Giro d'Italia 2018


#1367

Padła tu już taką teoria, że Yates sam sobie winien. Mieliśmy wyścig o najwyższej bodajże średniej w historii a to tylko dlatego, że Michelton gonił jak wściekły wszystkie ucieczki, byle urwać bonifikaty. Ok, założenie takie mogli mieć, ale jeśli zorientowali się, że Sean jest taki mocny trzeba było się zastanowić nad przejściem w tryb eco. Po co się zarzynać o 10s jesli on ma sile odjechac na 15-20s z grupy co etap. Czasowke też pojechal dobrze, aż wreszcie skończyło się paliwo. Może gdyby odpuścili kilka razy, zaoszczedziliby tyle energii, żeby mieć na Finestre i chociaż dowieźć podium a przy okazji mogli ewentualnie liczyć na wsparcie w pogoni za Frumim za “udzielone łaski”.

Ps. Patrząc na wyniki fantasy, to Yates zdobył dużo więcej punktów niż drugi na mecie Tom, widać więc ile się naszarpał na etapach.


#1368

Tak sobie myślę, że to paradoksalnie skonfliktowany ze Sky Reichenbach sprawił, że Froome wygrał Giro.

I druga sprawa. Kraksy. Nie było ich zbyt wiele, mało wycofań z tego powodu (przynajmniej odkąd wyścig się zaczął). Czyżby jednak uszczuplenie peletonu zadziałało pozytywnie?