Fotografowanie wyścigów kolarskich


#1

Taki temat pewnie bardziej pasowałby do jakiegoś forum stricte fotograficznego, no ale może i tutaj ktoś co nieco fotografuje, ma doświadczenie w fotografii wydarzeń kolarskich i chciałby podzielić się tym swoim doświadczeniem z innymi Forumowiczami. Tym bardziej, że w perspektywie zbliżający się Tour de Pologne :slight_smile: Sam jestem w zasadzie kompletnie zielony w te klocki, dopiero ostatnio zaopatrzyłem się w nieco lepszy aparat i przymierzam się właśnie do porobienia zdjęć na trasie (o ile oczywiście będę miał wolny dzień z możliwością przybycia na trasę).

Gdzie Waszym zdaniem najlepiej ustawiać się przy trasie, aby uchwycić ciekawe ujęcia? Naturalnie rzecz jasna nasuwają się tu sensowne podjazdy, no ale nie każdy etap taki podjazd zawiera. Wobec tego może przy jakiś ostrzejszych zakrętach? Kolarze jadą wtedy nieco wolniej i łatwiej “strzelić” dobre zdjęcie. A może to akurat bez znaczenia i lepiej zwracać uwagę na inne “okoliczności”? Jeśli tak to jakie?
Kwestie ustawień aparatu jako element zależny od wielu czynników będzie raczej dość niewdzięczny do dyskusji… A może ktoś chciałby pochwalić się swoimi zdjęciami? Wtedy mile widziany np. link do Waszego zdjęcia z opisem ustawień i sytuacji, w jakiej zostało wykonane :slight_smile:

Edit:

Jako że dotąd nic w tym temacie nie zostało napisane (a szkoda) to dla przynajmniej minimalnego “domknięcia” wątku:

  • szerokikadr.pl/poradnik/fotografia-sportowa - zupełnie podstawowe informacje, bardzo dobry punkt wyjścia do zdjęć nie tylko w kolarstwie, ale ogólnie w sporcie. Wiele innych cennych informacji i porad można uzyskać na innych tego typu portali.
  • Jeśli nie mamy podjazdów to faktycznie najlepsze są zakręty. Ale czy ich wewnętrzna czy zewnętrzna strona? To już zależy co tak naprawdę chcemy fotografować… :wink:
  • O ile łatwiej robić zdjęcia “statycznych” kolarzy (np. czekających na start) z bliska, o tyle wg mnie dużo lepsze zdjęcia wychodzą kiedy “strzelamy” z pewnej odległości, niejako z ukrycia (oczywiście z odpowiednim zoom’owaniem). Wtedy kolarz nie pozuje, jest bardziej naturalny, można uchwycić na zdjęciu ciekawe sytuacje, szczery grymas na twarzy itp. itd. :wink:

To tyle ode mnie (póki co, choć obecnie nie planuję kontynuowania tematu). Być może ktoś tu kiedyś zaglądnie i doda coś od siebie? Wtedy na pewno wrócę do tego tematu.