Komentatorzy

W tym roku słuchałem komentatorów Giro z prawdziwą przyjemnością - między innymi dlatego, że nie było wśród nich Probosza. Może tego pana zawsze wysyłać na trasy wyścigów?.. :wink: Jeśli chodzi o Marszałka, to jego wiedza kolarska jest niesamowita, ale - jak dla mnie - komentuje trochę zbyt drętwo.

Może też to zauważyliście, Jaronski nie raz opowiada jakieś średnio śmieszne żarty i Baranowski na Giro prawie poszczał się ze śmiechu, niby robi progres w komentowaniu, ale takim zachowaniem mocno mnie zniechęcił.

1 Like

Ekspert jest teoretycznie od dopowiadania, a nie podgrzewania temperatury transmisji.
Co prawda Contador komentujący na stojąco Giro dla hiszpańskiej TV temu przeczy, ale ekspert to ekspert, a komentator to komentator.

Nie tylko Contador. Huzarski w TVP czy Radosz podczas Tour of California też byli “tylko” ekspertami, a na ich tle Marszałek wypada bardzo drętwo. Zresztą były momenty - niezbyt częste, więc mogłeś je przegapić - kiedy w studio Marszałek zostawał sam (Jaroński wyszedł na papierosa? :wink: ) i wtedy robiło się dość nudno.

Radosz to jest ten szprinter z Polsatu? No nie, w takim razie wolę drętwo. W duecie z Lepą wczoraj sprawili, że zatęskniłem za Proboszem. Banaszek nie umiera na pagórku, tylko pewnie ma zepsuty rower. A potem Dżambo, Łelens, Ewenpul i Lampert z Dekełnik, Edukejszen Fyyyyest.:face_vomiting:

Bardzo dobry pomysł, jakby gdzieś można było głosować to daj znać. Albo wersja po taniości - podrzucić do Polsatu jako eksperta. :yum:

To akurat był chyba Cezary Zamana. Kolarz niezły, komentator niekoniecznie.

Duży plus dla Błahuta za dobrą wymowę języka naszych bratanków👍

1 Like

Powiem szczerze, że oglądałem wczoraj ten węgierski wyścig i Probosz bardzo fajnie wypadł w duecie z Błahutem. Dawno mi się go tak miło nie słuchało.

1 Like

Mam podobne odczucie. Zdaje mi się że obydwaj dobrze się czują w swoim towarzystwie. I Probosz wychodzi lepiej niż w duecie np z Jaronskim i Błahut bardzo fajnie, na luzie, z fajną wymową itd. Ogólnie bardzo przyjemnie się ich razem słucha.

1 Like

Razem prowadzą na weszło fm swój program, i chyba do siebie pasują!!!:wink:

Tak miałem napomknąć bo nie miałem okazji ani czasu ich posłuchać.

Fajnie, że się wam podoba. Tylko ta węgierska wymowa, to bym nie przesadzał. Kiedyś było bardzo modne mówienie niby po węgiersku i Błachut właśnie to robi, tylko że my się tym bawiliśmy na przerwach w szkole, a on w telewizji. Naprawdę to ta miejscowość Nagykutas się wymawia całkiem inaczej niż u Błachuta, ale wtedy nie jest śmiesznie. :stuck_out_tongue:

A Ed de Goey to jak się niby wymawia? :wink:

tak jak polski nieparlamentarny wyraz tylko przez charczáce CH

Tak jak Ruy po portugalsku.

Raczej pisownia jest dla nas śmieszna, ale wymowa węgierska akurat nie. Coś zbliżonego do Nodjkutosz.

Dzisiaj podczas transmisji Mount Ventoux
Challenge Adam Probosz spytał Darka Baranowskiego o jego książkę. Ryba powiedział , że na razie zbiera wspomnienia i pomysły , jestem ciekaw czy to tak na poważnie z tą książką czy sobie żartuje.

Cholera, czytałem tutaj że z komentarzem na Polsacie jest kapota ale nie myślałem że aż tak. A tutaj to 5min Szwajcarii już kilka hitów. Airolo to przełęcz, San Gottard to szczyt, “Tajs” Benoot, a to dopiero początek.
Chyba trzeba po jakieś procenty poleciec

Furka 2400 przewyzszenia :joy::joy::joy: jest moc

1 Like

To trzeba na spokojnie ogarnąć. :crazy_face:

Niech im ktoś wytłumaczy, że odległość na grafice jest dla pierwszego zawodnika a Ci zdziwieni, że grupka pościgowa ma 3km a na grafice jest 1,5km :smile: :joy:

1 Like