Finish Line Road Pro


#1

Używał ktoś tego cuda?
Jakoś nie mogę znaleźć opinii o tym smarowidle.
Do tej pory używałem Rohloff’a i raczej mi stykał, ale opis tego cuda jest co najmniej zachęcający.
Tylko trochę drogie, ale jakiś koleś napisał, że na suchym wcale nie trzeba tak często smarować.

Będę wdzięczny za jakiś odzew. Może to to jest lepsiejsze niż Rohloff.


#2

Smar dobry, długo trzyma się na łańcuchu, napęd pracuje bardzo cicho. Wada - strasznie brudzi, trzeba bo każdej jeździe wycierać łańcuch.

W tym roku zminiłem na Pedrosa RoadRage a tego FL-a zostawiam na jakieś ekstremalne warunki (śnieg/deszcz).

Arek


#3

Też polecam Pedrosa.


#4

Za późno :slight_smile:
Wparowałem do sklepu i kupiłem Finish Line’a. Po prostu nie było Pedrosa. Spróbujemy. Kupie Pedrosa jak go spotkam, albo zamówię na allegro.
Jak na razie mam trochę dosyć Rohloff’a. Syf syf i jeszcze raz syf. Być może niedługo do niego wrócę, ale chce spróbować czegoś innego.
Kiedyś używałem czerwonego Finish Line, ale do niego nie wrócę :wink:

A jako ciekawostkę podam, że Rohloff służył mi dwa lata i jeszcze go mam :wink: Diabelsko wydajny, nawet przy ‘zalewaniu’ czystego łańcucha. Jedynie smarowanie to około 5 minut skrupulatnego dawkowania, no i potem noc na wchłonięcie :wink:


#5

Kiedyś używałem czerwonego Finish Line, ale do niego nie wrócę

Ja raczej też. Podobnie jak i do Rohlhoffa. Dla mnie obecnie hitem jest White Lightning (tyle, że ma go jeszcze w starym opakowaniu, a nie jestem pewien, czy nowe opakowanie to tylko chwyt marketingowy, czy coś się w recepturze zmieniło).


#6

dobry jest finishline teflon, nie lapie mocno brudu, nape jest cichy i nie trzeba często smarować.


#7

Panowie, co macie przeciw czerwonemu Finish Line? W czym i dlaczego lepsze są inne polecone przez Was smarowidła?

Pytam, bo ja używam FL i jestem z niego zadowolony. Nie znam innych, może lepszych. Proszę o recenzje. pozdRower!


#8

Czerwony Finish Line: na suche warunki, szybko się zużywa. Łańcuch mi skrzypiał przy nim, piszczał. Generalnie musiałbym wozić go w torebce pod siodełkiem na wszelki wypadek.

Przeczytałem jeszcze o nim opinię, że nie wytrzyma 200km. Nie wiem jak w tym roku, ale w zeszłym sezonie robiłem sobie wypady powyżej tego dystansu.

Zmienne warunki pogodowe: nazbyt często zdarza mi się wracać ubłoconym i z zapiaszczonym łańcuchem. Nigdy nie wiadomo czy i gdzie spadnie deszcz, a tak ciężko sobie odmówić wyjścia na rower nawet jak pogoda niepewna…

Rohloff: ciężko się aplikuje, jeszcze ciężej czyści łańcuch. Moczenie w benzynie, potem wycieranie, czyszczenie. Aplikacja to parę minut zegarmistrzowskiej roboty. Kropelka na ogniwo. Przy czystym i odtłuszczonym łańcuchu ślicznie widać jak smar jest ‘zasysany’ między blaszki i w miejsca styku metalu. Wnika i penetruje. Trzeba się też nauczyć jakiej wielkości ma być ta kropka. Smar gęsty i wymaga na prawdę cierpliwości przy nakładaniu. No i najlepiej robić to w dzień przed jazdą. Bez szans że w 10 min się rozprowadzi. Potem i tak łańcuch trzeba wyczyścić i zebrać nadmiar smaru. Robię tak, że podczas smarowania łańcuch leży na gazetach i nadmiar smarowidła w nie wnika. Dość dobre rozwiązanie.
Wydajność? Używam trzeci sezon. Jedno smarowanie to nawet do 600-700 km. Łatwo zauważyć, że smar ma tendencje do ‘wypływania’ z wewnątrz łańcucha co chroni go przed wnikaniem doń wody i brudu.
Syfi jak diabli!!! Po każdej jeździe trzeba czyścić napęd szmatką i to od razu! Inaczej zaschnie i dupa zbita. Czyszczenie tego to jak czyszczenie broni. Syzyfowa praca. Napęd i tak będzie czarny. Już nawet się pogodziłem z tym syfem, ale to czyszczenie i aplikowanie to istna mordęga.
Na prawdę jest wydajny!

Aha, używam tylko i wyłącznie na szosie (rower szosowy - napęd 10 rzędowy).

Ponieważ stare przysłowie mówi, że ‘lepsze jest wrogiem dobrego’ chce spróbować jakiegoś innego smaru. W sklepie był złoty FL, to wziąłem. Może spróbuje jeszcze Pedrosa.

Wiem, że smarowanie łańcucha to temat rzeka :slight_smile:

Pozdrawiam.


#9

Ja używam FL Cross-Country do szosy i jak sie dobrze zbierze nadmiar to napęd czysty i wytrzyma bez czyszczenia/ponownego smarowania z 600-800km i to bez znaczenia czy w deszczu czy na sucho. Polecam.

[swojego czasu używałem smaru do lokomotyw spalinowych i jedyny problem to że zebranie nadmiaru było jak dla mnie niemożliwe i syfek był tu i uwdzie… ale po za tym felerem inne właściwości na 5+]


#10

maf, dziękuję za Twoje uwagi a propos czerwonego Finish Line. Co więcej, podpisuję się pod nimi. Faktycznie jednorazowe smarowanie „starcza” na jakieś 200-250 km. Co ciekawe zaobserwowałem doświadczalnie, że najszybciej „odzywa” się łańcuch Shimano, później Campa, a najdłużej cicho po smarowaniu pracuje SRAM. Czy taka częstotliwość smarowania to dużo, czy mało – kwesta indywidualna.

Trzeba jednak przyznać, że czerwony Finish Line (na warunki suche) bardzo mało zbiera brud. Przesmarowany na dzień przed jazdą i wytarty dnia następnego łańcuch przez te 200-250 km jest czysty vel. do zaakceptowania ;o)

Nie wiem jak zachowuje się w warunkach mokrych/błotnych, bo raz, że jeżdżę przede wszystkim po szosie, a dwa staram się nie jeździć jak jest mokro (no chyba, że mnie deszcz złapie). Nie cierpię się i roweru zachlapać :o)

maf, ciekaw jestem Twoich opinii o Finish Line Road Pro. Też rozważałem jego kupno. Jak przetestujesz napisz proszę jakie są Twoje spostrzeżenia – szczególnie interesowały by mnie dwie wyżej poruszone kwestie: częstotliwość smarowania i zbieranie brudu w suchych warunkach (choć na razie o nie trudno ;o) ) – a wszystko to w porównaniu ze znanym Ci również czerwonym Finish Line.


#11

Witam w moim pierwszym poście i dopiszę w temacie, że od roku używam ProGolda i bardzo mi odpowiada.


#12

Svolken co tak skromnie?

Wal co tam i jak tam! Jak się sprawuje, co ile trzeba łańcuch czyścić, czy cicho chodzi? Jakieś swoje obserwacje i tak dalej :slight_smile:


#13

Wg mnie chodzi bardzo cicho, ale najwazniejsze jest to, ze nie wymaga dlugich przygotowan. Lejesz na lancuch i jedziesz. Konsystencje ma bardzo zadka, jak woda, ale dobre wlasciwosci smarujace, bo to na bazie czasteczek MFR. Spokojnie wystarcza na 100-150km. Od roku uzywam i zostaje przy nim, bo przy innych to mi sie szybko brudzi i syfi.