Inne wyścigi


#5561

Stary lepszy Valverde?
Jest po co komu w tym roku jechać FW? :smiley:

Fajny ten Antunes, nie kalkuluje, chyba CCC będzie mieć pociechę.


#5562

Wiesz, drugie i trzecie miejsce też są prestiżowe :wink:
Fakt, Antunes ładnie jedzie ale mimo wszystko wyniki o tej porze roku nie są zbyt wymierne


#5563

Wiesz, drugie i trzecie miejsce też są prestiżowe :wink:
Fakt, Antunes ładnie jedzie ale mimo wszystko wyniki o tej porze roku nie są zbyt wymierne


#5564

Też myślałem o tym wyścigu i naprawdę mam nadzieję że wreszcie powstanie jakaś mocna koncepcja nie czekania do ostatniej ścianki. Wszyscy już wiedzą że tam będzie pozamiatane więc chyba nie mają nic do stracenia.


#5565

Valverde? Gdyby nie przeszłość dopingowa powiedziałbym wzór dla młodzieży.


#5566

Fajna końcówka w Dubaju. Biedny ten Amerykanin, naprawdę miałem nadzieję że da radę a tu nawet nie wiem czy było 30m do mety kiedy go złapali…


#5567

Mógł się nie cieszyć ze zwycięstwa przed metą :wink:


#5568

Ja miałem wtedy wrażenie że on się uśmiecha z rezygnacją. Fajnie było ale nie dam rady…


#5569

Po zawieszeniu kariery przez Costę, B.McNulty to chyba największa nadzieja USA na GT (oczywiście pod warunkiem zachowania sensownych czasówek).
Ładna akcja.

Brawo też dla Cavendisha za ten - jakby nie było - powrót.
Viviani może mieć sezon życia.


#5570

Właśnie obejrzałem końcówkę. No nie wiem, wydaje mi się, że te 250 m przed metą miał jeszcze sporą przewagę i ja odebrałem to tak, że cieszył się z wygranej.
No tak czy owak było trochę emocji :wink:


#5571

W Kolumbii bez niespodzianek. No może bardzo dalekie miejsce Sevilli :wink: (defekt?)

Alaphillipe potwierdza, że na takich “punczerskich” zmarszczkach na świecie ustępuje obecnie chyba tylko Pitiemu.

Dla Henao i Urana, a zwłaszcza dla Quintany podjazd zbyt łatwy, ale to jednak stary-nowy mistrz Kolumbii pozostaje wg mnie głównym kandydatem do końcowego zwycięstwa. Jutro, a zwłaszcza w niedzielę podjazdy będą bardziej selektywne.

Tuż za podium uplasowała się najbardziej utalentowana młodzież na świecie. Pracujący na ostatnich kilometrach dla swoich liderów fenomenalni Ekwadorczyk Narvaez i Kolumbijczyk Bernal zdołali w efekcie zająć świetne 5. i 6. miejsce. Jeszcze młodszy (20 lat) Sosa był 7. Dobrze wjechały też inne latynoskie nadzieje z grup WT - Martinez z EF Education (uff…wyjątkowo ciężko przyzwyczaić się do nowej nazwy :wink: ) i Carapaz z Movistaru.
Zapowiada się bardzo ekscytujący weekend na Zachodniej Półkuli. :wink:


#5572

Po wywiadzie McNulty’ego można stwierdzić, że to była radość ze zwycięstwa. Musi się nauczyć, że radość dopiero za metą :wink:


#5573

Mhm. Sam przyznał, że myślał, że wygra, aż tu nagle się stromo zrobiło :wink:
Swoją drogą, fajna lekcja dla takiego talenciaka. Pierwszy wyścig w takim towarzystwie i wygrana? To by było za łatwo (tym bardziej, że jego ew. wygrana mogłaby oznaczać wygraną w generalce). Także z jednej strony trochę pokory, a z drugiej porządny zastrzyk motywacji.

Może i ustępuje, ale powiedziałbym, że też ma trochę inne atuty. Mówię oczywiście o przyspieszeniu na mniejszych procentach. Jakoś trudno mi sobie wyobrazić Valverde goniącego za Saganem na Poggio albo w takiej akcji jak Alaphilippe’a w Bergen. Albo inaczej. Valverde ma dodatkowego kopa przy linii mety w perspektywie :wink:

Narvaez wygrywa konkurs na posiadacza najlepszej koszulki mistrzowskiej w peletonie.

I co? Lubimy Colombia Oro y Paz? Jak na 1. edycję i kat. 2.1 chyba spoko, nie?
No i podjazd pod wiadukt nabiera trochę innego znaczenia na tym wyścigu… :wink:

Movistar na niebiesko, Castroviejo w Sky, Kristoff poza Katiuszą, Kittel w Katiuszy, EF Education… Trochę tego jest, ale do OHN spróbuję już być w formie :wink:


#5574

Ok, więc cieszył się :stuck_out_tongue:
Ja tam miałem jednak w głowie końcówkę i myślałem że Amerykanin wie co go tam może spotkać. Ciekawe więc co sobie pomyślał jak skręcił w prawo na ściankę i nagle go przyspawało do jezdni :slight_smile:

A z innej beczki, dotychczasowa najgorsza rzecz w peletonie: stroje EF Education First-Drapac. Ten róż możnaby jeszcze jakoś przetrawić gdyby nie żarówiaste zielone dodatki. Po prostu straszne.


#5575

Ciekawe co Quick-Step wymyśli na Mediolan-SanRemo, mając w składzie Gavirię, Viviniego, Alaphilippe’a i Gilberta. :wink:


#5576

Ależ Quick Step w formie na przedwiośniu :wink:

Viviani w Dubaju, Gaviria i Alaphilippe w Kolumbii.

A przecież jest jeszcze Murcja i Gilbert :wink:


#5577

Mam wrażenie że trochę niedopasowane te składy CCC na wyścigi w Kolumbii i Hiszpanii. Brak Antunesa w Hiszpanii bo trenuje przed Ruta Del Sol i brak górala na Kolumbię. Brak odpowiedniej liczby górali w ekipie po przymusowej pauzie Cieślika i Schleglu na razie bez formy zaczyna być widoczny już na początku sezonu. Jest jeszcze czas żeby pozyskać kogoś bez kontraktu z potencjałem i doświadczeniem bo Paweł może jeszcze sporo pauzować. Brakuje w ekipie kolarza na trudniejsze klasyki i górala ewidentnie. Liczę również na pobudkę Kumpa w Almerii… kalendarz słabiutki … :frowning:


#5578

L.L.Sanchez w dobrej formie na początku sezonu. Chyba procentują te wszystkie zeszłoroczne ucieczki :wink:


#5579

Bo ta Kolumbia nikomu niepotrzebna. Koszty wyjazdu duże,zmiana czasu i klimatu wyklucza wykorzystanie zawodników chcących coś niedługo zwojowac w Europie,to i sklad i wyniki takie jakie są.


#5580

Fajne to dzisiejsze ściganie w Kolumbii. Czołowa czwórka co najmniej jak w Baskach. Widząc te tłumy kibiców to mam nadzieje że wyścig niedługo będzie w WT, na pewno Ameryka Południowa i Kolumbia bardziej zasługują na WT niż taka Turcja…