Giro d'Italia 2018


#1367

Padła tu już taką teoria, że Yates sam sobie winien. Mieliśmy wyścig o najwyższej bodajże średniej w historii a to tylko dlatego, że Michelton gonił jak wściekły wszystkie ucieczki, byle urwać bonifikaty. Ok, założenie takie mogli mieć, ale jeśli zorientowali się, że Sean jest taki mocny trzeba było się zastanowić nad przejściem w tryb eco. Po co się zarzynać o 10s jesli on ma sile odjechac na 15-20s z grupy co etap. Czasowke też pojechal dobrze, aż wreszcie skończyło się paliwo. Może gdyby odpuścili kilka razy, zaoszczedziliby tyle energii, żeby mieć na Finestre i chociaż dowieźć podium a przy okazji mogli ewentualnie liczyć na wsparcie w pogoni za Frumim za “udzielone łaski”.

Ps. Patrząc na wyniki fantasy, to Yates zdobył dużo więcej punktów niż drugi na mecie Tom, widać więc ile się naszarpał na etapach.


#1368

Tak sobie myślę, że to paradoksalnie skonfliktowany ze Sky Reichenbach sprawił, że Froome wygrał Giro.

I druga sprawa. Kraksy. Nie było ich zbyt wiele, mało wycofań z tego powodu (przynajmniej odkąd wyścig się zaczął). Czyżby jednak uszczuplenie peletonu zadziałało pozytywnie?


#1369

Dane Froome’a z 19 etapu:


#1370

Tak jeszcze a propos “dnia słabości”.
Zastanawiam się, czy Simon zaliczyłby taką bombę w ostatni weekend, jakby ekonomiczniej wszedł w wyścig. Szalał już od pierwszego tygodnia, na początku drugiego, gdzie wyrobił sobie wyraźną przewagę. A gdyby tak się wtedy nie wychylał (wiadomo, czasówkę trzeba było odbębnić i to nie był jakiś wysiłek, który rzutowałby na cały wyścig), jechał w kołach, nie atakował, ba, nawet pozwalał sobie na małe straty, żeby się nie zajeżdżać? Ciekawe, jak by to wpłynęło na ten ostatni weekend. Pewnie nie byłoby wtedy walki o zwycięstwo, bo nie byłoby przewagi przed czasówką, ale podium - jak najbardziej w zasięgu.
Nie oczekuję ostatecznej odpowiedzi :wink:


#1371

Jeśli chodzi o moje zdanie to nie uważam że coś źle robił. Masz formę to atakujesz. Tak powinno się jeździć a Froome nie raz wygrywał wyścig bo gdzieś uciułał parę sekund.
Ok załamanie jego jazdy było dziwne ale zdecydowanie nie zrzucałbym go na nieekonomiczną jazdę.


#1372

Nie należy łączyć tej zapaści z jego jazdą w pierwszych dwóch tygodniach. To na pewno wynik problemów zdrowotnych. Nie traci się tyle w wyniku spadku formy bądź przemęczenia. Wiadomo, że nie zaginał się już na 100%, ale nawet gdyby nie to - potraciłby minimum po 5-8minut na ostatnich etapach. To wciąż za dużo, by obwiniać o to spadek formy czy zajechanie się.


#1373

A to o tych problemach zdrowotnych nie wiedziałem.


#1374

Ja też nie, ale inaczej tego się wyjaśnić nie da :smiley: A sama drużyna niekoniecznie chce o czymś takim zawsze informować.