Bałtyk-Karkonosze


#1

Etap pierwszy (PROLOG)
Ma ktoś wyniki pierwszego etapu (pełne).
Wie ktoś coś może na temat pogody i ewentualnie na temat przebiegu pierwszego etapu?


#2

Niby duży prestiżowy wyścig, a nic nie wiadomo co się na nim działo. Podano na necie jedynie krótką wzmiankę o etapie i wyniki. Tyle i nic więcej. A tymczasem z wyników etapu jawi się dziwny obraz:
-trener zwycięzcy etapu mówi, że polecił zawodnikowi jechać w końcówce na 80 % możliwości, czyli prawie spacer
-peleton co prawda gonił bo znacznie zmniejszył przewagę uciekiniera, ale nie można chyba powiedziec by szalał ponad miarę,
mimo tego peleton poszarpał się niesamowicie, zawodnicy poza główną grupą /39/ przyjeżdzali pojedyńczo lub w małych grupkach ze sporymi stratami. Przecież średnia z etapu nie była porywajaca, ledwie ok. 40,4 km/h. Co sie zatem stało na trasie?. Kraksa? Potworne ranty tak poszatkowały peleton? Ja nie wiem, że organizator nie potrafi na swojej stronie napisać kilku zdań relacji z każdego etapu, tak by kibice internauci zdobyli wiedzę o tym co i jak pojechali zawodnicy i dlaczego. To jest karygodne lekce sobie ważenie kibiców. Tak się nie godzi postępować. I tak sie promuje kolarstwo w Polsce.
-nie wszystkie zgłoszone do wyścigu ekipy stanęły na starcie I etapu. Co też było powodem rezygnacji? Nic nie wiadomo. Pełna tajemnica.

Może wśród internautów jest ktość kto co nieco wie więcej ponad to co oficjalne podano i zechce się podzielić informacjami.


#3

Pełne wyniki są na stronie Pana Godlewskiego. Zauważyłem, że Huzar się wycofał. Wie ktoś może dlaczego???
strony.aster.pl/andrzejgodlewski … etap_1.txt


#4

Ja słyszałem, ze niektóre drużyny wybraly wyscigi na Słowacji, tylko nie wiem jakie.


#5

Zgodzicie się, że organizatorom w ogóle nie zależy na tym by jakieś relacje z wyścigu puścić w kraj ku radości kibiców. Odnoszę wrażenie, że wyścig jest tylko dla organizatorów zwłaszcza tych z komitetu honorowego - by wreszcie czym prędzej mogli wziąść kase za aktywny udział w przygotowaniu imprezy, dla sędziów - byle odbębnić robotę i też kasę zainkasować. Pisaki też mają gdzieś zapodawanie relacji z wyścigu /a podejrzewam że 4 litery za wyścigiem wiozą w jakiejś furmance i nie w głowei im pisanina, czekaja z wytrzęsionymi na naszych autostradach brzuchami na zwyczajową kolacyjkę dla VIPów po etapie, by na krzywego sie załapać i coś wyssać z pucharków.
Ja nie wiem, ze w dobie powszechnej inofrmatyzacji i bezprzewodowych łaczy jest problemem na gorąco coś napisać i wrzucić na stronke organizatora wyscigu. Po prostu lenistwo, zwłaszcza, że organizatorem jest Min. Obrony Narodowej, a oni nic bez rozkazu i bez instrukcji nie zrobią. A z NY żadne rozkazy w tej materii nie nadchodzą :slight_smile: więc ruja i nieróbstwo rulez.


#6

no nie wiem, ja czytałem relacje z tego etapu w sumie, choćby tu i na SF :slight_smile: Choć nie nazbyt szczegółowe. A te 80% odnosiło się raczej do wcześniejszej części etapu, by osczędzić coś na końcówkę.

Huzar miał wybity bark po kraksie.
Tak czy tak, wyścig bybć może rozstzrygnął sięjuż dzisiaj, bo w czołowej 4-ce jest co najmniej 2 niezłych zawodników


#7

Może ten wątek jest już nieaktualny, ale chcę wyjaśnić sprawę pierwszego etapu.
Tempo na początku bardzo szarpane. Potem się uspokoiło. Po premii w Stargardzie (tj. 105-110 km) zaczął gonić Intel. Zrobił się rant i peleton porwał na dwie grupki. Ja zostałem w tej drugiej (20-25 osób). Razem z kolarzami Premiera i Notbooksbilliger.de . Wyścig kończył sie rundami. Mieliśmy stratę 7 min i peleton nas zdublował. Sędzia zamiast nas zatrzymać i kazać zjechać nic nie zrobił. Jedyni jechali, drudzy nie. Potem, ci którzy zostali ponieśli jakieś wyssane z palca straty. Jedyni 11 min, drudzy 12 , inni 7 min !?
Prawda była taka, że ostatnich 25 kolarzy przyjechało w tym samym czasie !
Pozdrawiam