Deda Newton albo Accent, moze mi ktos doradzic.

Moze sie ktos wypowiedziec na temat Deda Newton 31 kierownica i mostek? Jest to lepsze niz Ritchey WSC? A do tego male pytanie odnosnie sztycy Deda SuperCarbon, jest ona naprawde taka super? I ma ktos doswiadczenie ze sprzetem Accent? Jest ten sprzet wytrzymaly i przy tym dobry jakosciowo w porownaniu ze Ritchey WSC albo Deda Newton?

Witam
W tym porównaniu Deda to klasa a accent to tylko klamoty.
Co do ritcheya to to nie mam zdania słyszałem ze mostki pękają ,widziałem nawet taki jeden.
W kierownicach jest tylko jeden rowek na pancerz.
Deda robi kierownice newton przystosowaną do osprzętu campagnolo i taki sam model o nazwie supernatural przystosowana do klamek shimano. Razem z mostkiem daje bardzo sztywną konstrukcje.
Pewnym ograniczeniem może być tylko cena dedy ale tu proponuje porozmawiać z dystrybutorem.
Jeśli chodzi o wspornik siodła to ja wybrałem black magic,ale tu bardziej odpowiada mi kwestia
wyglądu.
Pozdrawiam

Wielkie dzieki za odpowiedz, sprawa jest tego typu, ze rame daje sobie skroic u pana Orlowkiego i ten proponuje mi taki zestaw.
Kierownica i mostek jest sprawa prawie przesadzona. I cena tez nie jest az tak wygorowana. Z tego co mo pan Orlowski pisal jest przedstawicielem Dedy na Polske. Sztyca jest mi ale troche za droga, ale wiem, ze jak poskladam rower to nie bede nic przez kolejne 15 lat zmienial. A porownanie Supercarbon i Black Magic, to jezelibys mial wybrac (bez patrzenia na cene) to co bys wybral?. W rowerze bede mial widelec Black Magic.
Dzieki za odpowiedz.

Zdecydowanie wybrał bym black magic bardziej mi sie podoba bo pewnie różnica na wadze jest znikoma ale to już tylko kwestia gustu.
Są jeszcze specjalne obejmy pod takie sztyce i warto o nich pomyśleć.
Pozdrawiam

ogladalem obie tylko w internecie i SuperCarbon jakos bardziej dla mnie przemawiajace. A po drugie kupuje komponenty tez u pana Orlowskiego. a on tylko to ma. A to co ogladalem w interecie Black Magic kosztuje prawie ile Supercarbon u pana Orlowskiego.
Ale wielkie dzieki za rade w kazdym wypadku chodzilo mi o potwierdzienie ego czy te czesci to klasa czy tylko cos sredniego. W zasadzie nie chodzi mi o wage, ale tez o taki rower, gdzie wszystko biedzie ze soba zgrane.

Hmm a ja preferuję accent’a mam ich mostek i kierownicę, bardzo lekkie i (jak narazie) bardzo wytrzymałe komponenty, kierownica przystosowana do klamkomanetek shimano czyli z jednym przetłoczeniem.
Max

To coś jak Mercedes i Hunday czy jak tam się to pisze…

niemowiac juz ze ja mam rame accenta r003 i jest bardzo dobra sztywna i przedewszystkim bardzo lekka polecam komponenty accenta deda to niewiem moze i jest dobre ale zalezy czy to oryginał bo czasami sprzedaja lipne podroby , no a ritchey to tez niemam złego słowa sam niemam zadnego komponentu tej firmy ale z tego co koledzy mowia dobrze sie te czesci sprawuja

jeździsz po część do Kołobrzegu?

nie felipe nie jeżdżę do Kołobrzegu, Pan Orłowski mieszka w Kamieniu Pomorskim.
Wszystko załatwiam z nim przez internet, tak jak to forum nie istniałoby bez internetu.
Zresztą wszystko kupiłem przez internet i wszystko to przybierze postać roweru uPana Kucharskiego w Bytomiu.
A kończąc ten wątek w tym temacie, to już mam wszystko skompletowanie i będę miał nowy rower. Rama stalowa, zamówiona u Pana Orłowskiego, Deda Newton- kierownica i mostek, Deda SuperCarbon- sztyca, grupa Ultegra, siodełko Sella Italia SLR TT, obejma pod siodełko i stery Campa. Koła narazie stare, a jakie nowe tego jeszcze nie wiem. Chciałem Mavic Open Pro, ale może jakies z Campy.
Jedyna niewiadoma to malowanie ramy, ale szykam jakiegoś wzoru po różnych stronach.

Witam
Pierwsze słyszę by to czy kierownica niała jedno czy dwa przetłoczenia decydowało o tym czy się nadaje pod klamki SH czy Campagnolo.
Co do komponentów accenta to proponuje nie porównujcie fiata do ferrari.
Sztywność kierownic accenta pozostawia sporo do życzenia,z tego co wiem to były one masowo montowane do rowerów kellys.
mam kolegę który nabył taki rowerek ,w czasie jazdy powiedział tylko że boi się jechać w dolnym chwycie bo kierownica gnie sie jak plastelina.
Podobnie sprawa wygląda też z elementami karbonowymi tej firmy ale to już inna historia.
Jedynie co jest do przeżycia w tych kierownicach to sposób gięcia który jest podobny do ritcheya niestety nadaje się on raczej tylko pod klamki SH.

Pozdrawiam

True, Kamień a nie Kołobrzeg. Szkoda, że z toru uciekł. Można prosić o namiar? Orłowski robi olbrzymi błąd, że nie ma do tej pory strony w sieci :/

Halo felipe.
Tu masz e-mail do Pana Orlowskiego orlowski@noi.pl. Zreszta trzeba troche w internecie poszperac to znajdziesz i numer telefonu. A co do tego, ze on nie ma strony internetowej, to z tego co z nim rozwialem to wcale mu to do szczescia nie jest potrzebne. Zamowien ma pelno, jak z nim rozmawialem na poczatku listopada to dopiero po 15 lutym mi obiecal rame zrobic. Za drugim podejsciem bylo juz lepiej i w przyszlym tygodniu zaczyna kroic rame dla mnie. Gdyby mial strone internetowa to z pewnoscia dostawalby duzo wiecej e-maili z pustymi pytaniami o wszystko, i to niekoniecznie od kogos zainteresowanego kupnem ramy. A tak ma spokoj. Zreszta kto chce ten go znajdzie, mi to zajelo pare dni.
Do Bio Bike raz sie dodzwonilem i napisalem 2 e-maile, dostalem tylko potwierdzenie, ze wiadomosc zostala przeczytana i do dzis zadnej odpowiedzi.

Jeszcze raz dzięki za maila do Orła!
Myślałem mocno kilka dni nad tematem kiery ( :smiling_imp: ) i myślę, że Deda Magic będzie o wiele lepszym rozwiązaniem od Ritcheya WCS. Nie wiem, może się mylę.
Co do Accenta to odpada na pewno :neutral_face: Szkoda ryzykować w imię carbonowego szpanu i odchudzania roweru (tym bardziej, że moja waga jest ogromna i kilka deko nie robi mi żadnej różnicy). Wolę porządne alu od taniego carbonu.

Hej Felipe,
nie musisz miec tego, co wszyscy maja, ja chce stal i nawet jak kazdy mi odradza to wiem, ze to dla mnie jest to najlepsze rozwiazanie. Ci ktorych znam, to maja albo alu albo carbon. Jak widze na czym na czym ludzie jezdza to to jest standart, prawie kazdy ma to samo. Dlatego tez rame mam od Pana Orlowskiego, powiem szczerze, kupujac te rame u niego zaosczedzilem ok. 500 €. Reszte tez dobralem tak by niekoniecznie miec to co inni.
A z drugiej strony przeczytalem gdzies przeczytalem, fajne zdanie. Po co wydawac duzo pieniedzy i zaoszczedzic pareset gramow jak czlowiek wezmie jedna butelke wiecej i juz po zaoszczedzonych gramach. U mnie w pracy w grupie kolarskiej jest facet ktory ma rower 9,5 kg- stal Pinarello rama. A jezdzi po gorach jak Pantani. Regularnie jest w Alpach i jego ulubiona impreza to Ötztal Marathon. Nie liczy sie waga roweru tylko sila nog, przynajmniej dla amatora.
Pozdrawiam

Liczy się głównie bezpieczeństwo. Naczytałem się już tyle, że w życiu nie kupię taniego karbonu.
Deda to bardzo dobry wybór. Dzięki za podpowiedź w doborze sprzętu! :slight_smile:

To fakt, bezpieczenstwo jest wazne, ale na rowerze o bezpieczenstwie decyduje nie tylko sprzet. Co do Dedy, to Pan Orlowski mi to polecil, jest dealerem w Polsce. Chcialem Ritchey, ale to jest wszedzie, wiec moze cos innego. Na tym forum mi niektorzy doradzili.
Co do carbonu to moze nie kazdy chcialby takim “trabantem” jezdzic, ale testy mowia cos innego. Moje marzenie Orbea Orca i dla tego roweru zrezygnowalbym nawet ze stali. Mysle, za najlepiej jest jak skontaktujesz sie z Panem Orlowskim. Jak ktos buduje sprzet dla czolowki niemieckich torowcow to wie co mowi.