Hiszpański kwiecień

W cieniu Klasyków Północy, na Półwyspie Iberyjskim kwiecień zapowiada się jako seria ciekawych wyścigów jednodniowych i nie tylko. Przed nami:

3.04 - GP Miguel Indurain
5 - 10.04 - Vuelta al Pais Vasco
11.04 - Klasika Primavera
24.04 - GP Llodio
25.04 - Vuelta a la Rioja
27.04 - Subida al Naranco

Ponieważ chyba nie warto każdemu z tych wyścigów poświęcać osobnego tematu, postanowiłem scalić je w jedną całość (no chyba, że powstanie osobny temat dla Basków).

Dziś pierwsza odsłona: Gran Premio Miguel Indurain

Wyścig w stylu Amstel Gold Race, Fleche Wallonne, Giro dell Emilia, czy etapów z Montelupone na Tirreno-Adriatico. Wystarczy spojrzeć na profil. Sporo górek pierwszej, drugiej i trzeciej kategorii, a finał to niekategoryzowany podjazd 900 m ze średnim nachyleniem 8,2%.

Lista startowa prezentuje się nieco mniej imponująco, niż w poprzednich latach. Jednak nie znaczy to, że zabraknie ciekawych i mocnych zawodników.

Wydaje się, że ton walce nadawać będą dwa zespoły Pro Tour - Katiusza i Caisse d’Epargne.

Rosyjski zespół przywozi niemal optymalny skład na etapówki. J-Rod jest w doskonałej formie (wygrana w Katalonii), a końcówka jest wręcz wymarzona dla niego. Dodać należy, że będzie miał świetnych pomocników: Boczarowa, Kołobniewa, Karpieca i Pietrowa.

Były zespół Purito, czyli Caisse, także wystawia bardzo mocny team. Oczywiście liderem, mimo kłopotów dopingowych, będzie Alejandro “Valv.” Valverde. Prócz niego, Soler, Uran, Plaza, czy wreszcie Arroyo, mogą zastąpić Pitiego.

Ciekawy skład wystawiają Baskowie z Euskaltel. Wydaje się, że liderem będzie Benat Intxausti, który nieźle pojechał Criterium International. Igor Anton, także wydaje się dochodzić do dobrej formy. Nie bez szans pozostają waleczni: Egoi Martinez i Amets Txurruka.

Amerykanie spod znaku Garmin wystawiają Daniela Martina i byłego Mtbowca Kessiakoffa. Być może pokaże się też młody i niezły na wiosnę Michael Kreder.

Na starcie nie stanie dwóch zwycięzców z ostatnich lat. David de la Fuente jeździ w Astanie, która nie została zaproszona na wyścig. Jego były zespół Footon prezentuje się raczej skromnie i enigmatycznie. Być może doświadczony Cheula lub Austriak Eibigger się pokażą. Z kolei w Milramie zabraknie Wegmanna, który wygrał w 2006 i 2008. Niemiec kuruje się po zlamaniu obojczyka na T-A. w zastępstwie “Muuu” przywożą Kneesa, Rohreggera i młodego Nerza.

Ostatni z zespołów ProTour, Liquigas, wystąpi w bardzo rezerwowym składzie. Liderem będzie chyba Oliver Zaugg, być może niezły ostatnio Santaromita.

Prócz tego mamy “ocean” iberyjskich zawodników. Wśród nich warto zwrócić uwagę na Angela Vicioso i J Gomeza Marchante z Andalucii, Davida Garcia Dapenę i Gustavo Cesara Veloso z Xacobeo.

Wyścig będzie można zobaczyć w internecie, od 15.00:

bvls2.yolasite.com/ch-28.php

Profil:

Na Pais Vasco dzisiaj trudny etap. Końcówka na Arrate, słynnej górze Basków gdzie wygrywali najwięksi. W 2002 i 2003 roku wygrywał tu nieodżałowany Joseba Beloki, a ostatnio na Baskijskim Rowerze Igor Anton.

Frank Schelck, Gomez Marchante i Vandborg wycofali się na skutek upadków.

Live Stream:

bvls.eu/cycling.php

Polecałbym także relacje „u źródła” na żywo eitb.com/television/canal-vasco/en-directo/
lub z godzinnym poślizgiem ( przynajmniej tak było do tej pory ) eitb.com/television/etb-sat/en-directo/

Szkoda ,że Hornerowi sie nie udało, super jechał.
Sanchez w swoim stylu, doszedł, wyprzedził i wygrał ;]

Nie zdziwie sie, jesli w trakcie TdF Horner bedzie najlepszym goralem Radioshack.

Cala zabawe rozpoczal A.Schleck, dla ktorego to bylo chyba pierwsze takie porzadne przetarcie w sezonie. Mysle, ze jest zadowolny, choc tytulu z Liege pewnie nie obroni.

No tak, Sami tradycyjnie szybko puścił koło, a potem przeskoczył do czuba, następnie do Hornera i zaatakował na zjeździe
Szkoda, że nie dojechali z Hornerem - Amerykanin byłby liderem
Swoją drogą ciekawe, że Horner chyba cały podjazd przejechał nie siadając na siodełko
Ale i tak uważam, że jest w stanie pokonać Valverde na czas
No i trochę niespodzianek - bardzo ładnie Peraud i Inxausti, zawiódł Purito

Peraud od początku sezonu prezentuje się doskonale. Czuję, że ten niemłody już przełajowiec i mistrz Francji na czas, jeszcze nie raz nas zaskoczy w tym sezonie. No a Benat Intxausti to przecież ma być nowy Beloki, kolejna nadzieja Basków (Sanchez jest Aragończykiem) na wielkie sukcesy w Tour de France.

Dzisiaj Alto de Aia, czyli baskijskie Montelupone albo Muur de Huy. Podjazd pokonywany dwa razy, z różnych stron. Co prawda 13,5 km przed metą, ale nachylenie miejscami dochodzi do 25% !.

Ten sam podjazd będą pokonywać zawodnicy na sobotniej czasówce. Brutal!




Ja szczerze mowiac, oczekiwalem po Peraud takiej jazdy.
Tylko ciekaw jestem jak spisze sie w TdF. Tam z kolei nie spodziewam sie niczego konkretnego, bo jednak 3 tygodnie to 3 tygodnie, a to bedzie jego debiut (Evans czy Kessiakoff sie na tym mocno przejechali). Mimo wszystko, to chyba najpowazniejszy kandydat Francuzow do TOP 10. Chyba, ze znowu le Mevel gdzies zlapie pare minut i potem bedzie dzielnie ich bronil.

No i Horner wygrywa i czasówkę i wyścig :wink:
Pierwsze poważne zwycięstwo Radioshack

[size=75][ Dodano: Pią 16 Kwi, 2010 20:56 ][/size]
Anton dzisiaj pokazał, że Contador wcale nie jest niepokonany i wygrał etap w Vuelta Castilla y Leon :slight_smile:

Do tego dochodzi ładna jazda Kwiatkowskiego. Nasi jak na razie w tym sezonie pozytywnie mnie zaskakują

A sam etap, a przynajmniej finałowa wspinaczka bardzo interesująca. Życzyłbym sobie, żeby na TdF również było tak żywo na Tourmalet czy Morzine :slight_smile:

Ta koncowka wysmienita. Cala “4” non-stop na stojaco, tempo wygladalo na bardzo mocne. Nie jestem taki pewien czy Valverde, Rodriguez czy Sanchez daliby rade utrzymac sie z nimi ta ich rytmiczna jazda. Jesli juz mialbym kogos takiego w biezacej fazie sezonu wskazac- bylby to Horner.
Contador zostal ograny w ten sposob, chyba pierwszy raz od Aubisque (TdF 2007).

Nie przypuszczalem, ze Kwiatkowski z tymi swoimi udami McEwena bedzie sie rzucal na taka gore. Ale i tak oczywiscie wielkie brawa.

Można gdzieś zobaczyć dzisiejszy etap? Na necie gdzieś lub może na jakiejś niekodowanej hiszpańskiej stacji tv?

EDIT: Już znalazłem odpowiedź w jednym z komentarzy Grzdyla.

No i Contador wygrywa czasówkę z dużą przewagą i prawdopodobnie wygra już cały wyścig bo może i finisz jest lekko pod górkę, ale nie na tyle, żeby odjechać. A szkoda bo miałem nadzieję, że w końcu ktoś Contadorowi dokopie :wink:
Prawdopodobnie możliwe to jest tylko na Dauphine gdzie rok temu przynajmniej nie jechał na 100%

Znów Contador wygrywa wyścig etapowy. Nuda :wink:

Ale mysle, ze w piatek, nie tylko Anton, ale i Mosquera z Solerem podraznili jego ambicje :wink: Pewnie dlatego tez czasowke pojechal tak mocno i wygral z wieksza przewaga niz sie spodziewalem.