Binck Bank Tour


#41

Nooo a pomyślcie jaką paczkę miałaby Słowenia na druzynową czasówkę na mistrzostwa świata :open_mouth:

Mohoric, Roglic, Tratnik, Spilak, Pibernik i na doczepkę np. Mezgec


#42

W TTT same nazwiska nie jeżdżą.


#43

Raczej nic specjalnego. Pewnie przegraliby z Polską.


#44

Myślałem, że jak już Wellens skoczył, to tyle go widzieli. Ale jednak nie. Moim zdaniem, rzadkość :wink:

Cóż, przeceniłem możliwości Caleba, ale jeszcze większy zawód to Durbo. Bo skoro Bodnar walczył, no to jego tym bardziej powinno w czołówce nie zabraknąć.
Ale i tak fajny wynik Maćka bardzo cieszy. Jutro trzeba będzie to poprawić! :slight_smile:


#45

No ładnie się tną na ostatnim etapie. To się nazywa dynamiczny etap (215km) a nie te pseudoetapy z TdP :stuck_out_tongue:


#46

Jak on to zrobił. :stuck_out_tongue:


#47

Wolałbym żeby Matthews wygrał generalkę bo był najmocniejszym kolarzem wyścigu ale tegoroczna trasa była wyjątkowo nieselektywna i wygrał zawodnik z przypadku.Mohoric to jest oczywiście duży talent ale w tym wyścigu było przynajmniej 10 mocniejszych kolarzy.


#48

Przegrałby o mały włos. Ale to tak na własne życzenie. Głupiutko tę końcówkę rozegrał.


#49

Mohoricz dla mnie ostatkiem sił się dziś wybronił. Już na ostatnim Bosbergu miał spore problemy ale dzięki BMC i Bora dogonił grupkę Wellensa i Matthewsa. W Sunwebie pewnie sobie plują w brodę że puścili Słoweńca na tym 3 etapie, bo Blink rzeczywiście dziś wyglądał na najmocniejszego w tym wyścigu.
Edit:
Trzeba jednak przyznać że Mohoricz wygrał nie tylko przez prezent na 3 etapie, ale wczoraj i dziś właściwie bronił się sam przeciw wszystkim na ostatnich 50 km, co świadczy o jego klasie.


#50

Tak, samodzielnie potrafił gonić grupkę, niszczyć jej morale :wink: Gdyby nie te jego gonitwy, mógł wcześniej przegrać, ostatni podjazd mógł być już bez znaczenia. Niby ledwo ledwo wygrał o parę sekund ale patrząc na całą pracę jaką wykonał wcześniej, wygrał zasłużenie. A Sunweb z Matthewsem nie dali mu rady.


#51

Wygral najlepszy kolarz wyścigu, czas to czas, nie liczy się ogólne wrażenie tylko końcowy wynik.


#52

Wygrał najwaleczniejszy ale nie najlepszy.Matthews,Van Avermaet czy Wellens urwali by go na każdym lepszym podjeździe ale dziś nie walczyli ze Słoweńcem tylko z sobą nawzajem i tak przegrali wyścig.
Zresztą mówienie że Mohoric był najmocniejszy to tak jak powiedzieć że Valgren był najmocniejszy w Amstel.


#53

No i co z tego?
W kolarstwie nie chodzi o to, żeby nakręcić watów i upiec tosta, tylko żeby wygrać :slight_smile:


#54

A ogólnie to fajnie się oglądało i fajnie wygrać taki wyścig. Lepiej niż TdF :smiley: Tu wygrywasz jak człowiek po ciekawej walce z innymi ludkami a w Tourze jak maszyna po dokładnym zaprogramowaniu i zaaplikowaniu :stuck_out_tongue:


#55

Wiadomo że kolarstwo to gra błędów jak wiele innych dyscyplin. Na tym polega piękno tego sportu że czasami wygrywa nie najmocniejszy a ten sprytniejszy który wykorzysta błąd rywali.
Matthews był najmocniejszy ale kolejny raz pokazuje że do sprytnych i przewidujących zawodników nie należy. Był typowany na drugiego Gerransa, i widać że noga podaje z roku na rok co raz lepiej ale brakuje takiego kolarskiego cwaniactwa jakie ma jego rodak czy nie ma często np. nosa do zabierania się w odpowiedni odjazd i ogólnie przewidywania tak jak ma Kwiatek czy Sagan.
Wydaje mi się że oprócz tego 3 etapu to Bling jednak wczoraj nie potrzebnie tracił siły próbując wcześniej odjechać, powinni raczej w ekipie skupić się na doprowadzeniu całej grupy do finiszu gdzie miałby szanse na bonifikatę. Chyba wczoraj jeszcze grali na Matthewsa i Kragh Andersena zamiast skupić się na jednym.


#56

Ten temat został automatycznie zamknięty 31 dni po ostatnim wpisie. Tworzenie nowych odpowiedzi nie jest już możliwe.