Beskid Bike Festival 2018


#1

Drodzy Forumowicze i Cykliści,

Pragniemy Państwa serdecznie zaprosić wraz z rodzinami do udziału w pierwszej edycji Beskid Bike Festivalu - beskidzkiego rodzinnego festiwalu rowerowego, który to odbędzie się 23. września 2018 r. na terenie obiektu: Centrum Kongresów i Rekreacji Orle Gniazdo (ul. Wrzosowa 28a, 43-370 Szczyrk).

Na uczestników wydarzenia czekają:

  • wyścig Family w 8 kategoriach wiekowych,
  • ekstremalne pokazy rowerowe w wykonaniu grupy YouBIke,
  • wystawa rowerów i akcesoriów rowerowych,
  • pyszne bike’owe jedzenie,
  • konkursy z nagrodami dla dzieci i dorosłych.

Wstęp na wydarzenie jest BEZPŁATNY!

Więcej informacji o wydarzeniu znajdą Państwo pod adresem: https://www.orle-gniazdo.pl/wydarzenie/beskid-bike-festival-2018

PS. Zapisy na wyścig rowerowy właśnie wystartowały!


#2

Kur… Ech. Gdy widzę tą wiejską angielszczyznę Beskid Bike Festival to mi się flaki skręcają. Czemu nie Beskidzkie Święto Rowerowe? Żałosne oglądać ludzi bojących się swojego języka a nie znających obcego.


#3

Może dużo obcokrajowców przybędzie?:wink: Dlatego taką piękną nazwę dali?:wink:


#4

Aktualnie impreza ma zasięg lokalny, ale jesteśmy przekonani, że przy drugiej lub trzeciej edycji będziemy mogli mówić o zasięgu ponadregionalnym, zapraszając Gości również i zza granicy. Szczyrk ma do tego wszelkie predyspozycje, by choć raz do roku (po TdP) organizować wydarzenie takiej rangi. Dla obcokrajowców taka nazwa będzie łatwiejsza do zapamiętania, podobnie jak Tour de Pologne. Nieprawdaż? :slight_smile:


#5

Jak po polsku, to po polsku


#6

Ta miejscówka aż prosi się o organizację czasówki uphill na trasie https://www.strava.com/segments/12736308 :slight_smile:


#7

Dziękujemy! Weźmiemy to pod uwagę przy organizacji kolejnej edycji wydarzenia. Tym razem skupiliśmy się na wyścigu dla dzieci (+ ewentualnie rodziców) i imprezie dla rowerzystów w każdym wieku. Mamy nadzieję, że ci z Państwa, którzy do nas dotrą, spędzą wspaniałą, rodzinną niedzielę.


#8

Z racji zamieszkania mnie nie będzie, ale trzymam kciuki za udaną imprezę! Lokalizacja na pewno bardzo fajna


#9

Dziękujemy! Zapraszamy na chwilę relaksu, gdy będzie Pan w pobliżu :slight_smile:


#10

Cyt. “Dla obcokrajowców taka nazwa będzie łatwiejsza do zapamiętania, podobnie jak Tour de Pologne. Nieprawdaż? :slight_smile:
Głupoty wypisujecie. Nikt w Anglii nie daje imprezom nazw francuskich, we Włoszech niemieckich czy w Holandii hiszpańskich. Wstydzicie się języka polskiego? Może przyjedzie do was paru Czechów / chociaż wątpię / i akurat oni doskonale by zrozumieli polską nazwę. Powinniście właśnie propagować polską kulturę, historię i polskie nazwy. Wychodzi z was typowa zaściankowość: zachodnia nazwa, to i lepsza impreza. Żałosne i smutne jednocześnie.
PS. A jak jest Szczyrk po angielsku?


#11

Może z tymi przecinkami jest bardziej poprawnie choć jak dla mnie są całkiem zbędne akurat w tych zdaniach. Ale w porządku! O to właśnie chodzi by lepiej mówić i pisać po polsku :stuck_out_tongue: Ciekawe czy przed choć też powinien być przecinek :thinking:


#12

Uważasz, że ignorancja jest cnotą? :wink:


#13

Nie. Oczywiście należałoby pisać jak najpoprawniej. Ale te przecinki są jak dla mnie drugorzędne. Takie coś dla purystów (heh anglicyzm) w przypadku gdy zdanie jest całkowicie czytelne bez nich, przyimki spełniają tą rolę równie dobrze.
Myślę że w przyszłości ich brak w takich zdaniach nie będzie żadnym błędem. W języku angielskim przykładowo mamy przypadek odwrotny. Przecinki chyba zbyt rzadko stosowane co czasem utrudnia zrozumienie dłuższego zdania. Trzeba jakoś wypośrodkować.


#14

@Inaki,

Nikt w Anglii nie daje imprezom nazw francuskich, we Włoszech niemieckich czy w Holandii hiszpańskich.

Zgadza się :slight_smile: My również nie daliśmy nazwy w języku rosyjskim lub niemieckim. Większość imprez rowerowych nosi nazwy w języku angielskim. Trend ten dotyczy nie tylko Polski, ale również Francji czy Włoch. Z resztą na potwierdzenie podrzucamy link: https://43ride.com/kalendarz-2018/ Proszę zwrócić uwagę, że zdecydowana większość nazw wydarzeń jest w języku powszechnie uznanym za międzynarodowy.

Nie wstydzimy się języka polskiego, czego chociażby dowodem jest nasz post, w którym mówimy o “beskidzkim rodzinnym festiwalu rowerowym”. Bez względu na jego nazwę i pobudki, którymi kierowaliśmy się przy jej nadawaniu (pisaliśmy o nich wyżej), mamy nadzieję, że będzie to wspaniała, prawdziwie rodzinna impreza, na którą zapraszamy także tych z Państwa, którzy przekładają kwestię nazwy wydarzenia nad sportowe emocje ponad podziałami :slight_smile: