Doping i Polityka

#115

Wierzysz w to? Wie, że go złapią to próbuje zmniejszyć karę. Już lepiej jakby nic nie gadał, niż próbował się w taki sposób wybielic. Dla mnie to bardzo słabe, żeby nie powiedzieć czegoś gorszego.

#116

Zapewne kolarzy skażą, a piłkarzy nawet nie ujawnią.

2 Likes
#117

Nie wierzę. Ale to nie ma znaczenia. Jesli próbuje się, jak twierdzisz, wybielic, to dlatego, że on wie, że i tak po nim i stąd nerwowe ruchy.
Piłkarze się zupełnie nie przejmują.
Np. zawodnicy zespołu RB Leipzig.
Oczywiście jest absolutnie możliwe, że RB z kliniką w Erfurcie współpracuje tylko po to, by leczyć kontuzje zawodników…
Wpadają kolarze (chociaż umówmy się - Preidler to drugi szereg) czy biegacze drugiego sortu, a ci, z którymi owi doperzy przegrywają nie. A “poważniejsze” sporty to już w ogóle…

#118

Wg najnowszego newsa nie było go na liście podejrzanych. Ciekawe…

#119

Nie wytrzymał presji!:grin: Wyrwał się za wcześnie?

#120

Dominik Baldauf austriacki narciarz mówi, że trzeba być frajerem, żeby złapać się na rutynowej kontroli antydopingowej! Dla przykładu podaje, że po zawodach trzeba wypić słona wodę, która rozrzedzi krew i kontrola jest nic nie warta!!! Wie ktoś coś na ten temat???

1 Like
#121

W dzieciństwie miałem krew jak przy regularnym stosowaniu EPO i zaleceniem lekarza było picie wody w dużych ilościach. Efekty były owszem - zauważalne - ale po długotrwałym stosowaniu i mało szokujące. Ot zwykła lekka poprawa.
Zatem nie uważam, że wyduldanie dużej ilości wody po zawodach mogłoby coś dać. Obecność soli nie powinna tu mieć znaczenia, przynajmniej nie widzę logicznego wytłumaczenia co miałaby zmienić oprócz smaku wody na obrzydliwy. Wiązać czerwone ciałka, a potem w cudowny sposób się rozłączać? :wink: A może po prostu zjeść posiłki z dużą ilością soli (sodu???) ze smakiem i do tego wody? Jak dla mnie to zwykłe doperskie gadanie.

1 Like
#122

Dobra, dobra. Nie możesz się po prostu przyznać, że w dzieciństwie brałeś EPO? :wink:

2 Likes
#123

Nie znam się na dopingu, więc niewiele mi mówią nazwy tych środków.
Jeśli np. działają tak, żeby lepiej natleniać mięśnie, to przecież w brydżu też się mogą przydać. Wszak lepiej dotleniony mózg pomaga przy analizach brydżowych.

Sam gram, ale nie interesuję się wynikami zawodów mistrzowskich, więc nie znam tego mistrza. Podpytam kolegów brydżystów czy wiedzą coś więcej.

#124

Jakby nie patrzeć zawodnik już na wyższym poziomie od tych których ostatnio złapano.

Czyżby zaczęto się przyglądać uważniej fenomenowi kolumbijskiego kolarstwa ostatnich lat :wink:
edit. gdzie indziej napisali że chodzi o EPO.

#125

To jak Panowie!? Przyjmujemy tezę, że Kolumbijczycy siedzą w dopingu po uszy!?:wink:

#126

On miał jakiś problem w drugiej części ubiegłorocznego sezonu. Podobno nie wiadomo było czy w ogóle wróci.
Kolejny przypadek wykrycia dopingu u kolarza, który w ostatnich czasach miał problem z uzyskaniem jakiegoś dobrego wyniku.

#127

Toksoplazmoza.

Ciekaw jestem jak było rzeczywiście z tą chorobą?

Może jakiś wyników rewelacyjnych ostatnio nie miał (cała ekipa Treka też poniżej oczekiwań) jak na nadzieje z nim związane ale etap w zeszłym sezonie na Katalonii zgarnął.
Oczywiście pewnie ta wpadka zostanie potraktowana to jako odosobniony przypadek nie mający nic wspólnego z tym że kolejny zawodnik z Ameryki Południowej stosuje doping…

#128

Eee, na pewno nieee

#129

Zawiesić Amerykę Południową!

#130

O właśnie, to była moja pierwsza myśl po przeczytaniu newsa.

Swego czasu wierzyłem, że większość peletonu jest czysta, bo przecież gdyby brała większość, to prędzej czy później któryś zawodnik by się wkurzył i zaczął sypać, tak jak Armstronga wsypali dawni koledzy.

No ale z drugiej strony jak wytłumaczyć fakt, że w ostatnich latach wpadają głównie przeciętniacy, a nie zawodnicy topowi albo z zagadkową zwyżką formy? :thinking: Tak jakby ten doping nic nie dawał.
Możliwe wyjaśnienia?
a) bierze większość, ale lepsi zawodnicy używają lepszych i trudniej wykrywalnych metod
b) zawodnicy bez formy są zdesperowaną mniejszością, która sięga po doping, ale wpadają zanim uda im się uzyskać pokaźne zyski, eksperymentują bez wystarczającej wiedzy jak szybko uzyskać dobre wyniki albo ich forma była tak słaba, że bez dopingu mogliby nawet wylecieć z zawodowego peletonu
c) spora część “wpadkowiczów” jest po prostu niewinna, testy są na tyle niedoskonałe, że fałszywe wyniki pozytywne zdarzają się za często, więc to trochę losowa kwestia kto wpada (a że przeciętnych zawodników jest więcej, niż topowych, stąd wrażenie, ze wpadają głównie przeciętniacy)- nie przypominam sobie, by któryś zawodnik po wpadce powiedział “tak, brałem”, zawsze jakoś próbują się tłumaczyć, więc może nie jest to niemożliwe. Do więzień też czasem trafiają niewinni, których niewinność udaje sie dowięść po latach, więc tym bardziej tutaj nie jest to niemożliwe.
d) ?

#131

UCI, WADA, ekipy, i pewnie większość zawodników od dawna polubiła opcje b :wink:

1 Like
#132

d) kto smaruje, ten jedzie. Kto nie posmaruje, ten nie pojedzie :wink:

#133

Warto zwrócić uwagę na to, że wszystkie trzy opcje (a, b, c) sprowadzają się finalnie do tego, że ci najlepsi są jakimś dziwnym trafem bezpieczni :wink:

#134

Koren, Durasek, Bozic zamieszani w aferę Aderlass! Robi się ciekawie! P.S. Petacchi też jest w to umoczony, Włoch Na razie wszystkiemu zaprzecza!!!