Komentatorzy


#1361

Dla mnie różnica pomiędzy komentarzem w TVP a Eurosporcie jest mniej więcej taka. Jak między TdP a pozostałymi trzema GT :smiley:


#1362

Inaki, masz 99% racji. :laughing: To są oczywiste rzeczy i wiem, bo ruski miałem w szkole, kolarstwem (zawodowym) się trochę interesuję ze 30 lat, więc losy radzieckich kolarzy nie są mi obce, a ten brakujący procent racji to ukraiński kolarz Artur Tsvetkov - jest taki, gdzieś go widziałem ostatnio, jakiś wyścig w Chinach czy coś. Nie Rosjanin, mój błąd, ale na pisownię to nie rzutuje. :stuck_out_tongue:
W każdym razie jest jasne, że radziecki Sierioża Cwietkow to ten sam, co go komentatorzy usiłowali ostanio dziwnie nazywać. Chyba zresztą czytają, bo na ostatnim etapie już się nazywał normalnie.


#1363

Zastanawia mnie skąd komentatorzy Eurosportu wytrzasnęli pomysł, jakoby Dombrowski miałby być liderem Cannondale na generalkę (z czego wynikło zdziwienie, że za nim nie czekali na TTT). W przedwyścigowej zapowiedzi zespołu dali jasno do zrozumienia, że nikt nie jedzie na generalkę, a jeśl jużi ktoś by miał zaskoczyć, to prędzej Woods, który dostał “jedynkę”.


#1364

Dziś doszedłem do wniosku, że jeśli chodzi o komentatorów anglojęzycznych to oczywiście nie są doskonali, ale fajne jest to, że nie sympatyzują z Brytyjczykami/Irlandczykami tak bardzo jak Franzuzi za Francuzami (nawet jak Daniel Atienza komentuje jako ekspert to nie ograniczają tych emocji), Włosi za Włochami czy Polacy za Polakami. Dobrze mi się to ogląda.
Chyba jeszcze Sporza tak ma, ale ich za cholerę nie rozumiem :smiley:


#1365

Również niemieccy komentatorzy Eurosportu są bardzo obiektywni (czasami wręcz mam wrażenie, że w ogóle im jakoś specjalnie na niemieckich, austriackich czy szwajcarskich sukcesach nie zależy), choć trzeba by było użyć określenia “komentatorzy niemieckojęzycznej edycji Eurosportu”, bo żelaznym duetem jest tam Karsten Migels (były niemiecki przełajowiec) i… Francuz Jean-Claude Leclercq, m.in. mistrz Francji i zwycięzca Walońskiej Strzały. Leclercq mówi perfekcyjnie po niemiecku, fakt, że kupę lat w Szwajcarii spędził, ale to dla mnie i tak fenomen w tym względzie, zwł., że to Francuz :slight_smile:


#1366

Na Vuelcie Baranowskiego słucha mi się dużo lepiej (może to kwestia tego, że Hiszpanię zna tak dobrze jak Wyrzykowski Francję), ale ten brak obiektywizmu nadal razi (nie tylko u niego, u Jarońskiego też, może nawet jeszcze bardziej). Wczoraj na przykład Jaroński narzekał, że nie pokazują Marczyńskiego, co dla mnie było bez sensu, bo dużo się działo z tyłu, a Marczyński miał taką przewagę, że wiadomo było, że wygra. Baranowski z kolei zawsze jak Majka traci kontakt z peletonem mówi, że Rafał “szykuje nogę na kolejne etapy” (może tak jest, ale z drugiej strony - wszystko wskazuje na to, że jest po prostu w słabej formie), a na etapie na którym Majka jechał w czołówce na 2-3 kilometry przed metą powiedział, że “Rafał przecież też jest szybkim kolarzem”. Takie życzeniowe myślenie mi przeszkadza, bo rozumiem, że kibicują Polakom, ale wypadałoby przy tym zachować obiektywizm.


#1367

Mimo wszelkich chęci, Probosza nie trawię.

Ten tembr głosu…jakbym słuchał dzieciaka z gimnazjum.

No sorry.


#1368

Gorzej.


#1369

Też mam problem ze słuchaniem p. Adama, z intonacją - nigdy nie wiem czy skończył zdanie, czy coś dopowie, dokończy. Sprawia to wrażenie jakby zawieszał się w połowie zdania.


#1370


#1371

Jakie wrażenie robi na was Brzeźna?

Na mnie na ten moment dosyć przeciętne. Widać, że bardzo dobrze zna kobiecy peleton (w końcu kto miałby go znać, jeśli nie ona?), ale musi popracować nad dykcją i intonacją głosu. Na razie wszystko mówi bez żadnych emocji, monotonnie, chyba jest trochę spięta kiedy mówi. To powinno się poprawiać z każdą kolejną transmisją (chociaż przy tak małej ilości wyścigów kobiecych w Eurosporcie może być różnie). Do tego mnie osobiście razi wymawianie “trz” jako “cz”, np. “miszczyni” albo “czeba”. Jeśli nad tym też trochę popracuje, to powinno być bardzo dobrze.


#1372

No nie ma takiego naturalnego talentu i gadanego, też odniosłem wrażenie, że jest trochę spięta. Z tych cech, które wypisałeś, to od razu skojarzyło mi się z wczesnym Baranowskim.


#1373

Musi trochę popracować nad językiem, bo czasem wymykają się jej silne kolokwializmy. Podobała mi się jej spontaniczność, naturalność. A luz? Przychodzi z rutyną.


#1374

U Probosza najbardziej denerwuje mnie jego wada wymowy: drobna, bo drobna, ale męcząca przy dłuższym słuchaniu. Otóż bardzo często powtarza pierwszą sylabę jakiegoś słowa, np. “w pe-peletonie nic się nie dzieje”, “ko-kolarze zaczynają podjazd” itp. Może powinien udać się do logopedy?


#1375

Jak już o Proboszu, to mam taką prośbę. Drogi panie Adamie, kto to jest Ties Benuuu? No żesz ile lat on musi jeździć, żeby wielki redaktor się nauczył? Tisz (albo raczej Tiś) Benot. Jasne? Czy mam skoczyć kiedyś na cholerny Służewiec i udzielić korepetycji? Nie stać was, żebym tam siedział i podpowiadał, więc jeszcze za darmo. Maes z Lotto czyta się Mas, jak ci dwaj Hiszpanie. Tak samo jak Naesen, Lampaert czy Van Avermaet. Nie AE, nie EA, nie E, tylko A!!! :imp:
(to miasto z podjazdem do cytadeli też się nie nazywa Namyyy, ale to już kwestia ułomnej dykcji, nic z tym nie zrobimy raczej)


#1376

Będę bronił trochę redaktora Probosza, choć nie raz sam tu na niego narzekałem i w ogóle też mam niekiedy problem z jego komentarzem :slight_smile: Jego plusy może nie są czysto komentatorskie, ale są. Po pierwsze: słychać, że on się tym kolarstwem naprawdę pasjonuje, może trochę na takiej zasadzie ciekawości dziecka(bo wielu rzeczy nie ogarnia), ale jednak. No i druga sprawa, wydaje się prywatnie fajnym gościem o dość szerokich zainteresowaniach. Tak jak się teraz zastanowiłem to chyba ostatnio nawet się do niego już przyzwyczaiłem. Dopiero po tylu latach, no ale lepiej późno niż wcale :slight_smile:


#1377

Tym razem Probosz niewinny, bo ma alibi. Legendarne kompetencje językowe pana Jarońskiego - junior z Kazachstanu jego zdaniem nazywa się Igor Chrzan, tak swojsko. Napisane jest w angielskiej transkrypcji Chzhan, już wyraźniej się nie da - Czżan. Igor Czżan, po rusku Игорь Чжан. Że trudno wymówić? Co ja mogę, Ruskie dają radę.
Jakby jeszcze pan Jaroński kiedyś się nauczył, że nie ma kolarza Porsiejewa, albo że Kirijenka nie ma na imię Wasilij, tak jak pan Jaroński nie jest Tommaso. I jeszcze dużo, dużo. :mrgreen:


#1378

Oj, czepiasz się drobiazgów. Wyścig juniorów, kompletnie nieznany zawodnik, pierwszy raz pokazywany w tv. Każdy komentator miał prawo się pomylić. Tym bardziej, że nazwiska w transkrypcji angielskiej / zwłaszcza tak trudne z dźwiękami cz, ż / są przez nich zapisywane w taki dziwaczny sposób, że często trudno się domyślić o kogo naprawdę chodzi. Wiele już było takich przypadków z kolarzami. Założę się, że 99% kibiców też odczytało Chrzan.
I jeszcze jedno - cyt. “po rusku”, “Ruskie” - jakbym czytał jakieś forum piłkarskie. A nie można: po rosyjsku, Rosjanie?


#1379

Od tego jest komentator, żeby 99% kibiców wiedziało co ogląda. Ostatni procent sobie sam radzi.
Tak, czepiam się. To nie są roboty przymusowe i oczekuję, że ludzie wykonujący każdą pracę za pieniądze będą mieli odpowiednie kwalifikacje. Mam dosyć u siebie niepiśmiennych absolwentów różnych szkół i wymagam od nich, to dlaczego nie mam wymagać od elity elit, czyli komentatorów Eurosportu? Nie robią za darmo i chociaż odczytać napis powinni umieć. Pierwszy raz pokazywany w telewizji, zgoda, ale im też nie przeszkadza w życiu pokazywanie po raz 731.
A po rusku - skoro Rosjanie się nie obrażają, że mówię do nich po rusku, to może nie bądź przewrażliwiony. :stuck_out_tongue:


#1380

Ciekawe czy w innych krajach komentatorzy tak perfekcyjnie wymawiają każde nazwisko, z tego co mi wiadomo to niekoniecznie.