnie wyżej jak czwarty, piąty by nie był, nawet jakby walczył do końca.


#18

lubię naliczać Albasiniemu te zwycięstwa w WT, 15.
Eltziego - nowa świątynia sprintu? ależ mknęli


#19

To raczej była hopka niż podjazd. :smiley: Kwiatek i tak nie dałby rady w sprincie. Ciekawe czy się utrzyma w 10. :stuck_out_tongue:


#20

Prawie jak w Katowicach :wink: