Inne Wyścigi 2019

Nie chce się wymądrzać ale to jest cała biurokracja. Jakbyś chciał sobie postawić taki przepust to ile się z tym wiąże papierologii i za to płacić to głowa mała. Dawniej było inaczej teraz jest co raz gorzej.

Karol musiał mieć pecha, nie równość rybka i ciach. Szkoda że w newralgicznych punktach na zjazdach nie są rzucone choćby jakieś osłony w stylu materacu. No ale nie wszystko da się przewidzieć.

No w tym miejscu z googla dobry rów z porządnym przepustem wydaje się potrzebny (spadek terenu w stronę szosy). A z punktu widzenia funkcjonalności rowu ten wygląda naprawdę dobrze.
Zastanawiające jest tylko, że jak się pojedzie w górę to tych przepustów tam jest naprawdę sporo. I nawet zakładając, że działki są wąskie i jest ich tam sporo to pytanie czy to rzeczywiście konieczne, żeby każdy miał zrobiony zjazd z pola.

Dla rowerzystów niebezpieczne są nie tylko rowy. Pamiętacie na pewno wypadek Taylora Phinneya, do dziś kiedy widzę bariery energochłonne z tymi ostrymi jak brzytwa pionowymi słupkami mam przed oczami bliznę na nodze Phinneya. No, ale takie są drogi. My amatorzy mamy wybór - nie musimy zapierdalać. Kolega po kontakcie twarzy z takim właśnie betonowym rowem zjeżdża na hamulcu nawet łagodne zjazdy. KIedyś czekaliśmy na niego z 5 minut na dole a też nie przeginaliśmy na zjeździe. Organizatorzy wyścigów powinni brać takie miejsca pod uwagę i zabezpieczać na tyle na ile to możliwe.

Z praktycznego punktu widzenia nie, wystarczyłby jeden zbiorczy co jakiś czas i to by było dobre nie tylko ze względu na przepusty, ale w ogóle na organizację ruchu. Zawsze lepiej spodziewać się odrobinę wypitego traktorzysty co kilometr, a nie częściej. :slight_smile:
Ale to jest Małopolska! Takie rzeczy, że kilku rolników się dogada i każdy pozwoli jeździć po SWOIM polu, to raczej w krajach o tradycjach protestanckich.

2 Likes

Czytam tak o tych strasznych przepustach i coś mi głośno podpowiada, że to zwykłe dojazdy do posesji, które są psim obowiązkiem zarządcy drogi, rów odprowadzajacy wodę z jezdni też skoro nie ma kanalizacji burzowej, więc o czym w ogóle ta dyskusja? Krawężniki też zdelegalizować?

1 Like

Tak popieram . Wypadki sie niestety zdarzaja a idac tym tokiem to gdzie mieli by jezdzic kolarze ?

Mozna jakos zabezpieczyc trase szczegolnie w gorach np materacami co widac np na TDP ale wszystkiego sie nie przewidzi.

Bernal przed Giro zlamal obojczyk na rondzie , a Froome uderzyl w sciane domu to co niby ronda i domy mieszkalne tez trzeba by zdelegalizowac ?

Zasadniczo, piszę o betonowych rowach, a nie wjazdach do posesji.

Posesje tak, ale była mowa o dojazdach do pól. W tym regionie ojcowizny mają czasem kilkanaście metrów szerokości i do każdej dojazd z przepustem.
Rowy by nie musiały być betonowe, tylko że tak najtaniej wychodzi. Można zastosować włókninę albo chociaż kratkę z PCV, gdyby nie taki przykry fakt, że ułożenie wymaga fachowca, a fachowiec za darmo nie robi i wyjechał do Irlandii, no i potem trzeba częściej kosić.Zresztą to nic by nie zmieniło w sprawie przepustów, bo one muszą być i uczestniczą w wypadkach dość rzadko, tak jak drzewa, domy i cała reszta.

Tak jak w przypadku Norwegii miałem wątpliwości, pod kogo trasa jest ułożona (Kristoff, Hagen, Halvorsen), tak w przypadku Słowenii - nie mam :wink:

Masz na myśli starego Davide? :wink:

1 Like

Mnie to wygląda na trasę dla Mohoricia, ale on przecież w Szwajcarii.

Właśnie to zauważyłem :wink:
W tej sytuacji pozostaje Davide :smiley:

1 Like

Bardzo lubię oglądać takie wyścigi, jak ten na Mt Ventoux przed chwilą. Wytypowałem pierwszą trójkę na podstawie listy startowej i czułem się jak największy ekspert na świecie. :sunglasses:

Oscarito coś nie może odnaleźć formy z Vuelty. Z jednego etapu :wink:

Herrada bez problemu ogrywa Bardet. Odnoszę wrażenie że Romanek z roku na rok co raz słabszy w górach, a jakby nie było to nadzieja Francji na wygraną w TdF :stuck_out_tongue_winking_eye: . Jednak z taką formą jak dziś to nawet całkowite zlikwidowanie czasówek na TdF mu nie pomoże za wiele…
Ventoux bez tłumu kibiców jak na Wielkiej Pętli dziwnie się ogląda ale jednak ta góra ma swój specyficzny krajobraz i tworzy to na wyścigu swoisty klimat, szkoda że ASO po tym 2016 się zraziło do dej góry by ponownie zagościła na Tourze…

Moze tych"materacy" to az tyle nie maja , ale przeciez mozna chocby jakies stare pomalowane opony samochcodowe wrzucic . Reke moze by zlamal i tyle , a tutaj tragedia !!!

Ciężko oceniać formę Bardeta po tym wyścigu, biorąc pod uwagę że wczoraj kończył Dauphine. Aczkolwiek tam też nie błysnął. Ja go cenię za ofensywną jazdę.

Domagalski uderzył nie w betonowy rów, tylko w betonowy przepust wody. Zjazd był we wsi, wszędzie pełno domów, do każdego z szosy musi być wjazd. Takie przepusty wody są czasami co 30 - 50 m. Trudno ochraniać takie przepusty materacami, bo na etapie 130 km i kilkunastoma wioskami
musiałoby ich być setki. Nigdzie na świecie się tego nie robi na całym etapie. Czasem są w 2-3 newralgicznych miejscach. Miał ogromnego pecha, bo poza wsią po prostu wpadłby na łąkę i nic groźnego by się mu nie stało. Od wielu lat śledzę wyścigi i to jest taki pierwszy przypadek uderzenia kolarza w przepust wody.

1 Like

Podobno Bardet był przeziębiony więc i tak szacun dla niego że pojechał.

I można już powiedzieć, że licznik zwycięstw Kankovskiego w tym sezonie się skończył.