Kolarstwo-pasja oglądania czy trenowania?


#1

Kolarska pasja przejawia sie u mnie:

  • Treningami na rowerze, oglądaniem wyścigów kolarskich, newsami, statystykami i historia kolarstwa
  • Oglądaniem wyścigów kolarskich, newsami, statystykami i historia kolarstwa
  • Oglądaniem wyścigów kolarskich
  • Treningami na rowerze, nie interesuje mnie kolarstwo zawodowe
  • Na rowerze jeżdzę rekreacyjne, nie trenuje, nie interesuje mnie kolarstwo zawodowe

0 głosujących

Sezon ogórkowy sezonem ogorkowym, ale marazm na forum jak sie patrzy. Dla “rozruszania” i zachęcenia forumowiczów do wieksźej aktywności pozwolę sobie zadać powyższe pytanie. Jeśli ktoś chce dodać coś od siebie, czym dla niego jest kolarstwo-śmiało piszcie! :slight_smile:


#2

Oglądanie, statystyki, wszystko co nie związane z praktyką :smiley: A także gry komputerowe jak najbardziej :slight_smile:


#3

Oglądanie, wszelaka statystyka, historia, no i przy okazji trening, chociaż to bardziej rekreacyjnie i z nudów niż dla wyższego celu.


#4

co ma wpisać redakcja? :smiley:


#5

Jeśli redakcja nie znalazła odpowiedniej opcji w ankiecie, to niech napisze czym jest dla niej kolarstwo :slight_smile:
PS przez określenie “trening na rowerze” rozumiem w miarę regularna jazdę. Nie musi to być trening w klubie, przygotowania do zawodów itd ze specjalistycznym sprzętem. Jeśli ktoś jeździ np 30km 2-3 razy w tygodniu i za każdym razem mierzy czas, daje sobie wycisk to myśle, ze jest to poziom, który kwalifikuje sie juz jako amatorski trening a nie jazda rekreacyjna :slight_smile:


#6

Myślę, że trudno byłoby mi zostać pasjonatem kolarstwa gdybym nie wsiadł na rower.
Zacząłem interesować się tym sportem dzięki Eurosportowi, mojemu tacie(który oglądał a nie jeździł) i Armstrongowi. Jednak początkowo nie była to fascynacja, po prostu odkryłem kolejną ciekawą dyscyplinę sportu. Śledzenie wyników ograniczało się do TdF, Giro, TdP i Mistrzostw Świata.
Dopiero kiedy w wieku 14 lat pierwszy raz wsiadłem na ‘kolarzówkę’ i poczułem się jak zawodnik podczas wyścigu, kolarstwo z zainteresowania zmieniło się w pasję. Zacząłem jeździć regularnie i co za tym idzie więcej oglądać oraz śledzić wyników. Spróbowałem nawet swoich sił w klubie kolarskim. Na rowerze jeżdżę do dziś, choć nie jest to trening wyczynowy. Bardziej jazda dla przyjemności. W zależności od sezonu robię pomiędzy 2 a 5tys km. Czasem zdarza mi się wystartować w jakimś śmiesznym wyścigu typu TdP amatorów. Sprawia mi to dużą frajdę. Wyniki śledzę przez cały rok, oglądam co tylko się da.
Jazda na rowerze pomaga zrozumieć, czy może bardziej ‘poczuć’ kolarstwo. Dzięki temu lepiej ogląda się wyścigi, bardziej docenia trud i wysiłek kolarzy.