Komentatorzy

Całe szczęście że Baranowski i Probosz wybrali Andaluzję. W Algarve właściwie tylko jutro istotny etap do dłuższego oglądania gdzie przydałby się komentarz. Czasówkę można ogarniać nawet w trybie tekstowym.

No i jak oceniacie D.Lloyda na stanowisku komentatora ES?
Mając w pamięci jego pogadanki o Hammer Series przy piwie miałem obawy, ale pierwsze wrażenie naprawdę b.korzystne (choć trochę strzela ślepakami przy rozpoznawaniu kolarzy).

Miałem okazje oglądać tylko wyścigi których nie było na ES jak np. Prowansja i ogólnie spoko, z resztą jak całe GCN

Utkwiło mi w pamięci jedno - chyba z Besseges Prowansji, kiedy u nas podśmiechujki (łącznie ze mną) robią z Mareczki to tam całkiem poważnie tratowano go jako faworyta i faktycznie wtedy był drugi :slight_smile:

Ja te francuskie wyścigi oglądałem na wyciszeniu, więc na spokojnie D.Lloyda posłuchałem dopiero w ten weekend.
Wypadł spoko (choć to kolejny anglojęzyczny komentator, który na coś co wydarzyło się wcześniej niż 12 miesięcy wstecz mówią “couple of years ago”, nie znoszę tego :stuck_out_tongue: ), choć końcówkę z Asgreenem chętnie posłuchałbym z komentarzem Kirby’ego (albo nieodżałowanego Harmona) :wink:

1 Like

Couple of years ago dokładnie znaczy około 2 lata temu. Pamiętam, że kiedyś uczono, że to znaczy parę lat temu.

“A couple of years ago” znaczy “parę, kilka lat temu”.

Ha, ha, no właśnie nie. Znaczy nie kilka, tylko dokładnie około 2 lata temu. Najlepiej zapytać jakiegoś Anglika lub Amerykanina.
Też mi to kiedyś nie pasowało (bo jako dziecko nauczono mnie, że znaczy parę/kilka lat), ale w końcu się zorientowałem o co chodzi.
Couple to dwa, czyli para - 2 sztuki. I to ma zastosowanie nie tylko do czasu, ale też do przedmiotów.

Ale to jest to samo co po polsku, mówiąc parę lat nie mamy na myśli dokładnie dwóch (mimo, że też występuje słowo para), a kilka lat. To samo jest w angielskim.

Chłopaki, bez sensu ciągnąć tę dyskusję, bo jest nie na temat. Ale…
… w Polsce źle uczą. Couple znaczy dwa, nie kilka. Zwłaszcza dla Amerykanina. W Polsce para może znaczyć kilka, w US para znaczy para=2.

“a couple of years ” (BE) or “a couple years ” means, “around 2 years ”. It would probably mean something between 18 months and 3 years . It would certainly be misleading if “a couple of years ” was used to mean a period of substantially more than 3 years
A couple of hours connotes a time period of about two hours , maybe one-and-a-half to two-and-a-half hours . A few hours is more vague; its meaning depends on context.

3 Likes

Mnie się zdaje że w Polsce też kiedyś parę lat temu musiało oznaczać 2 lata temu, ale zaczęto tego nadużywać i się przyjęło że to kilka

Ps a dlaczego to w wątku o komentatorach?

We wszystkich moich językach “parę (lat)” znaczy dokładnie to samo: 2, max 3 (lat). A w Polsce czasami mówiłem “parę (lat)” i PARĘ razy poprawili mnie: “masz na myśli ‘dwa lata’, natomiast ‘parę lat’ znaczy więcej, przynajmniej 3-4 lat”…

1 Like

Tak, u nas parę to w zasadzie to samo co kilka

Z całym szacunkiem dla Adama Probosza, ale to jest aż nieprawdopodobne, jak można tak bardzo nie radzić sobie z obcymi nazwiskami. To nie jest tak, że wszyscy kolarze są anglosasami :wink:
We francuskim, niemieckim (skoro saterlin, to czemu nie dżasza?) i beneluksiańskich tak na prawdę jest może z kilkanaście, kilkadziesiąt zbitek literowych, które nastręczają problem (czyta się nie tak jak po polsku czy angielsku), a pojawiają się często. Można się ich nauczyć. NIe mówiąc nawet o tym, że nazwisk na każdym wyścigu nie ma więcej niż 200, więc można się przygotować…

3 Likes

Najgorsze są francuskie, tam to się można solidnie potknąć

To do francuskich niech się przygotuje, bo Francuzi nie grają głównych skrzypiec i nie ma ich dziewięciu w pierwszej dziesiątce na mecie. Wielu szarych kolarzy fdj czy ag2r pewnie nikt za bardzo nie zna, więc może mówić " teraz na czele kolarz zespołu FDJ, który ma chrapkę na zwycięstwo bo ich pociąg zawiera świetnego sprintera - Arnaud Demare’a".

1 Like

temat rzeka ale pomijając może bardzo pojedyńcze nazwiska (dajmy na to afrykańskich zawodników typu: NZAFASHWANAYO Jean Claude) to naprawdę przy odrobince dobrej chęci wszystko się da. Wystarczy odpalić youtube z komentarzem z danego kraju i sprawa załatwiona. Słowo honoru, ciężko mi znaleźć coś na usprawiedliwienie kaleczenia np Groenewegena który od już co najmniej 2-3 sezonów jest jednym z najlepszych sprinterów świata.
Zdaje mi się (mogę się mylić, bo nie jestem expertem) że np u komentatorów piłkarskich wygląda to o wiele lepiej/profesjonalniej i nie sadzą takich baboli, mimo że tam mają zawodników z dosłownie całego świata

1 Like

Może i tak, ale np. poprawnej wymowy Cristiano Ronaldo to ja jeszcze nie usłyszałem. :wink:

Ja korzystam z forvo. Mają większość nazwisk, które przyszło mi do głowy sprawdzić.

1 Like

Temat wraca jak bumerang na forum od wielu lat.

Kiedyś uważałem się za językowego purystę w tej kwestii. Tak było, do momentu, kiedy dowiedziałem się jak powinno się wymawiać Hushovda i jakoś postanowiłem podejść do tego zdroworozsądkowo😉

Poza tym zawsze można wpaść w pułapkę takiej poprawności. Nie znam niderlandzkiego, ale słyszałem, ze mimo niewielkiego terytorialnie zasięgu dialekty: brabancki, holenderski, flamandzki i limburski zasadniczo się różnią w wymowie. Kiedyś ktoś tu chyba tłumaczył na podstawie Kruijsvijka.

Chyba wiedza połączona ze zdrowym rozsądkiem i wyczuciem powinna wystarczyć.

4 Likes

Prawda jest taka, że każdy język ma inny zestaw głosek i można natrafić w obcym języku na taką głoskę, którą rozpoznać ze słyszenia i prawidłowo wymówić zajmie wiele treningu. Chyba nie zawsze warto dla poprawnej wymowy jednego czy dwóch nazwisk sportowców. :stuck_out_tongue:

“Ui” w niderlandzkim było dla mnie dość trudne do wymówienia, natomiast ze słyszenia rozróżnić “ă” od “a” w rumunskim sprawiało mi sporo problemów. Mimo kilkudziesięciu prób wymówienia nazwy Eyjafjallajökull naśladując filmik na youtube z wymową tego wulkanu, pewnie dalej moje próby wzbudziłyby uśmiech na twarzy rodowitego Islandczyka.

Aczkolwiek jakieś minimum przyzwoitości należałoby zachować i unikać takich kwiatków jak np. wymawiania Sutterlin według fonetyki angielskiej, albo Deignan według fonetyki francuskiej. :stuck_out_tongue:

A jak się wymawia Deignan po francusku? Deżę?