81. Gandawa - Wevelgem Pola Flandrii (31.03.2019)

#41

Mogą zrobić rekord.
edit. Choć jakościowo trudno będzie przebić zeszłoroczne Sky.

1 Like

#42

Pytanie, dla kogo Sagan będzie wypruwał sobie flaki. Bo dla mnie na razie wygląda to tak, że tam, gdzie jedzie, to on jest gwiazdą. I raczej dla nikogo pracował nie będzie. A w DQS będą…

0 Likes

#43

Dokładnie. Sagana też to dotyczy np. czy jest w stanie pojechać jak wspomniany Gilbert. Dlatego mam wrażenie że Lefevere zostawił sobie być może takich zawodników którym obecny układ odpowiada a być może odeszli ci którzy woleli zostać samodzielnymi liderami np. Kittel (choć może powody były inne, już nie pamiętam dokładnie). Trudno powiedzieć czy Sagan zgodził by się na taki układ jaki jest w DQS, być może nie.

0 Likes

#44

Moim zdaniem Sagan ma akurat na tyle zdrowe podejście do kolarstwa, że byłby w stanie poświęcić swe ambicje na wspomnianego Stybara czy może kogoś takiego jak Gilbert. Uważam, że to nie Sagan jest/byłby problemem, a filozofia grupy, która temu Saganowi płaci dużo więcej niż innym i od niego właśnie oczekuje wyników.
Zresztą Gilbert dopiero w DQS stał się takim team-playerem (no dobra, jeszcze w Ponferradzie pomagał grupce GvA gonić Kwiatkowskiego), wcześniej dużo bardziej pod tym względem ceniłem właśnie Sagana czy Cancellarę.

0 Likes

#45

Moim zdaniem Sagan do DQS nadawał się, ale kilka lat temu, wtedy na pewno by się sprawdził przy dzisiejszej filozofii tego zespołu! Dzisiaj jako największa gwiazda peletonu to on może komuś pomagać, ale na wyścigach typu TdU albo TdP( nawet tu mu było ciężko pomagać Majce​:wink:). To są moje odczucia i czytanie jego zachowania! Dawniej był bliżej ludzi jakby to porównać do pewnego polityka!:joy:

0 Likes

#46

No bo przecież nie chodzi o sposób rozegrania wyścigu. Wtedy by bardziej pasowało dowożenie turbo Toma. Zresztą to byłoby kopiowanie, anie adaptacja.

Kiedyś US postal, jak widziało potencjalnego groźnego rywala dla Armstronga, to go kupowało. I Mapei też miało w składzie największych. Był Musseuw, Boonen, Tafi, Steels chyba jeszcze w tym samym czasie Vandenbrouke, Knaaven bodajże, a i jeszcze Bettini (na inne wyścigi). A i tak Czmil czy van Petegem potrafili zagrać na nosie.
.
Sky tego nie robi. Nie próbuje kupić Quintany, Pinota, Dumoulina czy Yatesa. Sky swoich hoduje. Froome jest ich wewnętrznym produktem. Thomas także tam przeszedł metamorfozę…
I nie buduje zespołu samych asów. Hoduje tych kolarzy. (To, co ty pisałeś o obecnym Quickstepie) Bernal - tu wcześniej bylo wiadomo że to talent. Ale Moscon gubiący liderów innych ekip na VaE, Kwiato miszczący faworytów GT, Tao Hart itd.
To nie są często najmocniejsi ludzie w stawce, ale na tyle mocni, by innym się odechciało choćby atakować.

Wyścigi jednodniowe inaczej się rozgrywa, wysyłamy swojego do ucieczki, a podobieństwo polega na tym, że właśnie często inni wydają się mocniejsi, a na koniec i tak DQS na czele (akurat w temacie o pierwszym w tym roku klasyku z cyklu WT, gdzie nie wygrali…), bo albo rywale się wyprują zeby gonić, albo jednak próbują oszczędzać siły, a wtedy ten z ucieczki zwycięża.

1 Like

#47

Bardziej Bennett, na Giro wygrywał etapy, na których Viviani nawet nie finiszował

0 Likes

#48

Ackermann jest z kolei młody i dawał radę na trudniejszych etapach na Tour de Pologne.

0 Likes