Ardeńskie Klasyki (Amstel, Walońska Strzała i Staruszka)


#1

Już za kilka dni rozpocznie się tzw. Ardeński Tydzień, zwany także Ardeńskimi Klasykami lub Ardeńskim Tryptykiem.

Porzucamy bruki i hellingen a witamy cotes.

W rolach głównych zobaczymy zapewne zawodników, którzy od pyłu bruków, wolą ściganie na krótkich, acz treściwych podjazdach.

W najbliższą niedzielę odbędzie się holenderski Amstel Gold Race, w środę Walońska Strzała, a w niedzielę za tydzień słynna “Staruszka”, jeden z monumentów kolarstwa, czyli Liege-Bastogne-Liege.

Najbardziej aktualne listy startowe są jak zwykle tu:

procyclingstats.com/races.php

Oficjalne strony:

amstel.nl/evenementen/amstelgoldrace

letour.fr/indexFWH_us.html

letour.fr/indexLBL_fr.html

Zapraszamy do dyskusji na temat w/w wyścigów.

Pełne i szczegółowe prezentacje ukażą się na stronie głównej portalu w stosownym czasie.


#2

Ja Gwiazdkuje, zacznijmy od Amstel!

****Sagan,Gilbert
***Betancure,Henao,Quintana,Purito,Ulissi,Kwiatkowski,Gerrans,D.Martin
**Valverde,Gasparotto,Mollema,Nocentini,Van Avermaet,Moser,Anton,Uran,Leukemans,
*Slagter,Kolobnev,D.Moreno,Cunego,Amador,Albasini,Weening,Kirjenka,Geskche,Wegman,Elminger,Voeckler


#3

Gasparotto w bojowym nastroju, ale niestety miał dziś wypadek - podczas treningu został potrącony przez auto. Na szczęście nic sobie nie połamał, ale trochę się potłukł. Zapowiada jednak, że w niedzielę będzie w pełni sił.


#4

prezentacja Amstelu coming right up. piszę tutaj, bo więcej osób przeczyta. Jeżeli ktoś ma jakieś ciekawostki, fajne historie, zdjęcia czy cokolwiek co uważa, że można dodać - piszcie, może się przyda do prezentacji, może to dokleję :slight_smile: to dotyczy wszystkich większych wyścigów.

Sagan pojedzie tylko Amstel z tryptyku, będzie się bardzo starał.


#5

czyli van Avermaet najtwardszy.
a plus taki, że anuż Moser powalczy w Staruszce.

bawiły mnie argumenty Gilberta o słabości Lotto, no to teraz śmieszą mnie jeszcze bardziej (skład BMC). Na Amstel Gold Race jeszcze ujdzie, ale na LBL - jesli chca prowadzic wyscig - wystarczy im na 150 kilometrów.

Degenkolb jednak wymiękł, szkoda. Liderem Argos Geshke (własnie mi sie przypomniało, że on chyba rok temu na LBL uciekał, co tak się poskładał na zjezdzie).

Kwiatkowski wydaje się jednym z ciekawszych nazwisk od Lefevere’a, ale może Meersman przeskoczy na poziom klasyków?

sebkaaa jak zwykle wymienił x nazwisk, ale postanowił nie wyróżniac wicemistrza świata z Valkenburga :wink:


#6

w mojej ocenie nie zasłużył na pół gwiazdki! czy z piekłem się pomyliłem w ogóle go nie brałem pod uwagę, teraz na 90% też tak bedzie.


#7

Najszybsze wjazdy na Cauberg:

  1. Gilbert 1:25 (2011),
  2. Gilbert 1:26 (2012) - mistrzostwa świata,
  3. Rodriguez 1:27 (2011),
  4. Gerrans 1:29 (2011),
  5. Gilbert 1:30 (2010)

#8

widać po tych liczbach że atak Gilberta na MS był w trupa i miał szybko utylizacje kwasu mlekowego że dalej szedł mocno po płaskim do mety

Tompoz


#9

no tam go chyba nikt na poważnie nie brał. ale to inny wyścig. jesli nie jest wypompowany (a w sumie istnieje duże prawdopodobieństwo, że już ma powoli dość kampanii wiosennej) to może być groźny.

podobnie jak Gerrans. rok temu po zwycięstwie w San Remo trochę przestrzelił z formą na tryptyk, ale mam wrażenie, że w tym roku (gdzie ta jego dyspozycja się trochę inaczej rozkłada) znowu może być groźny.

ciekawe to zestawienie Gilberta z MS z Gilbertem 2011.
co do 2011, pewnie należy odjąć ze 2 sekundy, które poświęcił na radość. na MS miał wszystko łącznie z 3 kolegami obok siebie u podnóża, ale z drugiej strony, rzeczywiście musiał dojechać potem jeszcze te 1,5 kilometra, ale też wątpię by się z tego względu jakoś oszczędzał. no i AGR ma chyba ciut trudniejszą trasę, no nie wiem. kilka za i przeciw, ale wydaje się jednak (tak jak mi się wydawało bez znajomości tych czasów), że w 2011 był w ciut lepszej formie.


#10

wiesz druid ja to po prostu jestem wkurzony ze taki kolarz jak hagen ma tak slane wyniki, zal mi go bo za nim przepadam i mam wrazenie ze w sky nie robi progresu takiego jaki ja oczekiwalem.mam wrazeni ze amstel przejedzie bez echa…


#11

Wydaje się, że Gilbert na MŚ był przed finałowym Caubergiem “bardziej wypoczęty”, bo faktycznie runda MŚ z Bemelerbergiem, to jednak nie to samo co dotychczasowe finałowe klasyczne combo Amstel: Kruisberg, Eyserbosweg, Fromberg, Keutenberg + Cauberg.

To, że najlepsze czasy, a więc i największe moce są na Caubergu w ostatnich latach świadczy o dobrze rozpoznanej tendencji ataku w ostatnim możliwym momencie, na finałowym wzniesieniu. We wcześniejszych latach zwykle na samym Caubergu zostawała grupka kilku zawodników albo jeden zawodnik podmęczony selekcją na Kruisbergu, Eyserbosweg czy Keutenbergu. Oczywiście mówimy cały czas o latach po 2003.

Dla porównania czasy wjazdu zwycięzców od 2003 roku:

Winokurow - 2:13
Rebellin - 2:09
Danilo Di Luca - 1:33
Frank Schleck - 1:46
Stefan Schumacher - 1:44
Damiano Cunego - 1:33
Sergiej Iwanow - 1:42
Philippe Gilbert - 1:30
Philippe Gilbert - 1:25
Enrico Gasparotto - 1:32

Warto w tym kontekście dodać, że tegoroczna trasa, prócz tego , że finisz jest przesunięty na “płaskie”, to zmieniono zasadniczo dojazd do Caubergu. Teraz będzie to pętla rodem z mistrzostw świata + Geulhemmerberg tuż po przedostatnim Caubergu.

Co by nie mówić - łatwiejszy dojazd, który może sugerować dojazd większej grupy.

Czas da odpowiedź.


#12

te zwycięstwa di Luki, Gasparotto czy nawet jeszcze Gilberta 2010 to bardziej takie długie finisze niż ataki. i co ciekawe, czas tych wjazdów dosyć zbliżony.

nie twierdzę, że nie masz racji. no ale też to jednak nie jest pierwszy lepszy kolarz. a Amstel to nie Roubaix.

w tym roku faworytów jest dwóch, a nawet jeden. prawda jest taka, że na Caubergu Sagan nic nie musi. ale znając jego ambicję nie będzie się oglądał na innych.


#13

A może powrót do starych czasów i Maastricht?

Co, źle było? :slight_smile:


#14

Rzeczywiście daje się zaobserwować tendencja do coraz późniejszego rozstrzygania wyścigu. Wcześniej zdarzało się, że zwycięzca dojeżdżał na Cauberg solo lub z jednym rywalem na plecach.

2011 - ten finisz wyznaczył jakieś optimum. Przy tej klasie rywali lepiej nie da się tego rozegrać. Może ktoś kiedyś wjedzie szybciej o sekundę czy dwie, ale to nie zmienia faktu, że to była najlepsza końcówka na Caubergu. I stąd też (poza kwestiami komercyjnymi) chęć zmiany konfiguracji - by uniknąć corocznej próby naśladowania ideału.

Trasa jest, jak zauważył Grzdylu, trudniejsza niż na MŚ. Ekipy będą ze zrozumiałych względów lepiej zorganizowane. Spodziewam się wcześniejszych ataków, zwłaszcza ze strony tych, co chcieliby wygrać, ale mają świadomość, że nie zatrzymają Gilberta na ostatnich 200m Caubergu, ani nie prześcigną Sagana na finiszu (hmm… to właściwie dotyczy wszystkich).

Ciekawe jak zachowa się Purito - jest słabszy na płaskiej końcówce od Gilberta, a chyba nie na tyle silny, by go zerwać na podjeździe. Z kolei na finiszu obaj bez szans z Saganem.
Megamocny skład szykuje Movistar. Da Costa i Quintana uderzą wcześniej, a Valverde zaczai się za Gilbertem lub Saganem.

Jest jeszcze paru innych chłopaków z kraju koki.


#15

to przesunięcie AGR na obecny termin niesamowicie pomogło marketingowo temu wyścigowi. kiedy był rozgrywany po Liege-Bastogne-Liege to była już taka “musztarda po obiedzie”. zaainteresowany był głównie Boogerd, trochę Armstrong, a reszta - o ile mieli formę, no i w ogóle ci z Pucharu Świata, którym bardziej zależało na punktach niż na zwycięstwie.

Wyścig stał się celem sam w sobie bardziej niż przedtem, Eurosport PL sprowadzał na niego red. Wyrzykowskiego, nagle mówi się o tryptyku (a przesunięcie Strzały Brabanckiej z marca sprawia, że można pokusić się wręcz o tetraptyk), a napięcie przed LBL jest bardzo fajnie budowane.

Tym samym monument stał się takim finałem pewnego cyklu i tak w zasadzie powinno być.
Podobnie jest z włoskim marcem i W.d.Flandrii, od kiedy G-W przerzucono przed Flandrię właśnie.

Utrudnienie mają tylko ci, którzy marzyli o połączeniu Flandrii i Roubaix z LBL - po prostu o tydzień ścigania dłużej, ale też w dobie specjalizacji można by takich pewnie policzyć na palcach dwóch rąk, a jesli chodzi o walkę o zwycięstwo - właściwie nie ma takiego kolarza.
Dla widza jednak te akcenty są rozłożone bardzo dobrze. Rozgrywanie 3 monumentów tydzien po tygodniu nie było czymś zupełnie zdrowym :stuck_out_tongue:

Znajdą się też tacy, co świadomie lub mniej traktują AGR i LBL wręcz na równi. Np. bracia Schleck. Gdy Andy wygrał LBL twierdził publicznie, że marzy teraz o zwycięstwie w AGR i o tym, by pomóc bratu, który już wygrał AGR w zwycięstwie w LBL.

Pamiętam też, że red. Jaroński jakoś latem 2012 nie pamiętał który z dwóch Astańczyków wygrał LBL, a który AGR.
Dla druida - wyznawcy teorii, że oprócz monumentów, MS i GT tak naprawdę nic się nie liczy - karygodne :stuck_out_tongue:
Ale przyznam się bez bicia, że co jakiś czas mi się wydaje, że Cunego wygrał LBL, mając w pamięci obrazek z Caubergu, także w pewnym stopniu usprawiedliwiam :stuck_out_tongue:

Także z jednej strony, przez przesunięcie mety na Cauberg i terminu na przed LBL, wyścig ten podpiął się trochę pod LBL zatracając jakby własną autonomiczność, ale jednak przyciąga to więcej nazwisk i chyba służy show.
Natomiast za tegoroczne przesunięcie finiszu mają u mnie plusa (nawet jeli to bedzie forowała Sagana przez lata).

Iwanow chyba wtedy najmocniejszy na finiszu. Kilka lat później wrócił po swoje. :slight_smile:


#16

Boasson sprawia na mnie wrażenie gościa z psychicznym dołem. Jeśli tak jest, to go rozumiem. Przeszedł do Sky z z HTC jako gwiazda. W pierwszych 2 sezonach był pupilem, mówiono jak wielkie nadzieje wiąże grupa z jego rozwojem.
Transfer Cavendisha był dla niego policzkiem, to musiało zepchnąć go w cień. A do tego doszło przeformułowanie priorytetów i wyraźne postawienie na klasyfikację generalną (zwłaszcza GT) kosztem jednodniówek i nawet zwycięstw etapowych. Kiedyś pracowano na niego, teraz on musi pracować na innych.
Być może myśli sobie, czy nie trzeba było po sezonie zrobić tego, co Cave.


#17

Golaś nie miał jutro jechać? Jeśli tak to dlaczego nei jedzie?


#18

Gołaś dopiero w Strzale ma startować


#19

Czy to można gdzieś obejrzeć z polskim komentarzem na komputerze.


#20

raczej nie, ciężko znaleźć stream po polsku.