Ech! Wy bando pesymistów ;-)


#1

Jakiś biedny kolarz przez przypadek przekroczy 11-krotnie normę czegoś tam, albo chodzi do niewłaściwego lekarza a tu od razu wrzask, że doping, że koksiarze itp…

sport.onet.pl/0,1249508,1370933,wiadomosc.html

Znaleźli przy hotelu w hurtowej ilości zużyte opakowania po środkach dopingowych, urządzenia do przetaczania krwi itp itd i co?

“CIEŃ PODEJRZENIA o doping…”

“Mam nadzieję, że te mistrzostwa były jednak WOLNE OD DOPINGU…”

To się nazywa optymistyczne patrzenie na sport :wink: Prawie jak FIFA, która nie robi kontroli, bo są zbyteczna, a są zbyteczne, ponieważ w piłce nożnej problem dopingu nie występuje :wink:

W tym kontekście myślę sobie, że ostatnie Mistrzostwa Polski elity dobrze świadczą o walce z dopingiem w polskim kolarstwie. Na Zachodzie to banda ćpunów, a u żadneg z naszych nic nie stwierdzono i nic nie znaleziono :wink:

Wybaczcie, MSPANC…


#2

Bardzo trafnie napisane :smiley: hehe Tak, też myślę, że PZKol jest w tym temacie 10 lat przed UCI :smiley: A UCI to jest w ogóle jakieś śmieszne i “nieżyciowe” i za murzynami jest :smiley: Komedia, albo komedio-dramat jakiś :open_mouth: ten cały “sport”.
Gra pozorów, ale co oni mają nas za skończonych durniów, się zastanawiam? Tak :smiley: I to działa!