Inne Wyścigi 2019

#352

Przynajmniej oni mają jakiś konkretny cel (rekord wygranych w wyścigach etapowych w jednym sezonie)
Interesująco też się prezentuje skład Astany, 6 Kazachów i jeden rodzynek z Erytrei :wink: Ciekawe czy Kudus nauczył się choć trochę rosyjskiego na ewentualność takiego startu (składu)?

0 Likes

#353

Nie no, paru górali by się znalazło. Są jeszcze Grossschartner, Polanc, z Astany także Gidicz, którego jakoś darzę sympatią. I przecież Turcja leży na tej samej szerokości geograficznej co Półwysep Iberyjski, więc może Alarcon coś pokaże. :wink:

Czarny koń: Mustafa Sayar? :wink:

0 Likes

#354

A w Evenepoela nikt nie wierzy? :smiley:

Nie lekceważyłbym Contiego. No i może Munoz pierwszy raz się pokaże wśród zawodowców.

0 Likes

#355

Chciałem niby też o nim wspomnieć, ale co będę na młodziana dodatkową presję nakładał. :stuck_out_tongue_winking_eye:

0 Likes

#356

Interesujące że w ogóle się wybiera po za Półwysep Iberyjski :wink: Jego chyba jedyny wypad po za w ostatnich latach to Brazylia, więc to prawie debiut.

edit. Jeszcze będzie można zobaczyć Beñata Intxausti. Kiedyś pozamiatał by to całe towarzystwo ale teraz to chyba jak ukończy, to będzie sukces.

0 Likes

#357

Jest ktoś chętny na założenie tematu o Turcji? :wink:

0 Likes

#358

Ciekawe, jak Deceunincki rozwiążą sprawę pierwszego sprintera w Turcji. Jest Jakobsen, a Hodeg wcale słabszy nie jest (a może jest? :wink: ). Mają też dwójkę super-rozprowadzaczy, więc ich plan jest oczywisty, wygrywać sprinty. Czy od początku pojadą na jednego? Pewniejszy wydaje się tu Jakobsen, bo Hodeg się trochę potłukł w wygranym przez Holendra Scheldeprijs. Czy będą raz na jednego, raz na drugiego? A może podzieją się i jeden dostanie do obstawy Morkova, a drugi Richeze i będą ze sobą “rywalizować”. Oczywiście, jest to abstrakcyjno-absurdalny scenariusz, ale przy tej obsadzie, jakiś procent szans jest ;). Ja obstawiam, że raz jeden, raz drugi :wink:

0 Likes

#359

Niby wyścig WT :wink:, ale tak na poważnie to np. Strzała Brabancka zasługuję o wiele bardziej.

Jeśli chodzi o Strzałę to solidny zestaw zawodników. Na liście z tych co powinni się liczyć jutro i pewnie też w niedzielę to: Wellens, Alaphilippe, Bettiol, Matthews, MVDP, Colbrelli, D.Teuns. Nawet jeśli nie wszyscy pojadą na 100% przed AGR to powinno być interesująco. Z mniej znanych zawodników warto zwrócić uwagę na Müllera czy Alexandra Kampa.
Swoją drogą to przed Ronde mamy cały zestaw wyścigów które ostatnio jak Omloop czy Dwars door Vlaanderen dołączono do WT, a przed tryptykiem ardeńskim jedna Strzała Brabancka wciąż niedoceniana, szkoda bo ostatnio mamy tam dobrą obsadę i interesujące ściganie.

2 Likes

#360

W kwestii rozprowadzania sprintera, Lotto mocno upodobniło się do CCC. A przecież w tym wyścigu ani specjalnego tłoku nie ma, ani licznej konkurencji (nie piszę mocnej, bo jednak jeszcze dwie-trzy ekipy znają się na rzeczy). Kluge (jeśli to był on), nawet za bardzo do przodu Ewana nie przeciągnął, nie mówiąc nawet o zostawieniu na przyzwoitej pozycji do finiszu, jak to zrobiła Bora z Bennettem. Bardzo to kiepsko wygląda i prawie w każdym wyscigu tak to wygląda. Marnie to Giro widzę, nie mówiąc już o Tourze :wink:

0 Likes

#361

Ja tam się cieszę, że poza WT jest kilka takich dobrych, prestiżowych wyścigów z mocną obsadą typu Strzała Brabancka czy Paris-Tours. Uważam, że powinny być takie wyścigi, gdzie kolarze z ekip kontynentalnych mogą się mierzyć z czołówką. Chociaż akurat na Strzałe Brabanckiej żadnej ekipy CT nie było od kilku lat, no ale przynajmniej jest więcej miejsc dla PCT. Jak poszerzymy WT o wszystkie wyścigi, gdzie stawiają się ekipy WT to doprowadzi to do większej izolacji poszczególnych dywizji od siebie, co chyba nie będzie dobrym zjawiskiem.
Wydaje mi się, że kalendarz WT i tak się już za bardzo “rozdmuchał”. Turcja powinna wylecieć z hukiem, bo nikt jej nie traktuje poważnie i nawet ranga WT nie powoduje, że stawia się tam więcej, niż kilka ekip z najwyższej dywizji. Kalendarz “brukowy” też się coś bardzo rozrósł. Jeszcze w 2011 mieliśmy tylko 3 wyścigi brukowe w WT, co może i było mało, ale obecne 7 się znowu wydaje ciut za dużo, szczególnie, że wszystko tak pościskane w czasie. De Panne wygląda na trochę wciśnięte na siłę.
W ogóle jeśli chodzi o to ściśnięcie w czasie, to 19 z 38 wyścigów WT w tym sezonie się zaczyna albo kończy w marcu i kwietniu. Niewątpliwie ma to swój urok, że tak wiele prestiżowych wyścigów w kolarstwie przypada na wczesną wiosnę, ale trochę brakuje fajnych klasyków i tygodniówek w pozostałej części sezonu. Kolarze, których złapią jakieś problemy zdrowotne albo kontuzje, nie bardzo mają jak się później odkuć, jeśli nie są grandtourowcami. Monumentów oczywiście bym nie ruszał, ale chętnie bym zobaczył jakiś dobry klasyk i dobrą tygodniówkę wypromowaną albo przeniesioną na inną porę roku.

3 Likes

#362

Najlepiej do Polski. Ciekawi mnie pora lipcowa. Czy nie znalazłoby się trochę ciekawych nazwisk by wyskoczyć na dzień, dwa do Polski podczas gdy reszta jedzie TdF?

0 Likes

#364

Może ktoś wie na jakiej zasadzie wyścig może dostać się do WT??? Rozumiem i raczej jest to pewne, że takie Emiraty czy Turcja sypią groszem do UCI i mają taką rangę, ale część belgijskich klasyków dołączonych rok temu chyba na innych zasadach jest włączone do elitarnego grona???

0 Likes

#365

Bora rozegrała 2 etap w Turcji jak chciała.

0 Likes

#366

Triumphował Sam Benet

0 Likes

#367

Nie będzie to zbyt odkrywcze ale ten van der Poel to jest niesamowity talent. Co za dzik!

0 Likes

#368

Ech ten Matthews. Ktoś już tu pisał że coś z nim jest nie tego. No i faktycznie. Na sam koniec, kiedy wcześniej zrobił co miał, to musiał zrąbać.

2 Likes

#369

Matthews jest beznadziejny. Wszystko idealnie mu się ułożyło, świetnie taktycznie rozegrał wyścig i kompletnie spartolił finisz. Gdy zobaczyłem że jest na kole Van Der Poela to już prawie uwierzyłem że wreszcie może wygrać prestiżowy finisz ale jednak to jest on i musiał spartolić najprostszą wydaje się dla niego sprawę. Być może kiedyś przy niesamowitym zbiegu okoliczności wygra San Remo czy MŚ ale w żyłach to mu bez wątpienia nie płynie krew zwycięzcy co można powiedzieć o Mathieu.
Jeżeli nie przydarzy się nic złego w karierze młodego holendra to 2xLiege,3xRoubaix,4xFlandrię,5xAmstel można śmiało dopisywać już teraz do jego przyszłych zwycięstw.

0 Likes

#370

To prawda. Nie wiadomo o co dokładnie chodziło Matthewsowi, ale nie oszukujmy się - on tu mógł być maksymalnie trzeci. Gdyby jechał cały czas na kole van der Poela, to może pokonałby tego Wellensa, ale przecież zarówno Holender, jak i Alaphilippe to także świetni sprinterzy, w dodatku byli dziś wyraźnie mocniejsi.

1 Like

#371

Bling jednak widać że pchnięty trochę w barierki przez Alaphilippa, mimo to też uważam że spartolił tą końcówkę.

0 Likes

#372

Ale Matthews to podobno specjalista od finiszy na łatwych podjazdach więc biorąc pod uwagę że ostatnie 200 metrów się wypłaszczało to powinien być przynajmniej blisko zwycięzcy a na pewno wygrać z Alaphilippem który woli 5% i więcej.Jeżeli on ma na starcie przegrywać takie finisze z Alaphilippem i Van Der Poelem to chyba powinien skończyć karierę :slight_smile: .

0 Likes