81. Gandawa - Wevelgem Pola Flandrii (31.03.2019)

#21

QS przegrali własną bronią. Rywale uprzedzili ich atak i po prostu weszło. Jak to się stało, że w takim odjeździe, jak ten z Saganem, nie było żadnego z liderów QS?
Z drugiej strony, możliwe, że taki był plan - po przestudiowaniu warunków pogodowych można było założyć, że odjazd zostanie skasowany. Natomiast, gdyby w ostatecznej grupie sagana był jeszcze ktoś z QS, to przecież by dojechali, bo nie miałby kto go skasować. Kristoffowi zwycięstwo zorganizowali przecież Lampaert, Stybar i Gilbert, którzy dla niego wypruli z siebie flaki :wink:
Vivianiemu powinno być wstyd, że tak wykończył robotę kolegów. Jeśli po zeszłorocznym sukcesie, bądź co bądź, tak płakał, to zachowując proporcje, teraz pewnie się powiesił ze dwa razy.

A sam wyścig. Cóż, niby sprint z peletonu, a jednak jeden z najciekawszych, jakie ostatnio widziałem. A przecież wczesnopopołudniowe ściganie w Katalonii kiepskie nie było ;).
Może masz rację, druidzie, nowy format wyścigu jest jednak na plus.

1 Like

#22

Szkoda mi trochę Langevelda- dobra forma i aktywna jazda a jeszcze żadnego klasyku nie skończył w top10 w tym roku. Może jego czas przyjdzie w Roubaix- na płaskim wyglądał dzisiaj dużo lepiej, niż na podjazdach.

0 Likes

#23

Cieszy wygrana Kristoffa. Nigdy za nim nie przepadałem, ale sposób w jaki go traktują po przyjściu Gavirii sprawił, że życzyłem mu lepiej niż Kolumbijczykowi. Mając gościa na takim poziomie nie powinno się robić cyrków z jakimś rozprowadzaniem. OK, raz do roku na jakimś ogórku ważnym dla sponsora jak UAE Tour jest to akceptowalne, ale z wywiadów wynika, że Kristoff już wie, że będzie musiał rozprowadzać Gavirię na Tourze oraz, co zabawniejsze, nawet na Szwajcarii. A na Dauphine pewnie Consonni powalczy w tym czasie o piąte miejsce. Kristoff nie wygląda mi na płaczliwego zawodnika, który załamie się rolą rozprowadzającego, ale wątpię, by te rozterki UAE na temat swoich liderów opisywane w mediach komukolwiek miały pomóc.

Wszystkie tego typu wypowiedzi działają też na niekorzyść samego managementu UAE, który niejako przyznaje, że nie mają dla Gavirii pociągu i rozprowadzającego. Zresztą na różnych wyścigach różni kolarze go rozprowadzają. Efekt tego jest taki, że ostatnie zwycięstwo Gaviria odniósł 30 stycznia.

Czytałem też, że role na GW były jasno podzielone i, że plan jest taki, by to Gaviria finiszował a Kristoff pracował dla niego. Jak było naprawdę widzieliśmy, dobrze, że Kolumbijczyk się przyznał, że nie ma siły na sprint i pozwolił Norwegowi jechać na siebie. Ale dyrektorzy sportowi UAE znowu się ośmieszyli dzieląc rolę przed wyścigiem kompletnie zapominając o tym jak mocny jest Kristoff po 250km a jak niesprawdzony jest Gaviria. Miejmy nadzieję, że pójdą po rozum do głowy i dadzą obu szansę jeździć na siebie wszędzie poza Tourem. Wyjdzie im to na plus.

0 Likes

#24

Słowem: niech się uczą od DQS :wink:
Naprawdę jak się na to patrzy to drużyna Lefevere odnosi te swoje sukcesy bo zwyczajnie wyprzedzają innych jeśli chodzi o filozofię kolarstwa. Mi to się podoba bo ogólnie jestem fanem różnej pracy zespołowej :slightly_smiling_face: Jest sporo rzeczy, których można nie lubić u Lefevera (ostatnio mieliśmy przykład z Argentyny), właściwie to wydaje się być ciężki człowiek, który pewnie nie boi się ubrudzić rąk :wink: ale mi naprawdę podoba się ta filozofia, którą udało mu się wdrożyć w drużynie. Może to przypadek bo Boonen odszedł :stuck_out_tongue: i dzięki temu mamy teraz okazję oglądać nowy styl, nową jakość. Kto wie, jak to się rozwinie ale gwiazdy typu Sagan mają naprawdę ciężko w starciu ze sforą współpracujących choć nieco słabszych kolarzy jednej drużyny. Skoro to takie skuteczne to inni pewnie też pójdą tą drogą. Ciekawe jak to dalej się potoczy.

0 Likes

#25

Kluczowe tu słowo to “nieco”, a i ono często nie na miejscu.
Jesli Stybar, Gilbert, Jugels czy wcześniej Terpstra ustepuja Saganowi czy Van Avermaetowi, to przecież niewiele. To nadal świetni zawodnicy na te wyścigi. A jeszcze mają wsparcie Lampaerta, Declerqa, Keisse czy wcześniej Vandenbergha. (swoją droga - odkąd Naesen jest w AG2R z Vandenbeghiem własnie, to mam wrażenie, że w brukowanych klasykach wypada lepiej)
Takie CCC dla przykładu nie może takiej taktyki zastosować, bo na 80 km przed metą zostaje sam Van Avermaet (W E3 był jeszcze Schar na 50km do mety). Nawet Sky - jest Rowe i może Stannard, kótry jednak dobry był 3 lata temu albo Moscon, który jest bardzo nierówny.

0 Likes

#26

Zasadniczo zgadzam się z tobą ale rzeczywiście słowo nieco trzeba doprecyzowac🙂
Już wcześniej pisałem, że gdyby Sagan miał chociaż w połowie takie wsparcie jak Alafilip na San Remo to pewnie już nie jeden raz by wygrał.
Tak patrzę na Slowaka i jego największym problemem i zarazem piętą achillesową wydaje się być jego drużyna. I to od kilku sezonów. No bo kto tam w borze ma ciągnąć pod Pogio? Pewnie, że Bodnar, Oss czy Burghardt to solidni pomagierowie jak trzeba pogonić uciekinierów ale nijak to się ma w porównaniu z paczka quickstepu.
Trochę dziwie się Słowakowi, że tak zaciekle trzyma się tej Bory. A jak już się trzyma to przynajmniej wymusiłby jakieś porządne wzmocnienia.
Pewnie, że Słowak może korzystać z pracy innych ale czy kolarz, którego jeszcze na długo po zakończeniu przez niego kariery będziemy wspominać nie zasługuje na mocny i solidny zespół?

0 Likes

#27

Jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.:grinning:

Być może Sagan pochłania dużą część budżetu i Bory zwyczajnie może nie być stać na kolejne wzmocnienia. Z drugiej strony, gdzie indziej może nie dostałby takiej pensji jak w Borze,a w takim Sky czy Astanie, które budżet wydają się mieć nieograniczony, mają wielu innych asów, głównie na wyścigi etapowe i tam dla Słowaka byłoby znów za ciasno.

0 Likes

#28

Nie przesadzajmy z tym że w Bora nie ma dobrych zawodników oprócz Sagana. W Katalonii przecież dobrze zaprezentowali się Formolo i Schachmann. Bora jako ekipa ma już 11 wygranych (w 6 WT), tak naprawdę to jedna z czołowych ekip w tym sezonie. Mnie się wydaję że po prostu w DQS to nie tyle ekipa bardzo dobrych zawodników ale ekipa gdzie udało się Lefevere namówić tych bardzo dobrych zawodników do współpracy i jest tak że taka gwiazda jak Gilbert da z siebie 110% dla Vivianiego czy Lampaerta i na odwrót. Takie coś na razie udało się mam wrażenie tylko w DQS z tego też powodu że to ekipa też nie nastawiona bardzo na GT. W Bora nie jest problem z brakiem dobrych zawodników tylko mam wrażenie że nie wszyscy mieli by ochotę wypruwać flaki dla Sagana.

0 Likes

#29

Nie chodzi o to, że Bora nie ma dobrych zawodników. Chodzi o to, że to nie są zawodnicy, którzy mogliby pomóc Saganowi powalczyć z D-QS na brukowanych klasykach. Już np. na TdF w walce o zielona koszulkę Sagam ma większe wsparcie.

Sky tez ma przeciez świetnych kolarzy. Tylko akurat nie na te wyścigi.
:slight_smile:

Edit: No właśnie - Sky. Deceuninck trochę zaadoptowało taktykę Sky z etapówek do wyścigów klasycznych. Ostatni podjazd na TdF - 5 km do mety i zostają pojedynczy kolarze innych ekip oraz 4-5 skyowców. w różnych okresach: Landa, Henao, Nieve, Rosa, Kwiato, Moscon czy wcześniej Froome dla Wigginsa - oni są może (a może i nie) nieznacznie słabsi od topowych górali, ale wystarczająco mocni, by dowieźć lidera bezpiecznego do kluczowego momentu. Albo nawet zastąpić lidera (Kwiato i Thomas / Kwiato i Bernal).

0 Likes

#30

Tylko trudno znaleźć teraz na bruki lepszych czy równych tym z DQS. Z drugiej strony wielu dobrych zawodników debiutuję np.w Ronde ( Wellens, Matthews) bo kiedyś trzeba zrobić ten pierwszy krok. Po prostu gdyby Bora była jak DQS to nie było by problemu by każdy pracował na Sagana jeśli miało by to sens, czy Formolo czy Majka (ale by było biadolenie tu na forum jakby Rafał zasuwał np. na AGR zamiast jechać na Tour of the Alps :wink:)

0 Likes

#31

Schachmann może tak, ale taki Formolo?
Długi a chudy - co on pomoże,m jak na pierwszym odcinku brukowym odpadnie?
Taki Bodnar przecież też nie odpada dlatego, że mu sie nie chce pracować na Sagana,
Van Avermaet przecież też nie zostaje sam, dlatego, że reszta “cycków” uważa się za gwiady, które nie będą pomagać.

Wracając do Sky - gdyby nie to, że głównym celem jest przygotować formę wszystkich pomocników pod TdF: jak by pojawiła się ekipa w składzie: Kwiato, Moscon, Stannard, Rowe, Van Baarle + jeszcze może Wasyl, Castroviejo czy Ganna i sam Thomas i była gotowa z formą na te jednodniówki - kto wie, czy nie mogłaby zaskoczyć DQSy

0 Likes

#32

To czy Schachmann czy Formolo będą jeździć w przyszłości po bruku czy nie to ma dla mnie drugorzędne znaczenie (to tylko przykład). Chodzi mi ogólnie o sposób funkcjonowania ekipy czyli np. strategię, cele. Dla Lefevere pewnie ważniejsze byłoby wygranie np. AGR niż 5 czy 6 miejsce w Giro czy zgarnięcie tryptyku w Ardenach niż podium w Giro.
Bora ma jedną z najlepszych ekip na Ardeny, ale jeśli nie będą współpracować (Formolo, Schachmann, Sagan) to niewiele ugrają.
edit. Bodnar to jednak nie zawodnik taki jak wspomniani powyżej i raczej po za czasówkami nie ma szans by coś ugrać dla siebie.

0 Likes

#33

Dokładnie. Wszyscy ci kozacy Quick-Stepu zostali przez nich niejako stworzeni. Nawet o Gilbercie można tak powiedzieć, gdyż w BMC miał inne cele, a trochę czasu tam spędził.
Zresztą dobrze to widać po Jungelsie, dotychczas w seniorskich wyścigach raczej nastawiał na inne wyścigi, a teraz wzięli go na bruki i będzie jednym z faworytów Flandrii.

Sagan ma w Borze swoją paczkę, ale Sagan to nie tylko Flandria. Sagan to też inne klasyki, a także etapówki. W przeciwieństwie do Terpstry czy Stybara, Sagan to facet, który ma robić wynik przez cały rok.
Moim zdaniem w Borze bardziej liczyli na Ossa. GvA miał z niego więcej pożytku, a już najbardziej zawiódł na Mediolan-San Remo 2018, gdy zjeżdżał na tyle wolno, że Sagan w pewnym momencie osobiście go zmienił w pogoni za Nibalim.

Druga sprawa to to, że choćby nie wiadomo ilu tych Ossów czy Lampaertów by było, Sagan pozostanie Saganem i to na nim będzie się skupiała uwaga rywali. DQS z kolei uzupełniają się wynikowo, czasem Jungels, czasem Gilbert, innym razem Viviani, Stybar czy właśnie Lampaert. Nie mówiąc o tym, że na inne wyścigi, które obstawia Sagan mają Alaphilippe’a.

Zresztą w Quick-Stepie trochę tak było za czasów późnego Boonena. Przegrywali w “3” ze Stannardem albo jak już bardzo wcześnie atakował Vandenbergh i trzeba było kontrować to tego nie robili, bo liczyli na Boonena. I tak przegrywali.

Druga strona medalu jest taka, że jeśli któryś z paczki DQS na Flandrię opuszcza zespół, przeważnie w nowym albo jest słabszy albo mija trochę czasu, zanim wróci do dawnego poziomu.

W tym roku jest o tyle ciekawie, że DSQ nie mają nikogo na poziomie Terpstry z zeszłego roku, że to van Aert i van Avermaet wyglądają najmocniej przed Flandrią, ale DQS mogą załatwić ich zespołowo.

1 Like

#34

O Jungelsie zapomniałem a to zdecydowanie najlepszy przykład.

0 Likes

#35

Z drugiej strony Jumbo miało w końcówce Gandawy całą paczkę kolarzy ale nie potrafili tego wykorzystać. Pewnie są w fazie późnego Boonena :wink: choć Groenewegen akurat nie jechał.
Odnośnie natomiast Sagana to wydaje mi się że powinni tam popracować nad jakimś ze sprinterów, których im akurat nie brakuje. Nie wiem który byłby najlepszy ale skoro Gaviria, Viviani sobie radzą to czemu nie Ackermann? Który zresztą jechał ale nie dojechał. A przecież taka taktyka by sobie siedział na kole Kristoffa/Vivianiego podczas gdy Sagan walczy w odjazdach też już byłaby czymś.
Mi się wydaje że takie rozwiązania są przyszłością rozgrywania klasyków tylko że właśnie trzeba będzie zacząć myśleć bardziej drużynowo. Ciekawe czy w Bora podłapią ten styl bo przecież Bodnar idealnie zdaje się nadawać na takiego Jungelsa. Skoro na TdF niemal zdołał się oprzeć sile całego peletonu w sprzyjającym dla pościgu terenie to czemu nie miałby tak walczyć w klasykach? Umiejętność jazdy na czas to naprawdę silny atut, który jakoś rzadko wydaje się być wykorzystywany. A przecież Cancellara rozdawał karty całkiem niedawno jeszcze.

0 Likes

#36

Nie wiem jak obecnie wyglądają układy Bakala-Lefevere-Stybar, ale wydaje mi się, że Czech byłby dobrym partnerem dla Sagana i jakoś wpisywałby się w ten czesko-słowacko-austriacko-polsko-niemiecki model Bory. Wydaje mi się jednak, że dopóki Stybar nie wygra Flandrii/Roubaix, nie będzie zmieniał zespołu.
Od 2021 do wzięcia będzie van der Poel, ciekawe gdzie trafi.

0 Likes

#37

Zerknąłem na skład Bory i widzę tam tylko jednego Czecha. Mi się wydaje że lepiej ich unikać bo się gryzą i Polakami i ze Słowakami :wink:

0 Likes

#38

Winokurow ostatnio powiedział w wywiadzie że w Astanie też zmienili strategię, i nie skupiają się jak wcześniej np. na Giro i podporządkowując temu inne wyścigi (jak powiedział we włoskim stylu) a teraz niby skupiają się na najbliższych wyścigach na zasadzie tu i teraz i przeznaczając większe siły czyli starają być bardziej elastyczni. Oczywiście sama zmiana strategii jakoś mnie nie do końca przekonuje np. jeśli chodzi o nagłe odrodzenie Fuglsanga czy braci Izagirre ale coś w tym jest, (choć jeszcze nie wiadomo jak to wpłynie na występy w GT).

0 Likes

#39

No Jumbo-Visma ewidentnie nie mieli pomysłu co zrobić z tą “5” z przodu. Z jednej strony był lider van Aert, ale to nie jest lider na sprint z Kristoffem, Gavirią czy Vivianim, dlatego specjalnie nie dyktowali tempa (głównie starali się po prostu, by nie poszedł odjazd bez nich). Z drugiej strony, niewiele brakował, a Jansen stanąłby na podium albo może nawet wygrał ze Stuyvenem (kto wie?).

Nieźle partnersko wygląda Trek. Stuyven, Theuns, Degenkolb i Pedersen wyglądają jakby się nieźle uzupełniali i rozumieli, a do tego jak trzeba to wezmą odpowiedzialność za pogoń. Nie ta klasa co DSQ, ale zawsze. Inna ciekawa drużyna na Flandrię/Roubaix to EF Education.

Zupełnie się nie zgadzam :stuck_out_tongue:

  1. Mapei rządziło w północnych klasykach w czasach, gdy Brailsford znał je co najwyżej z TV;
  2. Sky tworzy pociąg, za wyjątkiem wyskoków Landy z TdF 2017, ich taktyka polega na dowiezieniu lidera w koszyczku, nie zaś na myleniu rywali a la odjazdy Jungelsa;
  3. Jeśli ktoś rozgrywa etapówki jak DQS klasyki to właśnie bardziej Movistar, który ma kilka silnych kart, atakujących (z różnym skutkiem) w końcówkach na przemian.

Gdzieś mi wczoraj mignęło, że podobno żadna drużyna od 2000 roku nie wygrała w sezonie więcej niż 10 etapówek, a Astana w tym roku ma już 8…

0 Likes

#40

Nie mogę się powstrzymać by nie skomentować że lepiej tu i teraz bo może na listach WADA pojawią się wkrótce nowe substancje :smile:
Jeśli wystawią wszystkich w Ardenach, to fakt, może być interesująco…

0 Likes