Kolarskie statystyki i ciekawostki

W sumie to na początku zaczęło się od tematu dotyczącego Vuelty i tego czy Valverde jest tym, dla którego różnica czasu między pierwszym, a ostatnim podium Wielkiego Touru jest największa. I chciałem to sprawdzić najpierw w kontekście Tour de France, a dalej Giro i Vuelty. Ale wyszło tak, że temat się dosyć znacząco rozrósł, a mój wolny czas ostatnio jest dość mocno ograniczony. W każdym razie dzisiaj chciałbym Wam przedstawić trochę statystyk dotyczących wzrostu kolarzy z podium wraz z krótkim wstępem bowiem planuję również opisać wagę oraz relację dotyczącą tych dwóch parametrów. Starałem się jednocześnie wyniki opisać w jakiś sensowny sposób bo samych liczb w tabelkach oglądać nikt nie chce. :wink:

Od 1903 roku wyścig Tour de France ulega nieustannym zmianom. Największa na świecie kolarska impreza ewoluuje pod każdym względem, a oprócz stopniowej ewolucji w jej dziejach nie brakuje zdarzeń rewolucyjnych zmieniających czy to losy wyścigu, czy też modyfikując trend, według którego podąża dyscyplina. Taką rewolucją było wykorzystanie „lemondki” przez Grega LeMonda w lipcu 1989 roku, a także wprowadzenie EPO do, jak się później okazało, powszechnego użytku na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych.

Wracając jednak do ewolucji, wyścig na przestrzeni przeszło stu lat zmienił się diametralnie, zmieniał się całkowity dystans jaki kolarze mieli do pokonania. Zmieniała się również charakterystyka trasy oraz rowery. Początkowo ciężkie rowery wymagały dużo większej siły od napędzenia wehikułu, brak przełożeń i przerzutek(te, w formie przypominającej nam obecnie znane wersje to wynalazek dopiero z połowy dwudziestego stulecia).

Sport w obecnych czasach może być uprawiany niemal przez każdego, a zawodnicy w drodze na szczyt potrafią przebyć całkowicie różną drogę, zaczynając z odległych od siebie punktów. Jest to jedna z tych sfer, gdzie najpowszechniej ludzie wywodzący się z różnych części świata o różnym statusie majątkowym mogą stać obok siebie na podium. Mimo tej powszechności pewne dyscypliny są praktycznie zamknięte dla ludzi o pewnych cechach fizycznych. I tak, gimnastycy z reguły są dość niscy do pozwala im doskonale panować nad własnym ciałem w trakcie akrobacji. Natomiast dżokeje starają się być jak najmniejszym obciążeniem dla konia, który jak najszybciej ma osiągnąć linię mety. A wśród siatkarzy i koszykarzy nie uświadczymy mikrusów, którzy mimo dużych umiejętności czysto technicznych nie są w stanie przebić się w porównaniu do wyższych kolegów.

Zawodnicy odnoszący sukcesy na przestrzeni dziejów jednak zmieniali się zarówno psychicznie jak i fizycznie, również w obrębie jednej dyscypliny. Popularyzacja sportu wprowadziła większą presję na zawodników, którzy do sukcesu potrzebują odpowiednich cech wolicjonalnych. Są to jednak czynniki w praktyce trudne do bezwzględnego ocenienia, bądź wręcz w ogóle niemierzalne. Natomiast wzrost, waga jednostki, oraz ich stosunek da się zmierzyć. I temu poświęcona będzie pierwsza część statystycznego przeglądu podiów kolarskiego wyścigu Tour de France.

Ludzkość cały czas rośnie, zwłaszcza w krajach rozwiniętych, w którym obywatele nie mają problemu z zaspokojeniem podstawowych potrzeb. A do 2013 roku na końcowym podium wyścigu stał zaledwie jeden kolarz spoza Europy, Stanów Zjednoczonych i Australii. Był to Kolumbijczyk Fabio Parra, który w 1988 roku stanął na najniższym stopniu podium w Paryżu. Dopiero Nairo Quintana w 2013 roku zapoczątkował swego rodzaju „inwazję” Kolumbijczyków na podium najważniejszego z Wielkich Tourów.

Według różnych raportów mieszkańcy Europy w ciągu ostatnich stu pięćdziesięciu lat zwiększyli swój wzrost przeciętnie o ok. piętnaście centymetrów. Maurice Garin, urodzony blisko 150 lat temu posiadał, z dzisiejszego punktu widzenia zaledwie 162 centymetry. W znanej nam Europie byłby jednym z najniższych mężczyzn. W swoich czasach natomiast, według różnych skali porównawczych, jego wzrost plasowałby się tylko niewiele poniżej przeciętnej. Pomiędzy poszczególnymi narodami występują jednak różnice w tempie przyrostu centymetrów. Globalny trend rośnięcia wynika z ogólnej poprawy jakości pożywienia, poprawy higieny i opieki zdrowotnej na świecie. Tempo wzrostu jest większe w krajach zapewniających mieszkańcom lepsze warunki. Dlatego też najwyżsi na świecie mieszkają w Europie.

Kolarstwo jest niestety dyscypliną w której końcowe losy wyścigu potrafią zmieniać się długo po zakończeniu wyścigu. Już podczas drugiej edycji, czołowa czwórka klasyfikacji generalnej(w tym broniący tytułu Maurice Garin!) została zdyskwalifikowana za podwózki za pomocą pociągów. Przyjąłem zasadę, że w edycjach które śledziłem na końcowym podium umieszczałem kolarzy faktycznie stojących nań w Paryżu, w dniu zakończenia Tour de France. Jest to na pewno kontrowersyjne, ale kto wie ile jeszcze takich zmian nas czeka. Ponadto zawodnicy nielegalnie się wspomagający rywalizowali na trasie i wpływali nie tylko na swój wynik, ale również na posunięcia rywali.

Zebranie danych dotyczących wzrostu okazało się trudniejsze niż przypuszczałem. Wzrost, w przeciwieństwie do wagi nie ulega tak dużym zmianom. Występują tu jedno- lub dwucentymetrowe różnice w ciągu dnia u danego zawodnika. W przeszłości jednak nie udostępniano zbyt wielu informacji o kolarzach i ich parametrach fizycznych. W związku z czym nie wszystkie dane są w stu procentach wiarygodne. Informacje o wzroście całej czołowej trójki udało się znaleźć dopiero w odniesieniu do edycji z 1949 roku. Następnie dane przez kilka lat są wybiórcze i dotyczą najczęściej jednego lub dwóch zawodników z podium. Regularnie komplet informacji udało się uzyskać dopiero mniej więcej od lat sześćdziesiątych. Wedle całości danych średnio kolarz na podium miał 177,12cm wzrostu.

Od tego czasu mieszkańcy Europy zwiększyli swój wzrost przeciętnie o siedem centymetrów. Ale czy podobny wzrost zanotowano u kolarzy z podium Tour de France? Okazuje się, że wzrost ten nie jest aż tak duży, aczkolwiek można zaobserwować delikatny przyrost wzrostu zawodników. Dwa z trzech „najwyższych podiów” zostało osiągniętych w ostatnich latach.

wzrost

Tylko trzykrotnie wszyscy kolarze z „trójki” posiadali co najmniej 180cm „Najwyższe” podium zanotowano w 2012 roku. Średni wzrost wśród pierwszej trójki wyniósł 185,33 cm. a na podium stali wówczas Bradley Wiggins(190cm), Chris Froome(186cm) oraz Vincenzo Nibali(180)cm. O jedną trzecią centymetra niższe podium było w edycji z 1995 roku(Indurain, Zulle i Riis o wzroście kolejno 186, 185 i 184 centymetrów). Trzeci taki przypadek miał miejsce w zeszłym roku(Thomas-183cm, Dumoulin-185cm i Froome-186cm).
Najbardziej rosłym zwycięzcą „Wielkiej Pętli” jest Bradley Wiggins, któremu do granicy dwóch metrów brakuje zaledwie dziesięciu centymetrów. Niewiele niższy był, trzeci w 1970, Gosta Petterson, jeden z pośród „Fåglum brothers”, szwedzkiego składu świetnie jeżdżącego drużynowo na czas. Drużyna składała się wówczas z czterech rodzonych braci. Oprócz Gosty, byli to Erik, Sture oraz Tomas. W okresie 1967-1969 udało im się zdobyć trzy złote medale mistrzostw świata oraz srebrny medal za igrzyska w Meksyku. Kolejnym zawodnikiem na liście jest Chris Froome mierzący 186cm. Mimo, że jest drugim Brytyjczykiem na liście, to ani on ani Wiggins nie urodzili się na Wyspach Brytyjskich. Froome na świat przyszedł w Kenii, natomiast Bradley Wiggins w Belgii. Wykaz najwyższych uzupełniają Andy Schleck z Luksemburga i Hiszpan Miguel Indurain. Co ciekawe tylko Luksemburczyk z całej piątki słabo jeździł na czas i nie posiada w tej kategorii żadnych medali z największych imprez.

najwyzszi

Z dość dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, że w początkowych edycjach nie było zawodników wyższych od wcześniej wymienionych. Nie można powiedzieć jednak, że z całą pewnością nie było zawodników niższych od zaraz wymienionych. Nie udało się ustalić bowiem wzrostu Luciena Mazana, znanego pod pseudonimem Petit-Breton, czyli po polsku „Mały Bretończyk”. Jak przydomek wskazuje nie był zbyt wysoki. A biorąc pod uwagę, że ścigał się na początku dwudziestego wieku można przypuszczać, że nie miał nawet 160 centymetrów.

najni%C5%BCsi

W 1949 roku, średnia wzrostu dla kolarza na podium nie osiągnęła nawet 171 cm i po drugiej wojnie światowej była to wartość najmniejsza. Największa w tym zasługa Francuza Marinellego, podium uzupełniło dwóch wielkich rywali z Włoch, Fausto Coppi (177cm), który wygrał i Gino Bartali (172cm). Kolejne dwie najniższe średnie wynoszą 171 cm dla podiów z lat 1976 i 1983. W pierwszym przypadku przypadło to w udziale Lucienowi van Impe(167cm), Joopowi Zoetemelkowi i „wiecznie drugiemu” Raymondowi Poulidorowi. Cała trójka stała na podium klasyfikacji generalnej łącznie 20 razy, ale jedynie dwaj pierwsi triumfowali w Wyścigu Dookoła Francji. Natomiast rok 1983 przyniósł pierwszy triumf Laurentowi Fignonowi (174cm). Na dalszych miejscach usytuowali się Angel Arroyo (169cm) oraz Peter Winnen (170cm).

Co ciekawe, najwyższa różnica we wzroście dowolnych dwóch kolarzy to dziewiętnaście cm pomiędzy Quintaną, a Froomem, a także między Rogerem Pingeonem, a Julio Jimenezem. W 2008 mimo wszyscy zawodnicy z podium(Sastre, Evans i później usunięty z wyników Kohl) okazali się niemal równi i najwyższego od najniższego oddzielają zaledwie dwa centymetry.

8 Likes

obraz
Pettersona nie kojarzę. Reszta dawała w żyłę lub coś w tym stylu. Według mnie głównie o tym mówi ta cała statystyka dotycząca zwiększenia wzrostu kolarzy na podium TdF.

Eeem. Nie. Zupełnie nie.
Ullrich, Armstrong, Pantani, Contador - żeby wymienić choćby kilku zwycięzców pomiędzy Indurainem a Froomem - też brali. I nie wpłynęło to na ich wzrost. :wink:

Albo inaczej - wzrost nie miał żadnego wpływu na branie lub czystość kolarza :smiley:

Do niskich nie należeli. Ulrich - 183 więc raczej wysoki jak na człowieka muszącego pomykać w górach. Armstrong - 177, Contador - 176 niscy nie byli. Tylko Pantani był troszkę niższy - 172 ale też najlepszy w górach.
W sumie już była pokrewna dyskusja o tym. Że wysocy dobrze jeżdżą po górach a szkieletory śmigają na czas.

Cóż - Arm i Contador poniżej średniej wzrostu w swoich krajach.

A choćby Merckx pokolenie wcześniej 182 cm - pokolenie wcześniej, gdy średnia wzrostu była znacznie niższa.

Biorą? Prawdopodobnie tak.
Brali? Na pewno tak.

A że teraz więcej wysokich kolarzy w peletonie - ot- po prostu więcej wysokich ludzi się rodzi.

Łączenie danych dotyczących wzrostu z tym używaniem zakazanych środków jest bardzo zgubne. To tak jakby rzutowa przestrzeń na płaszczyznę. Można spróbować, ale tracimy jakąś znaczącą informację. A sama sprawa wzrostu jest wielowymiarowa. Wszyscy najniżsi oprócz Van Impe są z czasów przed Simpsonem, a przed jego tragiczną śmiercią nikt z dopingiem tak na prawdę nie wojował. Wszyscy jeździli odurzając się koktajlem z szampana i amfetaminy. Istniało też na pewno wiele innych metod, które zawodnicy stosowali.

Co do najniższych to dziesiątka najniższych wygląda tak:

Lp. Kolarz Wzrost[cm] Lata na podium
0. Lucien Mazan(Petit-Breton) <160 1907-1908
1. Jean Robic 161 1947
2. Maurice Garin 162 1903
2. Jacques Marinelli 162 1949
4. Julio Jimenez 163 1967
5. Lucien Van Impe 167 1971, 1975-1977, 1981
5. Nairo Quintana 167 2013, 2015-2016
7. Vicente Lopez Carill 168 1974
8. Joaquim Rodriguez 169 2013
9. Levi Leipheimer 169 2007
9. Angel Arroyo 169 1983
9. Raymond Martin 169 1980

I jak się spojrzy na zdjęcie takiego Marinellego, na którym jest razem z Rogerem Lambrechtem to widzi się jaki on był drobny.

Ciekawe zestawienie :slight_smile:
Zawsze mi się wydawało, że Indurain miał 188 cm, i że tak wcześniej podawano, ale faktycznie, teraz wszędzie stoi 186.

Ciekawe byłoby zestawienie średnich wzrostu zwycięzców M-SR, Flandrii i Roubaix razem branych i Lombardii z LBL - również razem branych.