Doping i Polityka


#104

Najgorsze jest to że jeśli ta afera okaże się dużo większa niż jest teraz i okaże się że zamieszanych jest dużo więcej kolarzy (w Erfurcie i okolicach zaczynało karierę kilku znanych zawodników), to będzie to miało katastrofalne skutki dla niemieckiego kolarstwa, które w ostatnich latach się odrodziło po dopingowych aferach sprzed kilkunastu lat.


#105

Tradycyjnie, biorą to co jest niewykrywalne.
Na kontrolach wpadają ci, którzy biorą stare specyfiki lub ci którzy coś pomylą przy dawkowaniu.
Dlatego tyle medali olimpijskich po latach zmienia właścicieli, bo za kilka lat można wykryć we krwi to co teraz jest poza zasięgiem laboratoriów.


#106

Wystarczy, że zrobili mu badanie parametrów krwi, do ustalenia planu treningowego i lekarz dostrzegł obecność zakazanych środków w niej.


#107

No tak to jest możliwe tylko skoro “zwykły” lekarz drużyny coś wykrył to jak on przechodził dotychczasowe kontrole antydopingowe.


#108

To łatwo wytłumaczyć - “zwykły” lekarz wie na co patrzeć. Wysokie komisje mają przepisy, procedury, politykę i takie rzeczy, a zwykły jest człowiekiem pracy i widzi. Jak w życiu, po prostu wiem, że X to złodziej i wuja kawał, więc z nim nie robię interesów, ale żeby go zamknąć, trzeba pięciu lat procesu i pracy mnóstwa ludzi zgodnie z przepisami. :sunglasses:


#109

Niby tak ale z drugiej strony twoja czy lekarza wiedza nie jest tajemna. Gdyby faktycznie była wola łapania złodziei to by ich łapano zamiast robić pozory :stuck_out_tongue:


#110

Tak też mi przyszło do głowy przeczytawszy tekst na głównej, że takie sprawy są idealne dla WADA by odkryć wiele mechanizmów, twardych danych, które można by wykorzystać do zbudowania systemu wykrywania tego typu dopingu. Ten lekarz przecież musiał świetnie orientować się jak sprawić by jego „pacjenci” nie wpadli, są zabezpieczone próbki krwi. Naprawdę świetna okazja by się za to wziąć. Tylko czy komukolwiek w WADA na tym zależy?


#111

Praidler zgłosił się do prokuratury w Grazu, miał zamiar stosować doping!:confused: Oświadczył jednak, że wszystkie sukcesy odniósł na czysto!!!


#112

to po co się zgłosił skoro nie stosował xd

aa może żeby świadczyć przeciw innym


#113

No to początek roku kolarskiego rozpoczął się idealnie.


#114

Preidler twierdzi, że dopingu nie stosował, ale sama współpraca z doktorem to oszustwo.
Według doniesień mediów podczas obławy na MŚ w Seefeld z kliniką i tym konkretnym lekarzem współpracowało ponad 50 sportowców.
Pływacy, lekkoatleci, kolarze oraz piłkarze.
Ciekawe, czy jakikolwiek pilkarz uzna, że popełnił oszustwo i w zasadzie trzebaby zawiesić korki na kołku…


#115

Wierzysz w to? Wie, że go złapią to próbuje zmniejszyć karę. Już lepiej jakby nic nie gadał, niż próbował się w taki sposób wybielic. Dla mnie to bardzo słabe, żeby nie powiedzieć czegoś gorszego.


#116

Zapewne kolarzy skażą, a piłkarzy nawet nie ujawnią.


#117

Nie wierzę. Ale to nie ma znaczenia. Jesli próbuje się, jak twierdzisz, wybielic, to dlatego, że on wie, że i tak po nim i stąd nerwowe ruchy.
Piłkarze się zupełnie nie przejmują.
Np. zawodnicy zespołu RB Leipzig.
Oczywiście jest absolutnie możliwe, że RB z kliniką w Erfurcie współpracuje tylko po to, by leczyć kontuzje zawodników…
Wpadają kolarze (chociaż umówmy się - Preidler to drugi szereg) czy biegacze drugiego sortu, a ci, z którymi owi doperzy przegrywają nie. A “poważniejsze” sporty to już w ogóle…


#118

Wg najnowszego newsa nie było go na liście podejrzanych. Ciekawe…


#119

Nie wytrzymał presji!:grin: Wyrwał się za wcześnie?


#120

Dominik Baldauf austriacki narciarz mówi, że trzeba być frajerem, żeby złapać się na rutynowej kontroli antydopingowej! Dla przykładu podaje, że po zawodach trzeba wypić słona wodę, która rozrzedzi krew i kontrola jest nic nie warta!!! Wie ktoś coś na ten temat???


#121

W dzieciństwie miałem krew jak przy regularnym stosowaniu EPO i zaleceniem lekarza było picie wody w dużych ilościach. Efekty były owszem - zauważalne - ale po długotrwałym stosowaniu i mało szokujące. Ot zwykła lekka poprawa.
Zatem nie uważam, że wyduldanie dużej ilości wody po zawodach mogłoby coś dać. Obecność soli nie powinna tu mieć znaczenia, przynajmniej nie widzę logicznego wytłumaczenia co miałaby zmienić oprócz smaku wody na obrzydliwy. Wiązać czerwone ciałka, a potem w cudowny sposób się rozłączać? :wink: A może po prostu zjeść posiłki z dużą ilością soli (sodu???) ze smakiem i do tego wody? Jak dla mnie to zwykłe doperskie gadanie.


#122

Dobra, dobra. Nie możesz się po prostu przyznać, że w dzieciństwie brałeś EPO? :wink:


#123

Nie znam się na dopingu, więc niewiele mi mówią nazwy tych środków.
Jeśli np. działają tak, żeby lepiej natleniać mięśnie, to przecież w brydżu też się mogą przydać. Wszak lepiej dotleniony mózg pomaga przy analizach brydżowych.

Sam gram, ale nie interesuję się wynikami zawodów mistrzowskich, więc nie znam tego mistrza. Podpytam kolegów brydżystów czy wiedzą coś więcej.