Inne wyścigi


#5536

Trentin mówi, że w tym końcu sezonu nie miał lepszej formy lub wyższych watów niż w poprzednich latach. Po prostu inna rola i on świetnie się czuje kiedy ma więcej odpowiedzialności. Pracując tyle lat dla innych on zgubił instynkt do skutecznego sprintu, co widać było w pierwszych sprintach w tym roku, ale w Vuelcie go odzyskał.


#5537

Najbardziej ciekaw jestem występu Sisra i Kocha, którzy na razie w tym sezonie nieco poniżej oczekiwań (szczególnie Sisr), a tutaj będą mieli świetną okazję, żeby powalczyć może nawet o etapowe zwycięstwo


#5538

Wczoraj na kilka kilometrów przed metą tak to nawet wyglądało że celują w coś więcej niż zwykłe dojechanie do mety - pomarańczowy pociąg na czele stawki obok kilku innych składów, jest fajnie, jedziemy :569: Ale im bliżej mety, tym CCC spływało dalej w peletonie, potem jeszcze ta kraksa i w efekcie została im tylko indywidualna próba Kocha ugrania czegoś w pierwszej 10-tce. No szkoda…


#5539

W Turcji już bywały takie sytuacje w poprzednich latach, że CCC robiło pociąg, szkoda tylko ze właśnie w najważniejszym momencie on się momentalnie rozpadał.


#5540

Rozprowadzanie Kocha przez pozostałych kolarzy CCC to idealny przykład, jak nie powinno się tego robić


#5541

przecież to jest niemal klasyk. Albo robią pociąg, albo ich “sprinter” jest w czubie, już wita się z gąską a im bliżej kreski tym pociąg/sprinter dalej. Nie piszę tego żeby się czepiać ale niestety cycki mają tu bardzo wiele do poprawienia. Pewnie to kwestia doświadczenia lub pewności siebie. Może umiejętności/mocy, a może wszystkiego po trochu :wink:


#5542

Musze stwierdzic , ze ogladanie Turcji to dla mnie straszna mordega. Jazda po tych dwupasmowkach to jakas tragedia. Rozumiem jakis dojazd , lub kawalek przed miastem ,a tutaj pol etapu to polautostrada. Gdyby kolarstwo mialo TAK wygladac , to chyba mialbym inne hobby ( dotyczy i mojej jazdy i ogladania ) :wink:


#5543

Trochę zalatuje to wyścigami w Abu Dhabi, Omanie albo Katarze - tam też długie odcinki trasy biegły szerokimi drogami przez pustynie. Tu co prawda pustyń nie ma, ale może to taka cecha charakterystyczna bliskowschodnich wyścigów że peleton momentami zamiast wydłużonego prostokąta przypomina kwadrat :slight_smile:


#5544

Czasami to nawet prostokat , ale z tym DLUZSZYM bokiem z przodu :smiley:

No i te krawezniki o wys. 50 cm !!! Mialem akurat okazje byc w Turcji , Omanie + jeszcze kilku innych krajach blizszego i dalszego wschodu i nie wiem dlaczego , ale WSZEDZIE tam maja krawezniki wysokosci polowy samochodowego kola !


#5545

Ale widoki fantastyczne. Mówię szczerze, to jedyny wyścig, który oglądam dla widoków bardziej niż dla samego kolarstwa.


#5546

Oj tam, taka trochę bardziej wysuszona Italia :wink:


#5547

I bez Chianti oczywiście (wyobraź sobie, w sobotę byłem ze swoimi Polakami na zakupach ostatniego dnia i tyle czasu spędziliśmy przy półkach z winem, że w końcu przegapiłem fantastyczną Lombardię :frowning: ).


#5548

Tylko dobre roczniki będą w stanie to skompensować. Będziesz sobie popijał wieczorkami za Lombardię, to sobie wybaczysz :smiley:


#5549

Jak do wczoraj jakoś jeszcze przynajmniej końcówki etapów oglądałem tak dziś już odpuściłem zupełnie. Chyba już zakończyłem tegoroczny sezon oglądania wyścigów :smiley:


#5550

No wczoraj myslalem ze bedzie jakas zmiana , bo jednak final pod gorke .Niestety droga tez szerokosci lotniska i do tego jak lotniska prosta . KATASTROFA !
Przemek pieknie to wczoraj pociagnal .


#5551

Dziś Chrono des Nations wygrywa Duńczyk Madsen a drugi Mikkel Bjerg . Młody Bjerg ma niesamowitą końcówkę sezonu, dziś naprawdę bardzo dobry wynik jak na jego wiek i pomimo że Chrono des Nations ze słabą obsadą w tym roku to jednak pokonał min. Castroviejo i Campenaertsa. Dziwi mnie to że jeszcze nie ma kontraktu na przyszły rok po rozpadzie jego obecnej ekipy.
Szkoda że Chrono des Nations z coraz gorszą lista startową, tradycje z Grand Prix des Nations gdzie walczą najlepsi na czas to już chyba przeszłość, mimo że jazda na czas nie jest zbyt emocjonująca do oglądania w TV to jednak jedyna taka impreza po za MŚ powinna mieć miejsce w TV np. w ES i być promowana przez UCI (może wyższą kategorią) zamiast jakiś wyścigów na peryferiach kolarstwa…


#5552

Madsen udanie zrewanżował się Bjergowi za rekord godzinny. Młody Duńczyk przejechał ostatnio niespełna 200m więcej niż Madsen w styczniu.
Madsen swoją drogą również bez kontraktu na 2018.

Castroviejo w tym sezonie ewidentnie nie był sobą.

Warto odnotować TOP10 Niemca w Turcji. Ciekawe czy będzie jeszcze jeździł w 2018.

Z innych ciekawostek, B.Intxausti w składzie Sky na Guangxi.


#5553

Bjerg najprawdopodobniej trafi do Axeon.


#5554

Ciekawostka: Ulissi w Turcji to pierwsze zwycięstwo etapówki World Tour przez Włocha po Nibalim w Tirrenie 2013 r. Nie licząc trzytygodniówek oczywiście. I rzeczywiście włoskie kolarstwo kojarzy mi się bardziej z jednodniowymi klasykami i z wielkimi tourami, tygodniowe etapówki to dla mnie coś hiszpańskiego.


#5555

Cóż można powiedzieć, są w kolarstwie nieodłączne duety i takim jest też Richie Porte i Willunga Hill. Bardzo przyjemnie jest oglądać jak podjeżdża w takim stylu, cały czas w korbach. Oglądnął się dopiero 200m przed metą - szacunek.