Inne Wyścigi 2019

Bardziej niż Moscon interesował mnie Tejay. A może powrót z zaświatów? Młodego i perspektywicznego grand tourowca :stuck_out_tongue:

Na Mount Baldy odetnie mu prąd!:wink:

Ciekawe z jakimi celami przyjachał tu Porte. Wszak za miesiąc kończy mu się sezon. :wink:
Szkoda, że nie ma czasówki.

Duże różnice wczoraj. Sagan w topowej formie walczyłby o zwycięstwo.

Prosze sie nie smiac z mojego ulubienca !!!

Bernas to co miał w planach z tym atakiem ? Myślał że odrobi 10 minut i dogoni ucieczkę a peleton odpuści ?

Do tego ten komentator gadający głupoty …

Ale bym sobie obejrzał pojedynek na zjazdach Zakarin - Cavagna - Łucenko. Nawet w pay per view.

A Asgreen do śmigania po górkach dołożył teraz jeszcze sprint. Ciekawa metamorfoza.

Chyba szprint :wink:

No kurczę, napisałem “szprint”, ale w ostatniej chwili zmieniłem, bo nie chciałem się już znęcać. :grin:

Ja tego nie rozumiem. Przecież mówimy “warsztat” a nie “warstat”? :stuck_out_tongue:

O co chodzi z tym Orlen Nations Grand Prix? Co to będzie za impreza?

Juniorska …

Ja się nie śmieję, to ulubieniec sobie robi z nas jaja. Rozumiem, leżał to leżał, ale dlaczego chciał przejechać tych spokojnych kibiców w bocznej ulicy? :stuck_out_tongue:

1 Like

Jechał na rowerze Mortona i od początku sobie na nim średnio radził. Ale Amerykanie i tak wcisnęli go z powrotem na pierwsze miejsce. Kuriozalna decyzja. Kraksa miała miejsce 3,5 km przed metą, a i tak Tejay był wtedy jakieś 25 sekund za peletonem.

Impreza U23 ta sama kategoria co Tour de l’Avenir

Kolarska farsa :wink: Ale to chyba nie pierwszy raz. Jakieś 10 lat temu zorganizowali podobny cyrk z Leipheimerem, o ile mnie pamięć nie myli. Z tym że teraz to jest wyścig WT.
Inna rzecz, że nie wiem, czy do kraksy nie doszło przez gałęzie leżące na drodze. Wydaje mi się, że coś takiego widziałem przed peletonikiem, ale to mogło mi się akurat “widnąć” i nic sobie nie da m uciąć, że a - to była gałąź, b - ona spowodowała kraksę.

A to dlatego, że rower Mortona miał hamulce “na odwrót”.

Co ten Venturini odwala? O ile wczorajszy faul jestem w stanie zrozumieć - miał prędkość większą, no to kolesi porozpychał - to co on dzisiaj zrobił? Szczęście, że kraksy nie było.

A propos sprintów Venturiniego, wczoraj mieliśmy doskonały przykład jak różnie są interpretowane przepisy w takich sytuacjach. W zeszłym roku van der Poel dokładnie tak samo potraktował Sinkeldama, sięgając po tytuł mistrza Holandii i nic mu wtedy nie zrobiono. No chyba że wszyscy już wiedzą, że Viviani teraz pilnuje końcówek na wszystkich wyścigach i muszą być skrupulatni. :wink:

Dopiero wczoraj oglądałem Cavagnę.
Dżizas… Nie pamiętam innego takiego przypadku, by zwycięzca narobił sobie swoją solową jazdą tak zły PR :smiley:

Swoją drogą, ciężko sobie wyobrazić bardziej piknikowy etap na poziomie WT.

Rozwin mysl z Cavagna jak mozesz ?