Amstel Gold Race


#1

Choć nie jest jednym z Monumentalnych Klasyków, AGR jest jedną z najciekawszych i najtrudniejszych jednodniówek w kolarskim sezonie.

Ten stosunkowo młody, bo rozgrywany dopiero od 1966 roku wyścig, cechują kręte, wyboiste drogi, ok. 30 podjazdów i fakt, że na blisko 260km trasie nie ma praktycznie ani jednego kilometra płaskiego.

Od 2003 roku wyścig kończy podjazd Cauberg, który tego dnia wcześniej kolarze przejeżdżają 2 razy. To krótkie wzniesienie o nachyleniu sięgającym 12% zwykle bywa rozstrzygjące. Jednak to zwykle wcześniej, na Eyserbosweg, 20km przed metą formuje się 15-20 osobowa czołówka, która walczy o triumf w AGR.

Faworyci:

Tak jak Flandria albo Paryż-Roubaix są skrojone dla Boonena lub Cancellary, tak w przypadku Ardeńskich Klasyków, nie sposób nie zgodzić się, że największymi kandydatami do zwycięstwa w AGR są Damiano “Mały Książę” Cunego i Alejandro “Piti” Valverde. Ich zdolności do jazdy w górach w połączeniu z umięjętnością finiszu z małej grupki, stanowią niemal idealną mieszankę, by wygrać taki Klasyk ja AGR.

No cóż, może zamiast kolejnej analizy szans poszczególnych zawodników, zabawię się w “gwiazdkowanie” :stuck_out_tongue: . Oto moje gwiazdki:

***** - Damiano Cunego, Alejandro Valverde

**** - Frank Schleck, Davide Rebbelin, Joaquin Rodriguez

*** - Samuel Sanchez, Vincenzo Nibali, Robert Gesink, Cadel Evans, Phillipe Gilbert, Thomas Dekker, Christian Pfanberger, Fabian Wegmann, Andy Schleck, Michele Scarponi

** - Nocentini, Uran, Casar, Kreuziger, Chavanel, Freire, Gerdemann, Kroon, Sastre, Monfort, Iwanow,

* - Gasparotto, Roche, Elmiger, Barredo, Pineau, Deignan, Gerrans, Rogers,

Chciałbym zwrócić uwagę kolegów na młodego Belga, Jana Bakelantsa, który wygrał już L-B-L juniorów i Tour de L’Avenir. Jest w tym momencie największą nadzieją kolarstwa w Belgii w ogóle.


#2

Evans startuje? Ja życzę zwycięstwa Flechy lub Rebellinowi :slight_smile: Jestem też ciekaw co pokaże Joaquin Rodriguez.


#3

Myślałem, że Rebellin nie startuje… Mam nadzieję, że wygra Cunego :wink:


#4

Ja stawiam na Franka Schlecka. Lecz Valverde i chyba przede wszystkim mocny w ostatnich tygodniach Cunego powinni być bardzo groźni.

Ciekawe jak Carlos Sastre wypadnie :stuck_out_tongue:


#5

Sporo zamieszania ze startem Kirchena. Sam mówił, że nie pojedzie w AGR i na oficjalnej stronie wyścigu nie ma go w składzie Columbii. Jednak portal velonews.com donosi, że wczoraj(17.04.09), podczas przedstartowej konferencji szefowie zespołu pinformowali, że jednak Luksemburczyk wystartuje. Chyba sami nie wiedzą jeszcze :wink:


#6

może zwycięstwo podniosłoby morale Valverde. jak zawsze jemu kibicuje.


#7

Stawiam na Valverde. No i pewnie jak zawsze Rebellin będzie wysoko.


#8

Tak zgadzam się valverde może wygrać Amstel Gold Race jak również Cunego ponieważ są oni klasykowcami ale nie zapominajmy o innych jest Sanchez,Kolobnev,Chavanel,A.Schleck,Gesink,Van Sumeren,Flecha,Rebellin,Kirchen itd jestem zdania że finisz rostrzygnie się z 5 może 8 osobowej grupy

O i widze Olga się pojawiła witamy spowrotem :slight_smile:


#9

Może zobaczymy coś takiego jak w Varese w 2008r.


#10

dzień dobry. :wink:

a poza tym jakoś mało osób stawia na cunego. ;>


#11

Damiano wygra Amstel :mrgreen:


#12

:mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: .

nie wygra.

valverde jest zmotywowany. i schleck. :wink:


#13

Motywacja, to nie wszystko :stuck_out_tongue: Ale w typerze stawiałem, że Schleck będzie 2, a Valverde 3 :wink: Do tej trójki może dołączyć też Rebellin (nie wiedziałem, że startuje) :mrgreen:


#14

Frank Schleck właśnie leżał w kraksie. Niby nic wielkiego ale ma stratę do peletonu musi gonić. Tzn. gonią za niego pomocnicy z Saxo a on się wiezie.


#15

Nie za dobrze, straci siły… Oby Damiano wygrał :stuck_out_tongue:


#16

Teraz to nieźle przywalił,to było widać ,cały czas miał Pecha ,sądzę że Frank może nie wystartuje W Tdf


#17

E tam do touru to jeszcze szmat czasu przecież nawet nie wiadomo co mu się stało więc po co wyciągać takie wnioski :wink: .


#18

Mimo wszystko zwycięstwo Iwanowa, choć zasłużone, jednak nieco niespodziewane. Tak, tak wiem…bywał już nieraz wysoko w AGR, no ale mało kto go brał pod uwagę jako kandydata do triumfu. Pierwsza dziesiątka - owszem, ale nie zwycięstwo.

Sam Cauberg był dla mnie kuriozalny. Po co Lotto goniło od 20km przed metą, kasujac prawie ucieczkę, jeśli nagle u podnóża górki wszyscy, prócz Gilberta wycofują się wgłąb peletoniku?

A pozostali zachowują się jakby jechali w grupetto? Szachowali się? Nie było już na to czasu.

Bezsilność? Wątpię, by żaden z faworytów nie miał tyle siły by dogonić trójkę. Dziwna sprawa.

Tym bardziej ciesze się, że Iwanow utarł nosa pozostałym. Całą wiosnę pracował dla Pozzato. To niech teraz ma nagrodę.


#19

Bardzo sie ciesze, ze wygral Iwanow. Dobry kolarz, swietny pomocnik na wlasciwie kazdy typ wyscigu.


#20

Niespodzianka, ale fajnie, że wygrał Iwanow :wink: Lubię Go :wink: Cunego niezłe 5 miejsce…