Era Twittera czyli kolarskie informacje z pierwszej ręki


#1802

Fantastyczna wiadomość!


#1803

A Ramunas Navardauskas to przeszedł, za przeproszeniem, na amatorstwo?


#1804

Może starty w półzawodowych “ogórkach” są dla Litwina szansą na znalezienie zespołu na przyszły sezon. Po problemach z sercem, przez które stracił pół poprzedniego sezonu, Navardauskas wyraźnie nie jest sobą z czasów Cannondale, Bahrain nie przedłuży z nim umowy, być może w ogóle przestał już na niego stawiać.


#1805

Wiem, wiem. Tylko że to trochę dziwne, że na takich manowcach kolarskich widzimy gościa, który parę tygodni temu śmigał z najlepszymi w Beneluksie.

I jeszcze inny temat.
Jeszcze nie założę, ale można by…
Co z tem Arem?
Bo na moje, to zalicza spektakularną kurację Cunegową, tylko że nie w 15, a w 5 sezonów. Z całkowitym pominięciem okresu możnowładztwa czy możnoksięstwa klasykowego.
Może po jednym słabym i jednym koszmarnym sezonie za wcześnie na wieszczenie schyłku kolarza, zwłaszcza przed osiągnięciem najlepszego wieku, ale martwić się na pewno trzeba. Bo to nie tylko kwestia chorób czy upadków w najważniejszych wyścigach sezonu.


#1806

W przypadku Aru dziwne były raczej zwycięstwa niż są obecnie porażki :stuck_out_tongue: Jak on wygrywał pozostanie pewnie słodką tajemnicą Winokurowa…
Który jak się okazuje żałuje teraz że postawił na niewłaściwego konia. Ale taki był wtedy włoski klimat, który dawał więcej możliwości niż dzisiaj…
Landa wtedy ewidentnie nie był gorszy od Aru. O wszystkim decydowała polityka (hehe, pociągnę ten wątek po Vuelcie). Dzisiaj Landa jakoś się trzyma ale jeśli jemu ciężko idzie to ciężko sobie wyobrazić by Aru miał pokazać cokolwiek więcej.

Choć z drugiej strony ciężko chłopakowi odmówić zaangażowania i woli walki. Naprawdę widać że daje z siebie wszystko. I wtedy i teraz. Więc w jakiś sposób zasłużył na zwycięstwa.


#1807

No i Igor Anton kończy karierę jakże pechowy ale też i z momentami sukcesów pięknie to wszystko wykończył na Twitterze. Trochę mnie taka refleksja uderzyła ze już zamknęła się na dobre dla mnie ekipa Euskaltel pozostają już tylko wspomnienia fajnie jak by udało im się kiedyś wrócić do elity.


#1808

Wielka szkoda, że nie wygrał Vuelty '10.


#1809

E tam szkoda, potem byśmy się zastanawiali jak w przypadku Pereiro czy Cunego czy nie był na dopingu, że raz jeden jedyny wygrał wielki tour, a w całej reszcie walczył o 10 miejsca


#1810

I to w większości bez powodzenia o to 10 miejsce walczył, w przeciwieństwie do Pereiro ktory troche tych miejsc nazajmował i do Cunego, który potem się przebranżowił i ładnie walczył w klasykach