E3 Harelbeke (24/03/2017)


#1

Mała Flandria już jutro, więc zakładam temat.

Najważniejszą różnicą między E3 a DDV jest fakt, że w tym pierwszym startują lepsi kolarze :wink: no i trasa, mimo, że podobna to jednak jest ułożona tak, że rzadziej do mety dojeżdża większa grupa (szczególnie w ostatnich latach). Najważniejsza różnica to Paterberg pokonywany przed Oude Kwaremontem, co powoduje, że to na tym drugim dzieje się najwięcej.

Lista startowa (w skrócie: jadą wszyscy najlepsi): procyclingstats.com/race/Rec … _Startlist

Roadbook: e3harelbeke.be/files/upload … s_2017.pdf

Przed rokiem wyglądało to tak: youtube.com/watch?v=h23dGxEDAt0

Bardzo jestem ciekaw jak Quick Step poradzi sobie z Saganem. Liczę, że będą próbować jakichś mniej konwencjonalnych akcji, bo inaczej Sagan im odjedzie na Kwaremoncie i może się wyścig skończyć, ale do tego oczywiście potrzebna jest selekcja na wcześniejszych bergach.


#2

dla mnie zwyciestwo innego kolarza jak Sagan,Boonen,Van Avermaet czy Stuyven bedzie niespodzianką. Jest Benoot ale jemu troszeczkę jeszcze brakuje przynajmniej tak mi się wydaje, jakoś nie sądzę aby sprinter tu wygrał (nie licząc Sagana) no i liczę na solidny atak 60-50 km przed metą kogoś w stylu, Vanderbergh,van Baarle,Boom czy Breschel


#3

Ja tam widzę spore braki w Sky :wink:
Stawiam na Sagana. Wydaje się być obecnie o klasę lepszy od rywali.


#4

kurcze ja bym to nawet skrócil do- jak nie wygra Peter lub Greg to bedzie niespodzianka :wink:


#5

To dla przekory powiem - QS ma taką pakę, że jeśli będą grać kartami rozsądnie to powinni wygrać. Tylko, że któryś z liderów musi ryzykować i zaatakować wcześniej niż na ostatnim Paterbergu/Kwaremoncie.


#6

Dlaczego?
E3 to mimo wszystko nie jest Flandria. Rok temu wygrał przeciętny na brukowanych podjazdach Kwiatkowski, a np. w 2012 centymetry od zwycięstwa był Freire.
Powiem więcej, skoro dla Boonena liczy się tylko Roubaix to mógłby popracować na kolegów jak przed Poggio :slight_smile:

Zauważyłem też, że Terpstra z wiekiem coraz mniej poważnie traktuje te wszystkie rozgrzewki przed Flandrią.
Zobaczymy jak będzie jutro. Ja niestety z odtworzenia, także raczej nie ma szans na Taiernberg.

Kiedyś bardziej lubiłem ten wyścig, bo to rzeczywiście jest świetny prolog dla Flandrii.
Jednak w ostatnich kilku latach bardziej czekam na Omloop Het Nieuwsblad, no i też Gandawa-Wevelgem mnie odzyskał :slight_smile:


#7

Boonena kompletnie tu nie widzę, to już nie jest ten sam kolarz co kilka lat temu i zwyczajnie nie wytrzyma z najlepszymi na Kwaremoncie czy Paterbergu, ale oczywiście może być mocną kartą, którą Quick Step spróbuje zagrać.

Sagan czy GVA to tak oczywiści faworyci, że ciężko im będzie wygrać :wink: od Taaienbergu praktycznie w każdym momencie może pójść decydująca akcja. Tacy kolarze jak Rowe, Benoot czy Naesen na pewno chcieliby wygrać jakiś poważny brukowany klasyk i takie E3 może być najlepsza okazją (bo jednak Flandria czy Roubaix to póki co za wysoka półka dla nich, ale może się mylę). Sagan sam wszystkiego nie skontroluje, GVA w tym wyścigu jakoś nie ma szczęścia, więc kto wie… Jedna kraksa czy defekt może ustawić wyścig jak przed rokiem :wink:


#8

Na Taaienbergu chyba Boonen bardzo lubi atakować. Mimo wszystko wiecie ze nie jestem zwolennikiem skreślania kolarzy, wiek to tylko liczby Hayman wygrał Rubaix, horner vuelte wiec spokojnie można tutaj powalczyć, jeżeli nic nie przytrafi się belgowi to zobaczycie ze przetrwa :smiley: Paterberg i Kwaremont


#9

Tony Gallopin przewieziony do szpitala, szkoda, mógł być czarnym koniem Flandrii czy dziś.


#10

W sumie działo się dziś. Gilbert równie mocny jak Greg. :wink:


#11

Cholera jak myślę ile w tym sezonie bym wygrał jakbym zaczął obstawiać u buka to aż mi się włos na głowie jeży.
Greg jeszcze Ronde i by miał przepiękny tryplet w tym sezonie!
Edit- no i podoba mi się że jest takim 100% Flandrien


#12

Przypomnę, że Gilbert pierwszy raz w karierze szykuje się konkretnie na Flandrię.


#13

Nie jest to prawda. Jeszcze jako kolarz FDJ, a potem Lotto, Flandria była jego pierwszym celem w sezonie. Dwukrotnie był na podium tego wyścigu, wygrał Omloop. Bywały lata, kiedy notował we Flandrii lepsze wyniki niż w Ardenach i wydaje mi się, że na początkowym etapie kariery mocniej na stawiał się na sukcesy w hellingen niż na pagórkach w Ardenach. Dopiero w Lotto zmienił nastawienie.

Więc to żadna nowość.


#14

Zapomniałem o Gilbercie sprzed Lotto, mój błąd. W każdym razie w jednym z wywiadów z początku sezonu mówił, że nawet gdy stawał na podium (09,10) to specjalnie się nie przygotowywał, priorytetem były Ardeny.


#15

Dlaczego Sagan dopiero sto któryś? Witał się z asfaltem? Dawno nie był chyba tak daleko na żadnym wyścigu


#16

Uczestniczył w małej kraksie, a potem długo czekał na nowy rower


#17

heh, no widzisz, na 70 km przed metą zaatakowali faworyci, a nie Vanderbergh czy van Baarle.

Co mogło się podobać?
Mnóstwo kibiców na trasie
Co mogło się nie podobać?
Brak kibiców tam, gdzie byli najbardziej potrzebni, czyli na połowicznie zaasfaltowanym Eikenbergu.

Całościowo wrażenia jak najbardziej ok.

Mimo 5. miejsca Pöstlbergera trudno się oprzeć wrażeniu, że Sagan może na Flandrii problem z zespołem, dlatego zastanawiam się czy w jego przypadku jakieś wcześniejsze szarpnięcie nie będzie lepszym rozwiązaniem. Innym rozwiązaniem jest zrzucenie presji na innych. Sagan potrafił to dobrze robić w przeszłości.

Mimo że w/w dwójka to wielcy faworyci Flandrii, ewidentnie czuć, że kilku kolarzy szykuje się konkretnie na ten 1 dzień i te “poboczne” wyścigi ich specjalnie nie interesują. Inna sprawa, że zwycięstwo kogoś innego niż Sagan/GvA/Quick-Step będzie dla mnie pewnym zaskoczeniem.

Odkrycie ubiegłorocznej jesieni, tj. Naesen nie zawodzi i po raz kolejny potwierdza klasę. Szkoda, że w IAM się tak późno obudził.

Myślałem, że Durbridge się z nimi utrzyma, skoro już tak latał, i to Flandria okaże się dla niego barierą nie do przeskoczenia. Tymczasem już E3 to trochę dużo, ale oczywiście gratulujemy 4. miejsca i życzymy wszystkiego najlepszego.

Dobrze kojarzę, że Nieuwe Kruisberg zmienił nazwę na Oude Kruisberg? :smiley: Trochę dziwnie tak z “nowy” na “stary”.


#18

Trochę mnie rozczarował ten wyścig, niby było wszystko, wczesne ataki, kraksy, defekty, dramaty liderów :wink: ale jakoś tak bez emocji wyszło. Jak już poszła decydująca akcja to niewiele się działo, patrzenie na różnicę czasową, selekcja od tyłu i sprint na koniec… Niby przewaga była mała, ale z tyłu nie było ekipy, która naprawdę chciałaby skasować czołówkę.

Sagan ewidentnie przespał ten atak, myślał, że to się jeszcze rozjedzie albo puścił, bo widział, że Postelberger jest z przodu a on sobie “doskoczy” później. No i nie doskoczył :wink: błąd, ale myślę, że w następny weekend już GVA nie puści choćby na 10 metrów :wink:

Ciekaw jestem też czy Stybar mógłby kiedyś jeździć tak jak Gilbert w ostatnich dniach. Wiadomo, że Czech jest niesamowicie mocny na brukach, ale niemal zawsze zostaje mu rola spawacza, hamulcowego i ogólnie tego, który kończy piętnasty chociaż miał nogę na podium… Może po prostu brak mu tego zmysłu taktycznego jaki mają szczwane lisy pokroju GVA czy Terpstry ? Albo się czai na Flandrię i Roubaix i te wcześniejsze starty traktuje treningowo i taka rola idealnie mu pasuje (chociaż ta jego rola to już od kilku lat…)

Ciekawe też czy Gilbert tak szaleje, bo wie, że na Flandrii zabraknie mu pary czy też czuje się tak mocny, że łapie się każdej okazji. Dowiemy się za tydzień :slight_smile:


#19

albo też walczy o pozycję w zespole.
Terpstra, Boonen, Stybar, a nawet Gaviria niczego nie muszą odowadniać swoim DSom, mniej więcej wiadomo na co ich stać.
tak czy siak, ładnie miga ten trykot mistrza Belgii w czołówce :slight_smile:

wg mnie Gilbert nie jest nawet bliski tej formy z lat 2009-2011, ale jest mocny, ma doświadczenie i jeździ ofensywnie. Trudno się oprzeć wrażeniu, że w tym sezonie taka jazda procentuje jak… od niepamiętnych czasów :wink:


#20

Wczoraj zasnąłem na E3 Harelbeku jak było 1,5 km do mety, a obudziłem się jak przejeżdżali przez bramę 1 km. To najkrótszy sen w jaki w życiu zapadłem.