Faworyci wyścigu ze startu wspolnego - MŚ w Salzburgu


#1

Standardowe pytanie; kto powalczy w niedzielę, komu najbardziej przypasuje trasa, jaka reprezentacja pojedzie najlepiej taktycznie i wreszcie kto wygra :question:

Nie od dzis wiadomo, ze faworytów jest wielu; zmęczony, ale wciąż w formie Carlos Sastre,niespełniony na Vuelcie Alejandro Valverde, super-sprinter Robbie McEwen, góral Cadel Evans, obrońca tytułu Tom Boonen, doświadczony Erik Zabel, zwycięzca Pro - Touru sprzed roku Danilo Di Luca,mistrz olimpijski Paolo Bettini czy świetny klasykoweic Michael Boogerd. I to tylko niektóre ze świetnych nazwisk na liście startowej.

Ja osobiście stawiam na Paolo Bettiniego - wydaje mi sie, że trasa jest dla niego wręcz idealna. Oczywiscie pojawia sie odwieczny problem reprezentacji Włoch :arrow_right: wybór lidera. Defakto jest nim Świerszcz, ale czy tej taktyce podporządkują sie takie gwiazdy jak Di Luca, Paolini, Ballan czy Rebbelin :question: Z wstępnej listy startowej wynika, ze nie pojedzie rekonwalescent - Alessandro Petacchi. Z tego powodu, nic nie ujmując Luce Paoliniemu :wink: , Włosi nie mają sprintera z prawdziwego zdarzenia, mogącego walczyć o podium. Dlatego powinni walczyć w ucieczkach, do których najbardziej nadaje się Bettini. Di Luca powinien być jego najbliższym pomocnikie, pracować na niego na podjazdach i pomoc przy finiszu z małej grupy. W razie niepowodzenia Śiwerszcza, pozostają jeszcze Ballan, Rebbelin i Bruseghin. Zakładając, że jeden z tej trójki moze nie być w formie, Włosi i tak są w njalepszej sytuacji.

Z kolei Hiszpanie jadący bez swojej super - gwiazdy MŚ - Oscara freire, takze powinni liczyc na odjazd. Sa Carlos Sastre i Alejandro Valverde :arrow_right: pretendenci do zwyciestwa. Jest świetny pomocnik Inigo Cuesta i niezły Samuel Sanchez. Liderem ekipuy powinien być Alejandro Valverde. Winokurow na czasówce pokazał, ze mozna byc w swietnej formi, mając trzytygodniowa Vueltę w nogach :slight_smile:

Według moich przypuszczeń groźni powinni być Austarlijczycy. Mają bardzo wyrównany skład i jako jedna z niewielu ekip posiadają w swoich szeregach zarówno świetnego górala - patrz Cadel Evans :wink: jak i znakomitego sprintera - Robbiego McEwen’a. W dodatku przy niepowodzeniu sprintera Davitamon pozostaje jeszcze lepiej jeżdżący w górach Stuart O’grady. Do pomocy śa jeszcze Matthew White i Bradley McGee. Niezdziwiłbym się, gdyby którys z Australijczyków stanął na podium. I szczerze im tego życzę :slight_smile:

Oczywiscie wszyscy Belgowie bedą się starać dowieżć w pierwszej grupce Toma Boonena. Bardzo mnie zastanawia jego forma :arrow_right: na TdF był wolny i dawał się łatwo blokować, nie błyszczał też na ENECO - ciekawe co pokaze w Salzburgu.

Pozostaje jeszcze reprezentacja Polski - Kosmala TEAM :smiley: Ja w roli lidera najchetniej widziałbym Przemka Niemca. P nieudanym TdP ma na pewno cos do udowodnienia polskim kibicom. Pokazać powinni się Kiendyś i Marczyński, na sprincie moze powalczy Szczawiński.

A kogo Wy obstawiacie :question: Proszę o spostrzeżenia :slight_smile:


#2

Na sprincie to raczej Szczawiński a nie Marczyński


#3

Stawiam na Boonena i Schumachera. Zdziwię się jeżeli nie wygra któryś z nich.
Do faworytów niejako “z urzędu” powinno się zaliczać Valverde i Bettiniego.
Nauczony jednak doświadczeniami z lat poprzednich ciągle nie mogę uwierzyć we włoską taktykę i porozumienie w reprezentacji.
Hiszpanie natomiast wydają się zmęczeni. Przede wszystkim Valverde i Sastre.
Ciągle w gazie jest Vinokourov. Trasa MŚ nie jest może idealnie dla niego, ale jak się ma “pod nogą” to wszystko się wygrywa.
Generalnie rzecz biorąc trasa niby miała być dla górali, a tymczasem sądzę, że wygra na niej jakiś klasykowiec lub po prostu sprinter.
Oczywiście jednak trzeba brać poprawkę, iż na MŚ zawsze jest jakaś niespodzianka w czołówce.
Na biało-czerwonych za bardzo nie liczę. Nie wydaje mi się, abyśmy mieli w naszych szeregach przyszłego posiadacza tęczowej koszuli.
Pojechałbym zdecydowanie na Szczawińskiego.


#4

Skoro ma wygrać klasykowiec, to nikt inny jak Fränk Schleck :exclamation: Wiosna i lato w jego wykonaniu wspaniałe, na jesieni trochę zwolnił tempo i natężenie startów, ale można się spodziewać, że szykował się właśnie na wyścig w Salzburgu. Niekoniecznie zwycięstwo, ale i medal byłby ukoronowaniem kapitalnego sezonu Luksemburczyka :slight_smile:


#5

Masz rację Pokwa, już poprawione :slight_smile:

Hm…tylko kto mu pomoze na trasie :question: Bo trudno będzie wygrać w pojedynkę. Kolarstwo z roku na rok coraz bardziej staje sie sportem drużynowym i taktycznym.


#6

Racja Mario, trzeba go brać pod uwagę. Zresztą byłoby to tak jak mówisz ładne ukoronowanie sezonu.
Zresztą nie trudno zauważyć podobnieństwo do sukcesu Cancellary. Na wiosnę Paryż-Roubaix, a teraz tęczowa koszula.
Schek ma szansę podobną klamrą zamknąć sezon.


#7

Kolejne podobieństwo między Cancellarą a Schleck’iem to takie, że obaj jeżdżą w CSC :slight_smile:


#8

Paolo Bettini number one, Schleck to alternatywa dla włocha.
Nasi? Jeżeli na Mistrzostwach Świata nie startuje najlepszy polski kolarz, to nadzieje są naprawdę płonne. Obym się mylił!