Kolarz sezonu - kwiecień 2019

#1

To chyba najtrudniejszy miesiąc.
Z jednej strony DDV i Flandryjska Piękność, z dugiej Piekło Północy, z trzeciej jeszcze tryptyk zwieńczony Staruszką, a jak ktoś się lubuje w etapówkach to na dokładkę kraj Basków i Turcja i to wszystko w ramach WT.
Ankieta wkrótce.
Specjalnie czekałem na większe emocje na Giro, żeby przewagi nie mieli ci, co sukcesy zaliczyli pod koniec kwietnia.

  • Jakob Fuglsang
  • Alberto Bettiol
  • Philippe Gilbert
  • Mathieu van der Poel
  • Julien Alaphilippe
  • Maximilian Schachmann
  • Ion Izagirre
  • kotś inny (komentarze)

0 głosujących

#2

Ja tam problemu z wyborem nie mam. Fuglsang.

3 Likes
#3

Na tym polega piękno sportu, a kolarstwa w szczególności, że każdego może urzec coś innego :slight_smile:
Na suche wyniki przyjdzie czas po wielu latach, ateraz można kierować się także wrażeniami artystycznymi, że tak powiem.
Piękną romantycxzną historią. NIe przeczę - Jakob i jego walka z Julianem była fascynująca i z pewnością ta opowieść jest o niebo ciekawsza i bardziej pociągająca niżby było nawet 10 zwycięstwo Frooma na TdF.
Ale takich pięknych historii nie brak:

Chciałem zacząć od monumentów w kolejności występowania, ale skoro Fuglsang wywołany, to zacznijmy od niego:

Jakob Fuglsang
Od początku sezonu w wysokiej formie i wiecznie za plecami Alaphilippa. W duecie pokonywali rywali w wielu wyścigach, aż przyszedł kraj Basków, gdzie Francuz został wyeliminowany przez kraksę.
Wrócił jednak na ardeny i znów w AGR wspólnie uciekali. I znów wydawało się, że Julian będzie prześladował Fuglasnga, ale na Staruszcze to Duńczyk w końcu wygrał!
4 (chociaż może powinine być wyżej) w Kraju Basków, 3 w AGR, 2 w FW i w końću pierwszy w LBL

Alberto Bettiol
Cała ekipa EF w tym roku wyglądała drapieżniej niż rok temul.Duża w tym zasługa Martineza i Bettiola. Na spektakularne wyniki nie miało to przełożenia, aż do rozpoczęcia Ronde van Vlaanderen.
Młody Włoch wyskoczy przed wszystkich faworytów i wygrał wyścig uznawany przez wielu znawców za najpiękniejszy wyścig kolarski (generalnie - niekoniecznie ta edycja)
Flandryjska Piękność to wielki wykrzyknik w karierze. Bettiol dorzucił jeszcze 6 miejsce w Strzale Brabanckiej.

Philippe Gilbert.
36-letni Belg pozostawał przez całą wiosnę w cieniu kolegów. Alaphilippe, Stybar, Viviani, Jakobsen, Jungels odnosili zwycięstwa. A Belg jakoś taki mało widoczny. Na Ardeny, gdzie królował parę lat temu wiadomo było, że szykuje się Alpahlippe. Flandrii, którą niedawno wygrał nawet nie ukończył i tak jakoś bez błysku przejechał. Z lombardyjskich i ardeńskich szczytów zjechał do piekła. A konkretnie - piekła północy. Paris - Roubaix - podbnie, jak w przypadku Flandrii sama nazwa wyścigu już elektryzuje. I oto zupełnie inaczej niż we Flandrii, gdzie wygrał młodzian, tutaj tryumfował weteran.

Matthieu van der Poel
24latek - transfer z przełąjów na szosę zaimponował przede wszystkim stylem jazdy. Bez kalkulacji - co sił w nogach do przodu.
Jeszcze pod koniec marca zaznaczył swoją wielką formę.
W kwietniu wygrał Dwars Door Vlaanderen, dorzucił 4 miejsce w De Ronde wreszcie w niesamowitym stylu zwyciężył Amstel Gold Race na ostatnich metrach doganiając dwójkę Fuglsang - Alaphilippe.

No właśnie - Julian Alaphilippe
Czym byłaby piękna historia Fuglsanga, gdyby zabrakło Alaphilippa?
Wysoka forma w Kraju Basków. W może seryjnym wygrywaniu etapów przeszkodziłą kraksa. Skończył więc z tylko jednym zwycięstwem w tym wyścigu. Ale się wykurował, że formy nie straicł pokazał już w strzel Brabanckiej, gdzie uległ Van Der Poelowi. Potem kolejna ucieczka z FUglsangiem na AGR, gdzie jednak nie dojachali do mety i zwycięstwo w Walońskiej Strzale.

Maximilian Schachmann
Gdy zabrakło Alaphilippa to Niemiec stał się bohaterem - hattrick w kraju Basków. Połowa wszystkich etapów należała do niego.
W ardenach bez zwycięstwa, ale 5 miejsca na AGR i FW oraz miejsce na trzecim stopniu podium Staruszki

Ion Izagirre
Po latach porządnych wyników w końcu wygrał swoją pierwszą etapówkę z cyklu WT.
Udało się to dzięki akcji Astany na ostatnim etapie wyścigu dookoła kraju Basków.
Mocne tempo od połowy etapu, co uczyniło z tego etapu jedena z ciekawszych w całym sezonie i upragnione zwycięstwo.

Jednak powstrzymam się przed dodawaniem Felix Grossschartnera :wink: