Doping w US Postal '98-05. Co brali?


#1

Kilka dni temu Amerykańska Agencja Antydopingowa (USADA) na swojej stronie internetowej opublikowała raport w sprawie Lance’a Armstronga oraz ekipy US Postal. Szybko okazało się, że mamy do czynienia z największą afera dopingową w dziejach kolarstwa.

Materiał dowodowy liczy dobrze ponad 1 000 stron, a samo podsumowanie ponad 200. W niniejszym artykule chcieliśmy zaprezentować owo podsumowanie.

Zanim jednak przejdziecie Państwo do tekstu, pragniemy zaznaczyć kilka faktów. Podsumowanie napisane zostało w języku angielskim i opiera się na zeznaniach świadków. Jest więc swego rodzaju opowieścią o dopingu w ekipie US Postal. Postanowiliśmy zachować podobną formę w języku polskim, streszczając lub tłumacząc najważniejsze fragmenty. Dlatego też poniższy artykuł może brzmieć nieco jak opowiadanie - Agencja w swoim podsumowaniu posługuje się stwierdzeniami, gdyż o wydarzeniach z tamtych lat świadczy pod przysięgą 26 osób, udostępniając także potężny materiał dowodowy w postaci maili czy wyciągów bankowych.

Pragniemy równocześnie zauważyć, że podsumowaniu daleko do literackiej formy, a jego streszczenie może wydać się nieco suche. Jednak wszystko tu opisane ma swoje odzwierciedlenie w materiale dowodowym, który możecie Państwo znaleźć na oficjalnej stronie USADA. W załącznikach znajdą Państwo wyciągi z konta dr Ferrariego.

Uwaga, w zamieszczonym tekście (cytaty) mogą znaleźć się słowa powszechnie uznane za wulgarne.

Wstęp

[i]Uzasadnienie decyzji o dyskwalifikacji pana Armstronga zawiera podsumowanie przytłaczającego materiału dowodowego, który pokazuje, że pan Armstrong używał środków dopingujących przez znakomitą większość swojej zawodowej kariery. Wśród materiału dowodowego znajdują się zeznania ponad dwóch tuzinów świadków, w tym 15 zawodowych kolarzy, 12 członków ekipy pana Armstronga, 11 zawodników i masażystki. Dziewięciu z nich było, jak pan Armstrong, klientami dr. Michele Ferrariego i dysponuje wiedzę z pierwszej ręki na temat dopingowych praktyk.

W materiale dowodowym znajduje się także wyciągi bankowe ze szwajcarskiego konta firmy, kierowanej przez dr. Ferrariego, pokazujące, że pan Armstrong przelał na jej konto ponad milion dolarów. Dostępna jest także intensywna korespondencja mailowa pomiędzy dr. Ferrarim, jego synem i panem Armstrongiem z okresu, gdy pan Armstrong twierdził, że nie istnieje profesjonalna więź między nim a dr. Ferrarim, a także szeroka gama dodatkowych danych, jak wyniki testów, analizy próbek krwi pana Armstronga, przeprowadzone przez ekspertów.

Żaden z dowodów, na który powołuje się w swoim podsumowaniu USADA, nie został uzyskany od organów federalnych Stanów Zjednoczonych Ameryki, prowadzących śledztwo w sprawie pana Armstronga.

Dowody wskazują jednak jasno, że pan Armstrong miał zasadniczą kontrolę nad swoim używaniem niedozwolonych środków, a także robieniem tego przez swoich kolegów.

Nie był tylko częścią kultury dopingu, on ją wzmocnił i wzmacniał.

Naruszenie zasad antydopingowych, za które pan Armstrong został skazany obejmują:

  1. Użycie lub próba użycia zabronionych substancji lub metod, w tym EPO, transfuzji krwi, testosteronu, kortykostereoidów i/lub środków maskujących;
  2. Posiadanie substancji i/lub metod zabronionych, w tym EPO, transfuzji krwi i powiązanych z nimi urządzeń (igieł, torebek na krew, pojemników i innych przyrządów, służących do transfuzji krwi i badania parametrów krwi), testosteronu, kortykostereoidów i/lub środków maskujących;
  3. Handel lub próba handlowania dowolnymi substancjami zabronionymi lub metodami zabronionymi;
  4. Rozprowadzanie lub/i próba rozprowadzania EPO, testosteronu i/lub kortyzonu wśród innych zawodników;
  5. Pomaganie, zachęcanie, ułatwianie, podżeganie, ukrywanie lub każdy inny rodzaj współdziałania wiążący się z naruszeniem przepisów antydopingowych lub próbą ich naruszenia.[/i]

Raport. Lata 1995 - 2005

1995

Stephen Swart zeznał pod przysięgą, że Lance Armstrong był zwolennikiem używania EPO w czasach, gdy jeździł w ekipie Motoroli.

George Hincapie przypomina także sytuację, gdy wracali z wyścigu Mediolan-San Remo 1995.

Lance był bardzo niezadowolony po wyścigu. Mówił, że “to jest gówno, ludzie biorą lepsze rzeczy”, a my “jesteśmy masakrowani”. Powiedział, że nie chce więcej być tak niszczony, że musi coś zrobić. Zrozumiałem, że chciał aby ekipa przeszła na EPO.

1996

Incydent w szpitalu

Frankie i Betsy Andreu zeznali pod przysięgą, że w szpitalu w Indianie w październiku 1996 roku Lance Armstrong przyznał się do stosowania niedozwolonych substancji wspomagających. USADA przesłuchała trzech świadków, którzy pod przysięgą zeznali, że Betsy Andreu opowiedziała im o zajściu w ciągu kilku godzin od usłyszenia słów “Bossa”. Tymi panami są Piero Boccarossa, Dawn Polay and Lory Testasecca. Ich zeznania także zostały upublicznione. Twierdza oni, że wyznanie Lance’a było dla Betsy tak szokujące, że zaczęła martwić, że jej narzeczony także bierze doping. Wszyscy trzej zeznali także niezależnie, że rozmawiała z nimi o tym, co zrobić z planami ślubu oraz o tym, czy Frankie, jeżeli jeszcze tego nie zrobił, może ugiąć się pod presją w przyszłości.

1998

Siedmiu naocznych świadków potwierdziło obecność praktyk dopingowych w ekipie US Postal w 1998 roku. USADA otrzymała także zeznania dwojga świadków, Filippo Simeoniego i Betsy Andreau, odnoszące się do wydarzeń z 1998 roku.

W 1998 roku Jonny Weltz był dyrektorem ekipy, a Pedro Celaya naczelnym doktorem ekipy US Postal. Zawodnicy używali substancji wspomagających, w tym EPO, testosteronu, hormonu wzrostu, kortyzonu, co potwierdza zatrudniona przez drużynę masażystka Emma O’Reilly oraz Frankie Andreu, Tyler Hamilton, George Hincapie i Jonathan Vaughters. Personel ekipy był bez wątpienia częścią tych dopingowych operacji. Często środki rozprowadzał dr Celaya. Jonathan Vaughters przywołuje moment, kiedy doktor Celaya rozdawał zawodnikom niedozwolone środki, wcale się z tym nie kryjąc. Emma O’Reilly przypomina sobie, że kolega z zespołu poprosił ją o przetransportowanie testosteronu. Armstrong wymagał także od O’Reilly, aby ta pozbyła się strzykawek po zakończeniu Tour of Netherlands. Jednym z najbardziej pamiętnych momentów była afera Festiny podczas Tour de France. Te incydent zmienił spokojnego doktora Celaya, doprowadził go do niesamowitego zdenerwowania. W dniu drugiej czasówki, w panice przed możliwym nalotem policji, lekarz spłukał warte dziesiątki tysięcy dolarów niedozwolone środki w toalecie klubowego campera, co poświadcza Emma O’Reilly.

Armstrong do ścigania wrócił w 1998 roku. W czasie Tour de France on oraz Vaughters i Vande Velde ścigali się w Cascade Classic w Oregonie.

Vuelta 1998

W 1998 roku Armstrong pracował z dr. Ferrarim już przez około 4 lata (wg zeznań Andreu, rozpoczęła się ona ok. 1995 roku). W tym czasie jego koledzy z Motoroli - Hincapie i Andreu byli świadomi, że “Boss” bierze EPO. Przekonany jest o tym także Jonathan Vaughters, który wielokrotnie widział Amerykanina z termosem. (oprócz niego widziało to także kilku zawodników; termos służy do chłodzenia erytropoetyny) Ale przed 1998 rokiem Vaughters nie może potwierdzić, że Armstrong brał EPO.

Jednego wieczoru, kiedy Vaughters był w pokoju Armstronga, aby pożyczyć laptopa, Armstrong zrobił sobie zastrzyk, używając strzykawki do erytropoetyny. Miał także powiedzieć: teraz, kiedy też bierzesz, nie możesz wyjść i napisać o tym książki. Od tego czasu Armstrong otwarcie mówił o EPO z Vaughtersem.

Posiadanie i używanie kortyzonu

Podczas Vuelty i nadchodzących po niej MŚ, zaistniały dwa wydarzenia, które pokazały uzależnienie Armstronga od kortyzonu. Na Vuelcie, po ciężkim dniu, Armstrong poprosił Vande Velde i Vaughtersa aby poszli do auta i przynieśli mu kortyzon w pigułkach. Koledzy posłuchali, ale Jonny Weltz powiedział Vaughtersowi, że nie ma już kortyzonu w samochodzie. Zamiast tego, szybko wymyślił, aby zastosować placebo, łamiąc na małe kawałki aspirynę i owijając ją w folię aluminiową. Później, przed MŚ w Valkenburgu, zawodnicy USA byli świadkami, jak Armstrong poprosił swoją żonę Kristin, aby owinęła pigułki kortyzonu w folię aluminiową - tak dla niego jak i dla kolegów. Kristin posłuchała, a jeden z obecnych zauważył, że: “Kristin skręca jointy”.

Użycie roztworu soli fizjologicznej

Armstrong, Vande Velde, Vaughters i dr Celaya zostali na noc w hotelu po MŚ. Ich pokoje wychodziły na przestrzeń wspólną w hotelu. Rano w hallu pojawili się kontrolerzy, co sprawiło, że doktor poszedł do samochodu, przyniósł pod kurtkę litr soli fizjologicznej i pod nosem kontrolerów wniósł ją do sypialni Armstronga. Tam podał roztwór Amerykaninowi. Miało to służyć obniżeniu poziomu hematokrytu. Nikt niczego nie zauważył. Vaughters wspomina, że dr Celaya strasznie się z tego śmiał, żartując jak to przeszmuglował sól obok kontrolerów.

1999

W 1999 roku do ekipy US Postal przyszedł nowy dyrektor i nowy lekarz. Armstrong miał w tym z pewnością udział. Odchodzący doktor Celaya nie był wystarczająco “agresywny” w dostarczaniu zabronionych substancji. Nowy dyrektor, Johan Bruyneel był jeszcze niedawno zawodnikiem ekipy ONCE, znanej z praktyk dopingowych, a nowy doktor Luis Garcia del Moral był swego czasu doktorem ONCE.

W 1999 roku plan ekipy był taki, aby unikać wyścigów. Chodziło o jak najmniejszą ilość kontroli antydopingowych. Nie istniał wtedy system zorganizowanych kontroli poza wyścigami, a zawodnicy nie musieli informować o miejscu swego pobytu.

Przed Tourem ekipa zorganizowała sporo obozów w górach, na które przyjeżdżał dr. Michele Ferrari. Trenowali tam Lance Armstrong, Kevin Livingston i Tyler Hamilton.

Wg Frankie Andreu (zawodnika US Postal) w 1999 roku “drużyną A” stanowili Livingston i Hamilton. Hamilton zeznał, że w 1999 roku Armstrong brał przy nim EPO, a w 2000 poddany został transfuzji krwi.

Andreu dodaje, że podczas obozu w Kalifornii Lance Armstrong namawiał go do współpracy z Ferrarim.

19 marca 1999 Armstrongowie i Betsy i Frankie Andreu jechali do Mediolanu, na start wyścigu Mediolan-San Remo.

Betsy Andreu: [i]W drodze do Mediolanu, zatrzymaliśmy się na parkingu przy hotelu/stacji benzynowej, z dala od autostrady do Mediolanu, aby Lance mógł się spotkać z Ferrarim. Pomyślałam, że to dziwne, żeby spotykać się z doktorem w tak dziwnym miejscu, więc zapytałam, czemu Lance nie spotka się z nim na wyścigu, tylko w taki tajny sposób. Lance odparł: “żeby p***dolona prasa go nie nagabywała”. Lance poszedł do przyczepy na jakąś godzinę. A my czekaliśmy. Kiedy wrócił do auta, był wyraźnie podekscytowany. “Moje wyniki są super!”

Ferrari też przyszedł do auta, aby się przywitać. W drodze do Mediolanu, Lance mówił, że Frankie też mógłby mieć wyniki, gdyby pracował z Ferrarim. Frankie powiedział mi potem, że: "jasne, nie chcę wydawać na to kasy, ale nie chcę tego gówna w swoim ciele.[/i]

Dziewięciu świadków potwierdziło, że “współpraca” z dr. Ferrarim oznaczała branie niedozwolonego wspomagania.

Betsy Andeu przywołuje także rozmowę z Kristin Armstrong na temat EPO. Żona Lance’a miał powiedzieć, że dla nie jest to konieczne zło.

Wiosna 1999 Hamilton trenował z Armstrongiem, który zapoznał go z Ferrarim. Amerykanin zeznał, że spotykali się z Włochem w różnych miejscach Europy, on ważył ich, robił testy na podjazdach i testy krwi. Podejście Ferrariego oparte było na liczbach, wykresach itp.

Jak mówi sam Hamilton: w sprawach dopingu dr Ferrari rzadko się mylił.

W 1999 roku w Sestriéres, Ferrari zrobił Hamiltonowi pierwszy zastrzyk EPO. Oprócz Hamiltona, program EPO u dr Zło potwierdzili George Hincapie, Christian Vande Velde, Levi Leipheimer, Tom Danielson i Floyd Landis.

Dystrybucja środków wspomagających

W 1999 roku US Postal opracowało system zaopatrywania zawodników w EPO podczas sezonu. Pepe Marti oraz dr del Moral byli najważniejszymi dostawcami EPO i testosteronu. W czasie wyścigów Andreu dostawał zastrzyki EPO od del Morala. Hincapie i Hamilton zeznali, że EPO zapewniał Pepe Marti, który mieszkał 3 godziny drogi od Girony, gdzie zamieszkiwali obaj zawodnicy. Marti dał Hincapiemu testosteron w 1999. Hamilton wspomina, że w 1999 roku Marti mówił mu, że jedzie z dostawą do Nicei (gdzie mieszkał Armstrong). Podobnie del Moral dostarczał Vaughtersowi EPO do Girony, będąc w drodze do Nicei z inną dostawą.

Betsy Andreu widziała jak Marti dał Armstrongowi dostawę w restauracji Villa d’Este w Nicei w 1999. Obiad był późno, bo Marti chciał jechać przez granicę w nocy. Andreu widział jak Pepe dał “Bossowi” brązową torbę z komentarzem: “czyste złoto”.

W maju 1999 roku Hamiltonowi skończyło się EPO, pojechał więc do Nicei do willi Armstronga i poprosił o fiolkę zabronionego środka. Ten wskazał na lodówkę, gdzie trzymał specyfik, co potwierdza Vaughters, któremu Kristin powiedziała, że mają EPO w lodówce.

Hincapie zeznał, że wiedział o używaniu EPO przez Armstronga w 1999. W jego zeznaniach znajdujemy także wzmiankę o tym, że na przestrzeni lat 1999-2005 “Boss” brał regularnie testosteron.

Miesiąc przed TdF poziom hematokrytu u Armstronga wahał się w okolicach 41. Widząc, że może to być zbyt mało, aby wypaść optymalnie, Emma O’Reilly podczas masażu zapytała Armstronga co zrobi. Ten odparł: “to co wszyscy”.

Doping na TdF, czyli Motoman

W związku ze środkami bezpieczeństwa podczas Tour de France, nie można było bezpiecznie wozić ze sobą niedozwolonych środków.

Dlatego też Armstrong poprosił swojego zaufanego człowieka, znanego jako “Motoman”, aby jechał za trasą wyścigu i w umówionych miejscach dostarczał EPO. Dziennikarze dotarli do człowieka, nazwiskiem Philippe Maire, który zna Armstronga, mieszka w Nicei i tam prowadzi sklep rowerowy. Wprawdzie zaprzecza on oskarżeniom, ale dziwnym trafem jest kilka zdjęć na których jest m.in. on, kolarze RadioShack-Nissan, Sean Yates i inni.

Tak też się działo - specyfiki odbierał Marti lub personel US Postal. EPO wędrowało do Livingstona, Armstronga i Hamiltona. Dwaj pomocnicy “Bossa” byli razem w pokoju, a całe trio miało oddzielny samochód-camper. Była to tak zwana “Drużyna A”.

Tour

Frankie Andreu zauważył siniak na ramieniu “Bossa”, siniak, powstały w wyniku zastrzyków. Armstrong: cholera, niedobrze! Przed startem miało odbyć się publiczne ważenie zawodników, a sinik nie przeszedłby bez echa. Emma O’Reilly zrobiła mu makijaż i Amerykanin mógł bez problemu wejść na wagę.

Przed prologiem Jonathan Vaughters był zaniepokojony wysokim poziomem hematokrytu zawodników, który groził przekroczeniem 50% progu. “Boss”: patrzysz na to ze złej strony. wiemy, że cała ekipa jest gotowa.

Prolog: 5 zawodników (w tym zwycięski Armstrong) w top20.

Kortyzon

Kilka dni po prologu do USPS przyszła wiadomość, że Armstrong ma pozytywny test na kortyzon. “Boss” nie miał medycznego pozwolenia na używanie tego środka w tym czasie. Emma O’Reilly i Tyler Hamilton pamiętają, że Johan Bruyneel, Lance i del Moral strasznie klęli.

O’Reilly była w pokoju, robiąc masaż Armstrongowi, kiedy zarząd ekipy ustalił wymyślenie wymówki. Moral miał wypisać receptę z wcześniejszą datą. Kierownictwo miało podnieść, że została ona przepisana wcześniej, w celu wyleczenia obtarć od siodełka. Z tego co usłyszała O’Reilly pozytywny test pochodził od zastrzyków kortyzonu, które Armstrong dostał wcześniej podczas Route du Sud. Mówi o tym także Jonathan Vaughters. Po zakończeniu narady Lance miał powiedzieć do masażystki: teraz Emma wiesz na tyle dużo, aby mnie zniszczyć.

Vaughters, Hincapie i Hamilton nie wierzyli w historię z siodełkiem.

EPO

Przez dwa pierwsze tygodnie Livingston, Armstrong i Hamilton brali EPO, poprzez zastrzyk co 3-4 dni. Strzykawki były już przygotowane, Hamilton zeznał, że wszystko odbywało się bardzo szybko, zaraz po zastrzyku szybko je zabierano.

Hincapie twierdzi, że wiedział, że wymieniona trójka bierze EPO. Natomiast Vande Velde wpadł na del Morala, który robił zastrzyk Livingstonowi.

Testosteron

Hamilton widział jak “Boss” używał mieszanki dr. Ferrariego (oliwa i testosteron). Hamilton także ją dostał (od Armstronga) po jednym z górskich etapów. Vande Velde zeznali, że del Moral podawał im ją także.

W sumie aż pięciu zawodników (George Hincapie, Frankie Andreu, Tyler Hamilton, Jonathan Vaughters, Christian Vande Velde) przyznało się do stosowania niedozwolonych środków podczas Tour de France 1999 i wskazało, że takie same produkty stosował Lance Armstrong.

Dodatkowo, na podstawie zeznań świadków i badań z 2004 roku, USADA uznała, że 6 próbek Lance’a Armstronga z Tour de France 1999 (opisywanych jako pozytywne w 2005 roku) jest pozytywnych.

2000

Świadkowie opisują, że ze względu na innowacje w badaniach antydopingowych (nowy test na EPO), zespół zdecydował się na stosowanie transfuzji krwi.

Po wyścigu Dauphine, Johan Bruyneel powiedział Hamiltonowi, że od każdego z zawodników pobiorą około 500 ml krwi, którą wstrzykną im z powrotem podczas Tour de France. W tamtym czasie nie istniał test na transfuzję, więc praktyka nie była w zasadzie wykrywalna.

Pobranie krwi miało miejsce w Walencji w mieście gdzie mieszkali del Moral i Marti. Po Dauphine Livingston, Armstrong i Hamilton polecieli do Walencji, gdzie w obecności Ferrariego, Morala, Martiego i Bruyneela pobrano im krew. Trwało to około godziny.

Hamilton mówił, że po wyjściu rozmawiali o marzeniach związanych z Tour de France, ale nie czuli się jak mistrzowie. Po pobraniu takiej ilości krwi zawodnicy byli osłabieni i nie radzili sobie na małych podjazdach. Jednak po wstrzyknięciu krwi na Tour de France, wszystko się zmieniało.

Hincapie zeznał, że wiedział, że Lance bierze testosteron w sumie przez cały okres, gdy ścigali się razem. Kiedy w Hiszpanii, podczas wyścigu dowiedział się, że kontrolerzy są w hotelu, napisał “Bossowi” sms, a ten się wycofał. (mowa zapewne o wyścigu dookoła Kraju Basków).

Tour de France 2000

Hamilton zeznał, że on, Livingston i Armstrong poddali się transfuzji krwi wieczorem, we wtorek, 11 lipca, w hotelu l’Esplan w Saint-Paul-Trois-Châteaux niedaleko Mount Ventoux. Hamilton opisuje, ze trwało to około 30 minut, a paczki z krwią leżały już przygotowane na łóżku.

Następnego dnia rozegrano etap, na którym doszło do pojedynku “Bossa” z Marco Pantanim.

Po wygranym przez Amerykanina wyścigu Francuzi wszczęli śledztwo w sprawie środka Actovegin, którego opakowania personel US Postal wyrzucał do śmieci. Sam Armstrong zapewniał, że nigdy nie słyszał o tym specyfiku i że nie brał go on ani jego koledzy. Opakowania wytłumaczono tym, że środek miał po prostu doktor ekipy, a użycie miało nastąpić w razie kraksy i obtarć na jezdni.

Jednak w swoich zeznaniach, Hincapie, Vande Velde, Vaughters i Hamilton mówią, że był używany regularnie i to wcale nie do obtarć. Z ich świadectw wynika, że brali go szczególnie Armstrong, Livingston i Hamilton, a miał on zwiększyć transport tlenu do mięśni. Hincapie: brała to większość, zazwyczaj wieczorem, przed dniem wyścigowym. Del Moral ich zachęcał. Vande Velde i Vaughters potwierdzają.

Ponieważ jednak Actovegin nie był wtedy zabroniony, sprawa nie miała większych konsekwencji.

2001

W przypadku tego sezonu zeznaje 5 świadków i Michael Barry, który mówi o obozie pod koniec roku, gdzie przygotowywał się aby dołączyć do ekipy. W gronie świadków jest także Vaughters, który opowiada o swojej rozmowie z Armstrongiem z 2001 roku.

Pod koniec 2000 roku Hincapie poprosił “Bossa” żeby skontaktował go z Ferrarim. Powiedział, że wkładał w kolarstwo masę pracy, ale nie miał wyników, jakie chciałby mieć. Ferrari przyjechał na obóz treningowy US Postal do Teksasu (początek 2001). W obecności Bruyneela został przedstawiony zawodnikom. Vande Velde wspomina, że Belg wyjaśnił, że każdy będzie mógł mieć indywidualne spotkanie z doktorem, a jeżeli chce z nim współpracować, to musi zapłacić Ferrariemu część swojej pensji. Hincapiemu powiedziano, że roczny koszt takich usług to około 15 000 dolarów. Vande Velde zorientował się, że pseudonimem Ferrariego było “Schumi”, od kierowcy F1 Michaela, jeżdżącego w zespole Ferrari.

Vande Velde mówi, że już wtedy Ferrari był dobrze znany w peletonie - z używania zaawansowanych technologicznie metod treningowych oraz stosowania środków wspomagających.

Ferrari był na obozach ekipy w Austin, St. Moritz, Alicante, Puigcerda, na Teneryfie, Wyspach Kanaryjskich. Do tego dochodzą osobiste treningi i spotkania z Lancem w Austin, Gironie, Walencji, Mediolanie, Sestriéres, St. Moritz, Teneryfie i wielu innych miejscach w Europie. Wykaz tych miejsc opiera się na zeznaniach zawodników i członków US Postal - rok po roku przywołują oni sytuacje, w których obecny był Ferrari.

Kontakt z doktorem utrzymywano przez maile, telefony, pośredników i osobiście. Ferrari miał także stały kontakt z Martim i Bruyneelem.

Hincapie twierdzi, ze na obozie w 2001 wywiązała się dyskusja o dopingu krwią. Ferrari mówił, że wspomaga on występy. Hincapie przedyskutował to z Martim i Bruyneelem i zdecydował się na współpracę z włoskim lekarzem. Ferrari powiedział, ze przy transfuzjach muszą być obecni doktorzy teamowi. I byli. Hincapie pracował z Ferrarim do 2006 roku, uczestniczył w programie dopingu krwią w US Postal do 2005 roku. “Big George” rozmawiał też o tym z Armstrongiem i z rozmowy wynikało, że ten stosował transfuzje od 2001 roku.

“Boss” od 2001 roku mieszkał w Gironie, tam gdzie Hamilton, w tym samym budynku, ale na innym piętrze. Przed sezonem 2001, Hamilton był w Stanach i nie brał EPO. Kiedy zobaczył, że ma niski poziom hematokrytu, zadzwonił do Armstronga, i zapytał czy ten nie wysłałby mu trochę specyfiku. Armstrong się zgodził, wysyłając maila.

Hamilton twierdzi, że w marcu 2001 roku odbył się obóz na Teneryfie, na którym obecny był Ferrari. Treningi tam trwały dwa tygodnie, a co 2-3 dni “Dr Zło” robił Hamiltonowi zastrzyki EPO. Vande Velde i Hincapie, którzy pracowali z Ferrarim od 2001 roku, zeznali, że EPO było w ich programach treningowych.

Christian Vande Velde zeznał, że w dalszej części sezonu, podczas obozu w St.Mortiz, Ferrari instruował go kiedy ma wziąć EPO, przed Tour de France.

Hamilton zeznał, że w 2001 roku Ferrari powiedział Armstrongowi, że może brać EPO podczas wyścigów, ale w małych dawkach i musi spać w namiocie tlenowym - w ten sposób oszuka testy.

Vaughters też rozmawiał z Amerykaninem o teście na EPO w 2001 roku. Było to w Gironie, gdzie dzisiejszy manager Garminu służył jako tłumacz hiszpańskiego, podczas przeszukania domu “Bossa”. Potem pojechali na trening, dyskutując o testach. Jak twierdzi “El Gato”, Armstrong wykazał się szczegółową wiedzą na temat testu na EPO oraz jego właściwości - powołując się na swoje źródła mówił, że test na EPO działa zakresowo - dopóki jesteś w szarym obszarze, nie musisz martwić się o wykrycie. Wytłumaczył Vaughtersowi, że test wymyślił ktoś nazwany Conconi, a: “ja mam kilku przyjaciół Conconiego, którzy powiedzieli mi jak to działa”.

Tym przyjacielem był Ferrari, który pracował z prof. Conconim przez kilka lat.

Tour de Suisse 2001

Lance Armstrong powiedział w 2001 roku Hamiltonowi, że wpadł na EPO, ale “moi ludzie są w kontakcie z UCI, zrobimy spotkanie i wszystko będzie ok”. W 2002 roku powiedział Floydowi Landisowi, że “ja i Bruyneel polecieliśmy do siedziby UCI i umówiliśmy się na finansową kwotę, aby test zniknął.”

Pat McQuaid, szef UCI, potwierdza, że w 2002 roku Bruyneel i Armstrong byli Aigle w maju i zaoferowali dotację 100 000 dolarów na rozwój kolarstwa.

Dyrektor laboratorium w Lozannie dr Martial Saugy potwierdził w rozmowie z WADA i mediami, że znaleziono próbki w 2001 roku ze Szwajcarii, w których podejrzewano EPO. Zeznał także, że doradzono mu z UCI, że przynajmniej jedna pochodzi od Lance’a. Próbki były na granicy podejrzenia o doping - w normalnych warunkach zostałyby potraktowane jako pozytywne.

Hamilton, Vande Velde i Hincapie zeznali także, że w 2001 roku Armstrong brał testosteron, a z nim brała też ekipa.

2002

Landis zeznał, że był bardzo blisko z Armstrongiem, wspólnie trenowali, co zainteresowany potwierdził w swojej biografii. Landis miał klucze do mieszkania Armstronga i opiekował się jego krwią, gdy państwa Armstrong nie było w domu.

W 2002 roku Landis zaczął współpracować z Ferrarim, który na obozie pobrał mu pół litra krwi.

W 2002 roku Armstrong przelał na konto Ferrariego 150 000 dolarów.

W czerwcu 2002, po Dauphiné Libéré, Armstrong dał Landisowi paczkę testosteronu. Armstrong wyjaśnił Landisowi cały schemat działania EPO i transfuzji. Opowiedział o tym jak brał wcześniej EPO i o tym, że w związku z testami konieczne stały się transfuzje.

Podczas Tour de France, Landis był świadkiem, jak Armstrong przetaczał krew przed czasówką. Lider US Postal miał powiedzieć młodszemu koledze, że ma w zapasie drugi litr krwi na drugi tydzień Touru.

Po wygraniu wyścigu Armstrong wezwał Vande Velde do Girony na rozmowę o jego roli w zespole. Obecny był dr Ferrrari. Rozmowa dotyczyła tego, że Christian nie wypełnia dokładnie programu dr. Ferrariego. Armstrong powiedział, że jeśli Vande Velde chce jeździć dalej w USPS, to musi się ściśle stosować do zaleceń Ferrariego.

W skutek tego Vande Velde harował jak wół, stłumił w sobie wątpliwości i zastosował się do programu Ferrariego. Oznaczało to regularne używanie EPO i testosteronu.

2003

Armstrong przelał na konto dr. Ferrariego $475,000.00.

Landis miał kontuzję na początku 2003 roku. Kiedy wrócił do Girony, Ferrari w apartamencie “Bossa” pobrał mu krew i schował w ukrytej lodówce, gdzie były też inne torebki. Krótko potem, Armstrong powiedział Landisowi, że wyjeżdża na kilka tygodni aby trenować i poprosił, aby ten opiekował się krwią w lodówce. Landis się zgodził.

Trzy tygodnie potem Ferrari pobrał od Landisa kolejne pół litra krwi. Zrobił to pobierając najpierw dwa razy po pół litra, a potem przetaczając pół litra, zmagazynowanego w lodówce. Wyjaśnił, że krew będąca za długo poza organizmem może się zepsuć.

W czasie kiedy Landis opiekował się mieszkaniem Armstronga, Ferrari pobrał krew Hincapiemu w mieszkaniu “Bossa” i zmagazynował ją w lodówce.

Tuż przed Tour de France, Armstrong poprosił Hincapiego o udostępnienie pokoju, bo u niego byli goście. Poszedł tam z del Moralem, który miał nieść coś co wyglądało jak torebka z krwią. Poprosili o wieszak na ubrania i zamknęli drzwi. Byli tam przez 45 minut, jak twierdzi Hincapie, zwykle tyle zajmowało przetoczenie całej torebki. - Kiedy przetaczana jest krew, popularną praktyką jest powieszeniu torebki na wieszaku na ścianie, tak aby ułatwić transfer krwi - opowiada.

Hincapie nie widział sam procesu transfuzji, ale opierając się na doświadczeniu, mówi, że jemu przetaczano krew w ten sam sposób.

11 lipca, w przeddzień górskiego etapu do Morzine, Johan Bruyneel powiedział Landisowi, żeby poszedł do del Morala na transfuzję. Ten posłuchał, a tam leżeli już Armstrong, Hincapie, i kilku innych zawodników w czasie transfuzji. 17 lipca, po 11. etapie, przed czasówką, sytuacja się powtórzyła.

Landis widział też jak Armstrong brał małe dawki EPO, aby pobudzić produkcję retikulocytów, w celu zamaskowania wpływu transfuzji na parametry krwi.

Hincapie wspomina, że w 2003 lub 2004 roku Armstrong powiedział mu, że “będzie dziś pół kilo cięższy”, co niedwuznacznie wskazuje na stosowanie transfuzji.

Landis i Hincapie twierdzą także, że podczas Tour de France 2003 dostawali od del Morala testosteron. Co dwa lub trzy dni mieli dostawać zastrzyk z mieszanki oliwy i środka Andriol (forma testosteronu). Landis zeznał, że Andriol dostawał także później, podczas Vuelty.

Po Tourze Bruyneel poprosił Landisa, aby ten pojechał Vueltę. Manager powiedział Amerykaninowi, aby udał się do Walencji na pobranie krwi przez del Morala. W ten sposób pobrana krew mogłaby zostać podana podczas Vuelty. W Walencji del Moral pobrał krew w obecności Bruyneela. W sumie pobrano litr krwi. Ponieważ taka dawka uszczupliła ilość krwi Landisa, Bruyneel kazał mu jechać do Girony do Armstronga i zaopatrzyć się w EPO.

Armstrong dał mu pudełko z 6 odmierzonymi już porcjami. EPO używane jest zazwyczaj w połączeniu z transfuzjami aby stymulować produkcję retikulocytów (młodych czerwonych krwinek), czyli aby po pobraniu krwi szybciej była ona produkowana. Landis był świadkiem jak Lance używał EPO podczas Tour de France 2003 i 2004. Na mocy dowodów, można odkryć, że robił to także regularnie przez cały 2003 rok.

Z 2003 rokiem wiąże się historia Davida Zabriskie. Dla tego kolarza sport był ucieczką od życia - jego ojciec był uzależniony od narkotyków, co bardzo skróciło mu życie. Jak mówi David, poprzysiągł nigdy nie brać żadnych środków. Jeżdżąc w peletonie wiedział, że część zawodników bierze, ale dopiero po dobrym występie Czterech Dniach Dunkierki dowiedział się o co chodzi. Jak zeznał, Bruyneel, del Moral i Michael Barry spotkali się, a manager przeszedł od razu do rzeczy, przynosząc gotowe strzykawki. Zabriskie był w szoku. Zaczął zadawać pytania, o skutki uboczne, o to czy będzie mógł mieć dzieci. Bruyneel odparł, że to nie jest niebezpieczne i że robią to wszyscy. Barry go poparł. Zabriskie uległ i dostał zastrzyk. Całą następną noc płakał.

Zabiskie zeznał także, że Johan Bruyneel wydawał się zawsze wiedzieć, kiedy będzie kontrola antydopingowa.

2004

W ekipie dochodzi do zmian - za del Morala przychodzi dr Celaya, kiedyś lekarz drużyny.

W przesłuchaniu w sprawie SCA Promotions, Armstrong przyznał, że Ferrari był z nim na obozie w St. Moritz przez 6-8 tygodni przed Tourem. Inne dowody wskazują, że był z nim na Teneryfie w marcu 2004, o czym, pod przysięgą, świadczy Floyd Landis.

Landis zeznał, że Ferrari był z ekipą na obozie w miejscowości Puigcerda, gdzie monitorował wartości krwi zawodników, rozprowadzał EPO i testosteron. Miał też specjalne urządzenie do monitorowania parametrów krwi.

28 maja 2004 Armstrong w mailu do Allison Anderson napisał: wyniki są świetne (nawet Schumi jest pod wrażeniem) i jesteśmy gotowi na 6! [Tour de France]

Armstrong przyznał, że odwołanie do schumiego to do Ferrariego, który badał go ostatnio. 2 lipca 2004, dzień przed Tourem, na konto firmy Ferrariego wpłynęło 100 000 dolarów od Lance’a Armstronga.

Tom Danielson zeznał, że w 2006 roku Bruyneel powiedział mu, że do Puigcerda Armstrong jeździł żeby ukryć się przed kontrolami. Landis zeznał, że Amerykanin brał tam notorycznie testosteron w 2004 roku.

Landis twierdzi także, że podczas Tour de France 2004 Lance dokonał transfuzji dwukrotnie.

- 12 lipca transfuzję miałem ja, Hincapie i Armstrong oraz kilku innych. Transfuzje robił dr Celaya. Hincapie i Leipheimer także potwierdzają, że hiszpański doktor prowadził dopingowy proceder grupy.

Druga transfuzja maiła miejsce w autobusie ekipy, po etapie, w drodze do hotelu. Kierowca busa udawał, że ma problem z silnikiem, a w tym czasie większości zawodników przetoczono krew. Hincapie potwierdza wersję Landisa.

Levi Leipheimer zeznał, że w 2005 roku kiedy wraz z Landisem mieli przetaczaną krew, ten opowiedział mu o tym zajściu. Zabriskie potwierdza, że w 2004 Landis powiedział mu o tym także.

Landis zeznał dodatkowo, że branie małych dawek EPO po każdej transfuzji było normą w latach 2003-04, a Danielson dodaje, że te metody stosowała także później ekipa Discovery.

2005

Hincapie i Leipheimer świadczą, że Armstrong, miał jedną transfuzję w 2005 roku. Hincapie powiedział o tym Leviemu w 2006 lub 2007 roku.

Hincapie zeznał także, że przed TdF potrzebował EPO i poprosił o nie Lance’a, który dał mu dwie dawki w Nicei. -To nie był pierwszy raz, kiedy dostałem EPO od niego.

Hincapie przypomina sytuację z obozu w Santa Barbara, w Kalifornii, gdzie także otrzymał EPO od Armstronga.

Po TdF 2005 Armstrong pojechał do USA, nie zaglądając do Girony. Bruyneel wysłał tam Hincapiego, aby ten sprawdził, czy w mieszkaniu nic nie zostało. Co sugeruje, że Bruyneel wiedział, że Lance bierze i chciał aby nie było śladów.

Wobec szumu medialnego i procesu dr. Ferrariego, Armstrong w październiku 2004 oficjalnie zerwał współpracę z dr. Ferrarim. Jednak w 2005 roku ciągle mu płacił. Pracę z nim potwierdzają też Danielson, Hincapie i Leipheimer. Co więcej, Armstrong był w stałym kontakcie mailowym z synem Ferrariego i Ferrarim po swoim powrocie w 2008 i 2009 roku.

Na początku 2005 roku Lance Armstrong i Tom Danielson byli razem na testach Gironie. Przeprowadzał je Ferrari.

29 marca 2005 “Boss” przelał Ferrariemu 100 000 dolarów. W marcu odbył się też obóz na Teneryfie. Ferrari był tam obecny i przyjął pod swoje skrzydła Leviego Leipheimera.

Raport USADA idzie dalej. Agencja przedstawia materiał dowodowy na to, że Lance Armstrong brał doping również po swoim powrocie do zawodowego peletonu. Świadczą o tym parametry krwi oraz intensywna korespondencja z dr. Ferrarim, prowadzona przez jego syna, Stefano.

Dowody tam zawarte omówimy jednak w innej publikacji.


Lance Armstrong może zostać skazany na utratę tytułów i dyskwalifikację. Reguła 8 lat (art. 17 Kodeksu WADA) nie ma zastosowania, gdyż “Boss” próbował zatuszować prawdę, wpływać na świadków oraz dziewięciokrotnie (9) skłamał pod przysięgą.

Wszystko to wyprowadzone jest ze sprawy CAS 2005/C/841 CONI, gdzie Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) zarządził, że: “przerwanie, zawieszenie, wygaśnięcie lub rozszerzenie takiego [ośmioletniego] okresu powinno być rozważone w kontekście prawa prywatnego kraju, gdzie zainteresowane władze sportowe mają siedzibę.”

W przypadku USADA, stosuje się prawo amerykańskie, według którego, ten kto ukrywa dowody w celu ukrycia swojego oszustwa, nie może korzystać z przepisów o przedawnieniu.

Próbami wpływania na świadków był mail do dr. Ferrariego:

oraz próby wpływania na George’a Hincapiego. Kiedy ten powiedział Armstrongowi w 2010 roku, że chcą z nim rozmawiać organy sprawiedliwości, “Boss” odpisał mu, aby został w Europie, aby uniknąć przesłuchania.

Na koniec wyjaśniamy (za raportem) właściwość USADA do sądzenia Armstronga. Lance jako amerykański zawodnik podpadał zawsze pod Amerykańską Agencję Dopingową, mając licencję USA Cycling. Dodatkowo, USADA odkryła naruszenie zasad antydopingowych, więc na mocy art. 15.3 Kodeksu WADA może zarządzać wynikami, przesłuchiwać i karać uwikłanych w to naruszenie.

źródło: cyclinginvestigation.usada.org/

opracował: Paweł “Baldwin” Gadzała

za pomoc w objaśnieniu niektórych terminów dziękuję mCIHowi