Kontrowersyjne zwycięstwa


#1

Wyscigow/etapow rozstrzygnietych w laboratorium i przy stole w ostatnich latach nie brakowalo. Oczywiscie w przeszlosci zdarzaly sie podobne, ale raz, ze bylo ich mniej, dwa kolarstwo wspolczesne jest mi blzsze. Takze jesli ktos chce napisac o dawniejszych brudach to nie ma sprawy, ale ja sie skupie bardziej na wspolczesnosci.

Wiekszosc bede pisal z pamieci, wiec jakby co, mile widziana korekta.

TdF 1996. Jedna z najciekawszych edycji Grand Boucle. Dominacja Induraina osiagnela taki moment, w ktorym rywale powiedzieli “dosc” i siegneli po wszystko co sie da. Bjarne Riis przeszedl z najbardziej znanej dopingowej grupy- Gewiss-Ballan (cudowne dziecko nowej Rosji- Berzin, i Ugriumow, ktory zwiekszal sobie poziom HTC z 40 do 60%) do NRDowskiego tworu zwanego Deutsche Telekomem. Mieszanka wybuchowa, co potwierdzil wyscig. Telekom (po latach wszyscy oprocz Ullricha przyznali sie do dopingowych praktyk, z tym ze Zabel troche nasciemnial) zniszczyl Induraina, a dopelnilo sie to w jego ojczyznie, w jego urodziny. Ale to nie tylko Telekom. Takze Festina (Dufaux, Virenque) znana glownie z afery z 98, wspomniany Ugriumow, Luttenberger (człowiek Chiapucciego) i Leblanc, ktory po latach tez wyznal, ze procz tytulu Mistrza Swiata, wszystko wywalczyl nielegalnie.

No i?? Pytanie brzmi, kto wygral TdF ?? Przez rok widnialo info, ze nikt, ale teraz chyba powrocili do Riisa. Ale jesli go rzeczywiscie skreslili to co z cala reszta? Co z etapami? Co z Zabelem, ktory sciemnial i oficjalnie sie nie przyznal do zazywania EPO w trakcie wyscigu? Co z cudownym Ullrichem, ktory do dzis nie przyznaje sie do swojego DNA i do swoich kont? Co z Leblankiem? Czy sprawa uległa przedawnieniu. Oficjalnie chyba tak, ale jak wy to widzicie ?? Kto wygrał TdF 1996?? A moze wcale nie bylo takiego wyscigu… ?

TdF 1998. Zostawmy Festine, bo chyba nie zdazyli niczego ugrac, ale byl jakis gnoj z Rodolfo Massim, jak to bylo dokladnie?

LBL 1999. Po Latach F.Vandenbroucke wyznal, ze sie wspomagal. Dodał, ze nikogo nie oszukal, bo cala czolowka brala. Zwyciestwa mu nie odebrano, ale czy dobrze zrobili?

Pantani i Giro 1999. Dyskwalifikacja dosc oczywista, hematokryt i obowiazkowy tygodniowy odpoczynek od zawodow.
Ale gdzies tam kiedys pare lat pozniej stwierdzili w jego krwi obecnosc EPO.
Pytanie:
Czy MP ma w CV etapy z tamtego Giro, czy nie?? Raczej tak, ale jak Wy to odczuwacie??

TdF 1999. Walka o schede po Indurainie dobiega konca, bo oto pojawia sie LA. To z tego Touru pochodza jego probki, w ktorych wykryto EPO. Jednak wplywy Bossa i marka TdF sa zbyt duze, zeby podwazyc osiagniecia najlepszego zawodnika w historii wyscigu. Na jego nieszczescie, kumpel z USPostal- Frankie Andreu sie wygadal (o sobie, ale wiadomo, nic nie dzieje sie samo). Jednak w przypadku afer dopingowych, slowa to czasem za malo.
Pytanie “Co z tym Armstrongiem?” to nie tylko sprawa jednego marnego TdF, a zamrozone probki z EPO (spreparowane lub nie, ale były) to nie jedyna poszlaka swiadczaca o nielegalnosci jego poczynan. W sumie, dyskusja na osobny temat, ktory zreszta byl tu walkowany tysiace razy.

Giro 2001. Frigo. Przez niego nie odbyl sie najbardziej oczekiwany etap Giro. W jego pokojowym hotelu zostaly znalezione jakies zakazane substancje i oczywiscie go wyrzucono z wyscigu. I mimo ze Frigo kojarzy sie dopingiem jak malo kto (potem jeszcze nieostrozna żona, itd.), nigdy nie wpadl. To tez chyba nie zabrano mu zadnego zwyciestwa…

Giro 2002. Garzelli. Wygral 2 etapy czy nie?? Nie wiem co to byl za srodek, ale chyba powinni mu odebrac te zwyciestwa. Z tym ze u Włochow to roznie bywa. A Simoni?? Czy dzieki tym dwom wykluczeniom Casagrande dorobił sie 2 etapow a nieslawny Santi Perez jednego?

Rumsas. Afera z kolejną nieuwazna żoną nie pozbawila Litwina niczego procz prawa scigania sie we Francji. Za to wpadka z Giro 2003 to juz sprawa bardziej dyskusyjna. Zwlaszcza dla nas, Polakow, bo ktore miejsce zajal wtedy Dariusz Baranowski?? 12 czy 11 :smiley: ? “Ryba” ma ten swoj wielkotourowy rekord czy nie :smiley: ?

Millar na MS w 2003. UCI jednoznacznie dala do zrozumienia, ze Mistrzem Swiata jest Rogers. Ale gdy Szkotowi polaly sie łzy na konferencji prasowej, slyszalem wersje, ze mu anulowali wyniki z TdF 2003 (wygral ITT w Nantes), co dla mnie wydaje sie absurdalne… Ale moze organizatorzy TdF wcale nie zartowali i tak poloficjalnie naprawde odebrali Millarowi to zwyciestwo tylko nikt tego nie wykreslil :stuck_out_tongue: ??

IO 2004. Czy Jekimow jest podwojnym Mistrzem Olimpijskim. Z tego co wiem- nie, ale dla mnie osobiscie tak i nie rozumiem czemu tak nie jest oficjalnie. Czyzby brali pod uwage niedoskonalosc nowej metody (Hamilton byl pierwszym sportowcem przylapanym na przetaczaniu krwi), czy Amerykanie dali w łape, czy co??

Vuelta 2004. Hamilton. Z jednej strony “czarne dni” dla Amerykanina, ale z drugiej, nie wiedziec czemu, po kolejnej wpadce zachowuje zwyciestwo etapowe. A dla mnie zwyciezca jest Pena (mimo ze z Phonaku), co sadzicie ??
Santi Perez. Zmartwychwstal w drugiej polowie wyscigu. Tydzien po Vuelcie przylapany na przetaczaniu krwi (ale zaskoczenie). No wlasnie, tydzien po wyscigu. Gdyby nie ten tydzien, Valverde z Mancebo przesuneli by sie w gore KG i dostali w prezencie etapy (a moze by nie dostali, skoro Pena nie dostal?).

DL 2005. Landaluze wygral uciekajac. A jak sie potem okazalo- oszukujac. Spryciarz wykazal bledy w analizie i go oczyscili. W zeszlym roku znowu wpadl. Sprawa jednak wydaje sie klarowna. Landaluze wygral DL 2005.

Vuelta 2005. Robi sie spektakularnie. Heras to pierwszy zwyciezca GT, ktoremu odebrano zwyciestwo. Zrobili to dosc szybko i bezbolesnie. Najbardziej skorzystal Mienszow. Ale nie dostal wszystkiego, bo Herasowi zostawili 2 etapy (na drugim drugi byl Sanchez).
Po brudach z 2004 dochodzimy do wniosku, ze organizatorzy Vuelty nie rozdaja prezentow etapowych. Czy slusznie?? M.in. po to zalozylem ten temat. Sprawa warta dyskusji.

TdF 2006.
Tym razem kolarze dzielnie walcza o schede, nie tylko po Armstrongu, ale takze po Basso i Ullrichu, ktorzy wydawali sie jego “spadkobiercami”, ale z wiadomych przyczyn nie dopuszczono ich do wyscigu.
Landis - wiadomo. Dlugo to trwalo, ale oficjalnie- nie wygral.
Pereiro. Oficjalnie wygral, ale zostal przylapany na stosowaniu srodka, za ktory do startu w TdF nie został dopuszczony pare lat wczesniej Igor Gonzalez de Galdeano. Obaj tlumaczyli sie astma. Jak widac- sa rowni i rowniejsi, albo po prostu- co najwazniejsze- TdF ma swoja marke i troche glupio oglaszac zwyciezca trzeciego kolarza- Kloedena. Kloedena, ktorego wszyscy widzieli w trakcie przetaczania krwi w czasie trwania wyscigu. Ale jak juz wspomnialem, swiadkowie i słowa czasami nie wystarcza… Sastre? Wyscigu nie dostanie, ale na pocieszenia ma etap, ktory wygral Landis.

Giro 2007. di Luca. Byly podejrzenia, ale nic na niego nie mieli. W koncu drapneli za grzechy w przeszlosci i DdL nie dokonczyl sezonu i nie wygrał klasyfikacji Pro Tour. Na szczescie, summa summaruum Evans zdobył w niej wiecej punktow od Włocha i nie musimy sie nad niczym zastanawiac :smiley:
Petacchi. Wygral 5 etapow czy nie ?? O ile pamietam, od tego zalezy czy ? Hushovd jest w gronie zwyciezcow etapow na GT czy nie.
Jesli skreslamy Petacchiego to po 2 prezenty etapowe dostaja ponanadto Foerster i Richeze.

TdF 2007. Ze niby Evans nie potrafi wygrywac? Pewnie, ze potrafi :smiley: Oczywiscie po uwzglednieniu wpadki Wino. Drugi prezent dostał Kirchen.
Rasmussena wyrzucil zespol, takze Dunczyk zachowal swoje 2 zwyciestwa. Slusznie? Hm, ja tez bym je zostawil.

Chyba wlasnie tez w 2007 wyszla na jaw ta afera Telekomu z lat 90-tych. No i taki Zabel niby sie przyznal, ale scigał sie dalej, odebrali mu jedna zielona koszulke (potem chyba oddali), ale czy nie powinni wszystkich?

Giro 2008 i to slynne nieotwarcie probek pod katem CERA. Selle i tak drapneli, na treningu, ale etapy mu chyba zostawili. Najbardziej poszkodowany Kiryienka, ktory pewnie bylby do przodu o etap i klasyfikacje gorska.

TdF 2008 kojarzy sie przede wszystkim z Saunier Duval. Ricco wylatuje z hukiem i prezenty z miejsca dostaja Jefimkin i Valverde. Piepoli tez wylatuje, etap dostaje… jego teammate- Cobo. Slusznie??
Dalej, Gerolsteiner.
Schumacherowi zabieraja 2 etapy. Szczescliwy znow jest glownie Kirchen, bo Cancellare takie zwyciestwa raczej nie bawia… A Kohl?? Mienszow oficjalnie jest trzecim zawodnikiem TdF 2008 i obok Contadora- jednynym czynnym kolarzem, ktory zaliczyl podia wszystkich 3 GT.
Klasyfikacje gorska wygrywa pierwszy raz od niepamietnych czasow zwyciezca wyscigu- Sastre. A najlepsze jest to, ze nawet nie probowal rywalizowac z Austriakiem.

IO 2008. Rebellin. No i ma Kołobniew ten medal czy nie ? Co z tego, ze Rebellin zainicjowal atak zwycieskiej grupki…

Giro 2009 - di Luca. Drugie miejsce mu anulowali. To raczej jasne. Ale tak patrze na wyniki z CQranking.com, z rezultatami etapowymi wyglada tak, ze anulowali mu tylko te, ktore mialy miejsce po etapie, na ktorym wykryto u niego CERA.
A moze wlasnie to jest rozwiazanie na ten caly obled?? Prezenty, ale tylko połowicznie??

TdF 2009. Astarloza. Wygral etap i cieszyl sie jak nikt inny. Zlapany na dopingu, ale nie w zwycieski dzien, nie na wyscigu, nie po wyscigu, a przed wyscigiem. Teoretycznie nie powinni go dopuscic, teoretycznie, nie powinno go byc na etapie przez 2 Bernardy. Ale był. I raczej mu tego zwyciestwa nie odbiora.

Jak widac, skupilem sie na wiekszych wyscigach, bo przeciez byl jeszcze Przydzial z Sosenka, byl Francisko Perez na Romandii…

Ogolnie to chcialem poruszyc dyskusje o tym, czy te wszystkie prezenty sa sluszne. Ale moja analiza pokazuje, ze tak naprawde kazdy przypadek jest inny.
Duzo zalezy od czasu, jaki uplynal od wykrycia wpadki, od roli, jaka kolarz odegral w wyscigu, itd…
Co do etapow, dochodzi zaangazowania peletonu, ktory czesto odpuszcza drugie miejsca, ale z drugiej strony np. na czasowkach ci najlepsi nie odpuszczaja. Do tego, czesto ci drudzy sa drudzy bo zalapali sie na kolo pierwszego. Duzo roznych przypadkow, ale wydaje mi sie, ze przydalaby sie jedna, obowiazujaca wszedzie reguła, uwzgledniajaca okolicznosci wyrzucenia kolarza, czas od momentu wpadki do wykrycia zakazanej substancji i dokladny moment, kiedy kolarz zostal zlapany. No bo co z Astarloza, co z tym di Luką, itd…
Co robic z takimi zawodnikami? Wiem, ze ktorys z uzytkownikow jest za dozywociem i kasacja wszystkich wynikow od poczatku kariery, czy nie doprowadziloby to jednej wielkiej tabula rasy?

Pytanie tez czy jest sens zamrazac probki i badac po 7-10 latach.
Zapraszam do dyskusji.


#2

Na większość swoich pytań dotyczących konkretnych zawodników odpowiedź znajdziesz w angielskiej lub holenderskiej wiki lub w archiwach portali (cyclingnews). Hamilton wygrał swój medal przed CASem (brak możliwości zbadania próbki B - laboratorium nie dopełniło procedur związanych z jej przechowywaniem, czyli de facto podobny powód z jakiego próbki LA nie są oficjalnie pozytywne w 1999).

Co do Vuelty i innych wyścigów. O ile się orientuję, to zazwyczaj kasuje się wyniki od wpadki. Jeśli zawodnik miał negatywne wyniki po wygranych przed wpadką, to je zachowuje. Nie sprawdzałem dokładnie, ale OIDP Heras wpadł na czasówce w drugiej części wyścigu (więc ma skasowaną czasówkę i wyścig), ale wcześniejsze etapy, na których był negatywny zachował. I w sumie słusznie (bo nawet zakładając, że można od pewnego momentu karać za przestępstwa z przeszłości poprzez badanie starych próbek, o tyle negatywny wynik zapewnia niewinność, przynajmniej co do danego momentu).

Pereiro - widocznie miał lepszych prawników. W tym miejscu warto wspomnieć, że prawo oparte na precedensach dotyczy niewielu krajów związanych z kolarstwem (UK, USA). W większości prawo jest stanowione i sąd czy też organy arbitrażowe rozpatrują za każdym razem odrębny przypadek.

Zabel, Riis i reszta enerdowskiego telekomu. OIDP wtedy były nieco inne przepisy a w ogóle to 10 lat to termin przedawnienia spraw dopingowych. Więc dlatego się przyznali.

Ogólnie wystarczy stosować podstawowe zasady prawne i odrobinę zdrowego rozsądku :slight_smile:


#3

co odebrali Millarowi po wpadce z Hamilton??

Marszalek mowil w TV o zwyciestwach z Vuelty z 2001, czyli… wszystko?


#4

Nie do końca na temat, ale Denis nie jest jedynym czynnym kolarzem obok Contadora, który zaliczył podia wszystkich trzech GT- jest jeszcze Sastre (Giro: trzeci w 2009, Tour: trzeci w 2006 i zwycięstwo w 2008, Vuelta: drugi w 2005 i 2007, trzeci w 2008), powiedziałabym, że nawet czynniejszy :slight_smile:

A Millar chyba sam poprosił o anulowanie jego zwycięstwa z TdF 2003, a z etapami Vuelty to raczej pomyłka.