Jan Ullrich zaczął regularne treningi

:smiley:




ło Boszzzeeee… brak mu jesze tylko haftowanej zółtej opaski na nadgarstku i już we wszystko uwierzę. ma za to pomaranczową. Chłop spasł się jak przysłowiowy tucznik na wypasie. Co za kolo. I te krzyżykowe różyczki na szelkach… miodzio. Ma zamiar tak pojechac na wyścigu?

Rzeczywiście wygląda sobie zdrowo, ale nie ma się co dziwić. Wszak sportowcy (a Jan szczególnie) przyzwyczajeni są do zwiększonej podaży pokarmu przez całe lata kariery. Po jej zakończeniu trudno tak po prostu odstawić ponad połowę tego, co do te pory konsumowało sie codziennie. Dlatego większość byłych gwiazd sportu to panowie z brzuszkiem (choćby Merckx)

A tak z ciekawości , jaką pojemność ma ten kufel , który Jan trzyma w ręce ? :stuck_out_tongue:

Wygląda na litrowy :slight_smile:

Spędził chłop Oktoberfest jak należy :stuck_out_tongue: :mrgreen:

:smiley: Precelek piwny! Ranyyy jak ja lubię precelki piwne!!

Swoją drogą jak Ulle się roztyje to już będą nici z jego powrotu :frowning:

nie wiem, jaka jest pojemość, ale kufle pełne piwska na oktoberfest ważą 2,5 kg jeden…

dla porownania Champs-Elysee 1997

cache.daylife.com/imageserve/009 … w/340x.jpg

sydney 2000:

cache.daylife.com/imageserve/09B … E/340x.jpg

Facet wie ze żyje :slight_smile:Dla kontrastu inny z wielkich na sportowej emeryturze

Jan zawsze miał problemy z nadwagą
Ale ja zawsze mu kibicywałem lubie tego zawodnika

To jest litrowy kufel.

a zegarek na ręku to pewnie Festina :slight_smile:

dobry jest ! :wink:

Ullricha zbyt wczesnie wypuszczono do wygrywania. TO jest opinia profesjonalnego kolarza z ktora po kilku latach z kolarstwem sie zgadzam. WYjechal sie zbyt wczesnie.