Koronawirus SARS-CoV-19

Na wstępie proszę administrację o zweryfikowanie sensu istnienia tematu - jeśli szanowna uważa, że to forum to absolutnie nie miejsce na dyskusje na ten temat to proszę o usunięcie tego tematu.

A zdecydowałem się go założyć, ponieważ uważam, że ten temat nie ominie ani nas, ani kolarstwa i przez najbliższy czas kolarstwo będzie zdominowane przez najnowsze źródło niepokoju na świecie.
Prawdopodobnie temat przestanie nas interesować kiedy sytuacja się ustabilizuje albo kiedy już nawet nie pomyślimy o pisaniu na forum. Póki co jednak temat jest na topie w każdej strefie życiowej i jeśli miejsce skupia jakąś społeczność to niech się każdy wypowiada swobodnie (w granicach regulaminu oczywiście).

W tym samym miejscu apeluje do użytkowników, żeby w żadnym innym wątku nie dyskutować na temat koronawirusa w kontekście nie związanym z tematem wątku.

2 Likes

Mam tylko wniosek aby pisać o zdarzeniach, faktach czy koneksji wirus-kolarstwo, a nie snuć tezy z sufitu nt. samego wirusa. Mało kto ma tutaj podstawową wiedzę o epidemiologii, więc jak coś podajecie to ze źródłem, potwierdzeniem albo komentarzem kogoś w temacie. Dziękuję za uwagę.

2 Likes

A tak w ogóle jeśli forum ma być “czyste” od dyskusji nt koronawirusa to dlaczego by portal nie?

1 Like

Wzrost liczby ofiar we Włoszech i we Francji, w Polsce już 11 przypadków w tym jeden ciężki

https://gazetawroclawska.pl/kolejny-przypadek-koronawirusa-we-wroclawiu-mezczyzna-w-stanie-ciezkim/ar/c14-14844818

W archidiecezji wrocławskiej ordynariusz zarządził odśpiewanie suplikacji po każdym nabożeństwie wielkopostnym (drogi krzyżowe, gorzkie żale) w intencji powstrzymania zarazy.

1 Like

Minęło niemal 24h od założenia ode mnie tematu i nie został usunięty więc można założyć, że przetrwał “kwarantanne” (taki bad joke trochę).

Co do tematu, tak, liczba osób zarażonych w Polsce rośnie i będzie rosnąć bo chyba nie można się spodziewać, że w 40 mln kraju w środku Europy gdzie dookoła już zarażenia są liczone w setkach będzie inaczej.

Póki co to jednak liczby które w skali makro są w zasadzie pomijalne no ale… ja też się boję…
tym bardziej, że eksperci są sceptyczni co do twierdzeń, że wraz z nadejściem lata problem minie…

1 Like

I jeszcze zalecenie przewodniczącego GiSu:

(może dotyczyć kolarstwa torowego)

A tak poza tym może to nie miejsce na takie zwierzenia ale też może otworzy oczy niektórym na inną perspektywę sprawy.
Los jest jaki jest. Dla jednych łaskawszy dla drugich mniej i chociaż, nie jestem najbardziej poszkodowanym człowiekiem na świecie to jednak dla mnie w tym momencie moi rodzicie (oboje 73+) i mój brat są moimi jedynymi osobami których mam i na których mi zależy, dlatego stwierdzenie, że umierają tylko ludzie starsi pociesza mnie jak to, że w dobie podwyżek tanieją konie w Janowie…
Druga sprawa która dodatkowo pobudza mój lęk to to, że (mała prywatna) firma w której pracuje w 99% polega na firmach pracujących w zakresie obsług imprez masowych i generalnie jak oni leżą to “my” też i najbliższa perspektywa nie napawa optymizmem

5 Likes

Moi też są już w okolicach 60 i teżtylko ich mam, a do tego mama jest farmaceutką na dolnym śląsku

Według mnie ten wirus to wirus gospodarczy w istocie i faktycznie tego można się bać.
Teoria spiskowa (czyli konkretne fakty, które każdy siedzący w temacie zna) mówi:
Od 2008r. światem rządzi gospodarcza fikcja (nie to że wcześniej było jakoś specjalnie inaczej :smile:). Finanse działają na zasadzie Komitetu Centralnego KPZR… - nie będę rozwijać tematu, tak po prostu jest i każdy kto śledzi działanie giełd i instrumentów finansowych to wie. Wie to każdy poważny człowiek lokujący tam pieniądze, rok 2008 był przełomem, po którym właściwie się tego nie kwestionuje.
Problem nie jest w sumie jakiś nadzwyczajny. Po prostu tak dalej być nie może. Z wielu względów. Pierwszym z brzegu jest choćby krzywa zadłużenia USA. Dług przyrasta w tempie, które za chwilę stałoby się groteskowe. Krzywa na wykresie stałaby się niemal pionowa…
No więc cóż trzeba było coś z tym zrobić.
Więc się robi. Tylko że jest to bardzo poważna operacja, właściwie musi powstać nowy model działania świata. Tego nie da się zrobić gładko, tak by tego nikt nie zauważył i wszystko było cycy, luzik, przyjemności dla każdego… Zwłaszcza jeśli ma to być zrobione szybko.

Zauważcie. Prosta sprawa. Przecież każdy widzi że w tym momencie jedyne REALNE skutki koronawirusa są gospodarcze. Owszem, ktoś może powiedzieć że ludzie chorują a nawet umierają. Tylko że … gdyby nie pianie mediów nikt by tego nie zauważył. Po prostu. To wciąż są nieliczne przypadki, ginące w statystykach takiej grypy.
Natomiast skutki gospodarcze są ogromne i w przeciwieństwie do wirusa dotykające wszystkich. Gospodarcze działania są nakręcane i wprowadzane w życie szybciej niż atak wirusa. Który właściwie nie wiadomo jakie ma cechy. Z jednej strony wydaje się być niegroźny (w takim razie po co ta medialna szopka) a z drugiej, jeśli jest rzeczywiście groźny to… po co właściwie cokolwiek robić? I tak się go nie zatrzyma.
Na jakiej zasadzie ktoś ustalił że wirus wymaga takich a nie innych działań zapobiegawczych? Czy w XX stuleciu kiedykolwiek zatrzymywano gospodarkę z powodu działania choroby? W dodatku na podstawie lokalnego zjawiska mającego miejsce w jednym kraju - Chinach? Takich właśnie specyficznych Chinach. Ciekawe jest że media podchwyciły temat i zaczęły siać niepokojem jeszcze wtedy kiedy był to właściwie wewnętrzny problem chiński. Ta choroba stała się głośna (no przynajmniej dla mnie, śledzącego światowe wydarzenia) zanim stała się problemem dla kogokolwiek poza Chinami.
Wszystko to co robi się w związku z tym wirusem jest dziwaczne. Z jednej strony straszy się, dezynfekuje fotele i banknoty, zatrzymuje wielkie wycieczkowce. A z drugiej… przecież nie robi się realnie nic by go powstrzymać. Ludzie wciąż się przemieszczają, latają, jeżdżą. Wirus JUŻ dostał swoją szansę by znaleźć się wszędzie. To naprawdę nie ma sensu.
Albo inny dziwaczny aspekt - nie chorują dzieci. Dlaczego? Dlaczego więc zamykać szkoły? Naprawdę nie trudno odnieść wrażenie że wirus jest kreacją. Tak jak kilka razy wspominałem. Wygląda to tak jakby typowano pewne śmierci, mające miejsce w grupie osób starszych i osłabionych jako wynik koronawirusa. Tak by to wyglądało realnie. Choć większość operacji jest czysto papierowa. Sprowadzająca się do wypełnienia rubryki.
Ktoś może powiedzieć że przecież są testy itp. Że nie można przekupić wszystkich lekarzy itp.
Ale po co? Przecież wystarczy opracować test na realnie istniejącego wirusa. Coś tam zawsze się znajdzie. Wirusy przecież są. Mamy je. Nie będzie więc dziwne znalezienie go u kogoś. Co więcej, interesujące byłoby pomieszanie przyczyn i skutków. Wrócę do tych dzieci rzucając małą hipotezę. Co jeśli ten „wirus” byłby po prostu jakimś produktem, które ludzkie ciało zaczyna tworzyć z wiekiem? Im starszy tym więcej. Nie jestem biologiem ale wydaje się być pewne że są takie związki, których przybywa z wiekiem. Mając takie coś mamy narzędzie, którego potrzebujemy.

Opracowujemy test na prawdziwy związek biologiczny. Mamy też pewność że znajdziemy go u osób starszych i pewnie schorowanych. A zatem mamy cosik, co możemy podać jako przyczynę choroby i śmierci choć w istocie jest jedynie związkiem chemicznym wytwarzanym przez osłabione organizmy. Paradoksalne i właściwie nawet pasujące do działania współczesnego świata byłoby to że tzw. koronawirus może być nawet mechanizmem obronnym organizmu! Biologiczny związek, którego nie potrzebują młode i silne organizmy za to potrzebny dla osób starszych i słabszych.

Tak więc w istocie owa „demoniczna” teoria spiskowa, choć w istocie naprawdę dość demoniczna, nie wymaga jakiejś niesamowitej organizacji itp. Po prostu da się to wykonać w rozsądny sposób.
Przy czym obserwowany obecnie rozwój sytuacji wspiera tą teorię. Czemu bowiem mamy takie lokalne centra poważnych zachorowań jak Włochy podczas gdy nie ma takich gdzie indziej. Wydawałoby się że wirus powinien atakować w miarę równo.
Jeśli jednak operacja jest sztuczna to jest to logiczne. Zamiast organizować niewykonalne światowe wypełnianie rubryk w odpowiedni sposób, robi się to w wybranych miejscach gdzie stworzyło się zawczasu odpowiednie struktury do wykonania zadania.

Później, kiedy za pomocą kilku takich centrów wytworzy się odpowiednią psychozę WHO może podać jakieś wytyczne, które świat weźmie za dobrą monetę i rzeczy potoczą się same bez potrzeby tworzenia giga skomplikowanych struktur światowego spisku.

Podsumowując. Sytuacja jest poważna. Ale zagrożenie czyha gdzie indziej.
No i … nawet jeśli mam rację to przecież nie da się tego udowodnić. Przecież jeśli nastąpi załamanie gospodarki to każdy będzie przekonany że to z powodu wirusa a nie machinacji banków centralnych, niemożliwego już do dalszego podtrzymywania w dotychczasowy sposób systemu finansowego.

Jako ciekawostkę z pierwszej ręki powiem jak się mają sprawy w takiej bogatej Szwajcarii z niby jedną najlepszych opiek medycznych na świecie:

  1. Wszystko jest podporządkowane tak by chronić jak najbardziej ludzi starszych lub obciążonych chorobowo.
  2. Nikt cię nie przetestuje chyba, że masz ciężkie objawy wymagające hospitalizacji. Wogóle, jeśli nie masz poważnych objawów chorobowych trzymaj się z daleka od szpitali.
  3. Jeśli kaszlesz lub masz stan podgorączkowy (>37.5) siedz w domu.
  4. Pracodawcy są proszeni, by do 5 dni chorobowych nie wymagać zwolnienia lekarskiego - chodzi o to by odciążyć lekarzy (normalnie to było 2/3 dni).
  5. Standardowe zasady: zero podawania ręki, pilnuj przynajmniej metra dystansu od innych, myj ręcę, kaszlaj w łokieć, etc.
  6. Pracodawcy są proszeni by ludziom starszym lub obciążonym chorobowo ustawić tak pracę by mogli siedzieć cały czas w domu.
  7. Reszta pracowników w miarę możliwości powinna móc tak ustawić sobie pracę by móc unikać godzin szczytu w komunikacji miejskiej. Mój pracodawca - znana firma programistyczna - poszła krok dalej i wszyscy mają pracować z domu, do biura można podejść tylko w uzasadnionych przypadkach.
  8. Imprezy powyżej 1000 osób zakazane, powyżej 150 wymagają pozwolenia władz kantonalnych.

P.S. a i tak patrząc na dynamikę potwierdzonych zachorowań - czyli de facto tych wymagających hospitalizacji - to peak’a nie widać i pewnie przez jakiś dłuższy czas nie będzie widać.

Zgadzam się z przedmówcami, że my młodzi pewnie możemy kozaczyć … ale jak już zaczynasz myśleć o swoich rodzicach, ciociach, wujkach to już tak wesoło nie jest. Ilu to z nich ma nadciśnienie, astmy, część po zawale, część z cukrzycą, itp. Wszystkie te schorzenia kategoryzują ludzi do grupy wysokiego ryzyka.

Oh :confused:
tylko sprawa się rypie bo:
młodzi też chorują i umierają, nawet jeden tylko przypadek w polsce osoba w sile wieku w stanie ciężkim
dwa
żadnemu bankowi “światowemu” jak to określiłeś, nie opłaca się, żeby jego kredytobiorcy umarli
trzy
dlaczego dzieci nie chorują w sensie nie mają objawów to akurat jeszcze nikt nie ustalił
cztery
WHO to akurat chyba jest najbardziej ostrożną instytucją w osądach co do aktualnej sytuacji
pięć
nie ma takiej żywnej możliwości, żeby w jednej sprawie dogadały się i USA, i Chiny i Europa i Iran, Emiraty czy Indie
sześć
epidemia wirusa póki co uderza bardziej w gospodarki nastawione na konsumpcję niż produkcję więc jak już to nie bardzo ktoś Chińczykom zaszkodził
siedem

to już zupełnie ode mnie, strasznie mnie wkurwia właśnie fakt, że rząd nie jest totoalnie zabezpieczony na sytuacje kryzysowe i zamiast zaoszczędzić to wolał rozdawać ile wlezie właśnie na konsumpcję zamiast dotować tych którzy są w stanie dać zarobić

Odniosę się narazie (obserwując póki co rozwój sytuacji) tylko do twierdzenia że bankom przeszkadzałoby gdyby kredytobiorcy umarli.
Po pierwsze raczej się tym nie przejmują :wink:
Ale ważniejsze jest że … przecież nie umierają! A jeśli już to ci starsi, którzy raczej banki obciążają niż coś spłacają. Ktoś już pisał o ZUSie. Żart, który niekoniecznie musi być zabawny…

Poza tym… naprawdę, nie chce mi się nad tym nadmiernie rozwodzić. Przedstawiłem swój punkt widzenia. Mało mnie wzrusza co kto o tym i o mnie myśli :stuck_out_tongue: Aczkolwiek ponieważ uważam że właśnie jest tak jak opisałem to czuję się w obowiązku to przedstawić.

Jeśli chodzi o działanie:

  1. nikt już nie mówi o powstrzymaniu wirusa, w Szwajcarii otwarcie mówią że chodzi o minimalizowanie obciążenia dla służby zdrowia.
  2. liczba ludzi w grupie wysokiego ryzyka jest szacowana na 1.2 miliona. Jeśli przyjmujemy statystyki z Wuhan, że 20% przypadków wymaga hospitalizacji to nikt nie wyczaruje 100-200 tyś łóżek w szpitalach.
  3. chodzi tylko i wyłącznie o to by te 100-200 tyś osób jak najbardziej rozsmarować w czasie, by powiedzmy w najgorszym momencie było 10 tyś osób w szpitalu. Jeśli to się nie uda to będą trupy na ulicach jak w Wuhan.
  4. Zauważ, że jeśli chodzi o grupę wysokiego ryzyka to takie osoby albo się szczępią, a jeśli się nie szczepią to przynajmniej znaczny procent reszty ludzi się szczepi lub ma naturalną odporność już zbudowaną i masz takie rozsmarowanie w czasie podczas epidemi grypy za darmo.

Pewnie są ludzie którym zależy na tym by gospodarka pierdolnęła, by ludzie winili wirusa a nie to, że ludzie zaczeli żyć na potworny kredyt, itd.

We Włoszech pierdolnęło, bo tak działa prawdopodobnieństwo. Jeśli prawdopodobieństwo pierdolnięcia na jakimś mniejszym obszarze jest małe, to przy dużej liczbie małych obszarów wiadomo, że gdzieś pierdolnie - tylko nie wiadomo gdzie.

EDIT: (at Tomek86) a nie jest tak, że w Polsce narazie jakiś 70-latek jest w stanie ciężkim? Pamiętajmy też, że młody to niekoniecznie znaczy, że nie obciążony chorobowo. Nie raz słyszałem historie, że młody koks wskakuje na rowee i pada na podjeździe bo miał ukrytą wadę serca, itd.

EDIT: aha, i jeszcze problem jest taki, że ta grupa 20% to nie chodzi o to, że leżą w szpitalu i czekają na wyzdrowienie, oni wymagają podłączenia do aparatury wspomającej oddychanie lub dostarczającej czysty tlen. Więc rozstawienie polowego szpitala z tysiącami łóżek za wiele nie pomoże w takim wypadku.

Tak w Pl jest 70 latek w ciężkim stanie (we Wrocławiu)

Zgadza się - mój błąd co do tego przypadku. Tymczasem we Francji szybko rośnie liczba zarażeń, jest to następny po Włoszech kraj w Europie z największą liczbą przypadków. Szczerze to jeśli Paryż Nicea dotrwa do ostatniego etapu to będę pozytywnie zaskoczony.

Rozumiem Cię w pełni, ja też się boję o moich schorowanych rodziców w podeszłym wieku. Kluczowy sprawą jest czy ten wirus będzie odporny na temperaturę i promieniowanie i czy w związku z tym choroba będzie sezonowa. Z tego co czytam naukowcy maja kompletnie różne zdania na ten temat na razie.

2 Likes

Jak na razie najbardziej dramatyczna jest sytuacja w Raciborzu, gdzie notuje się już 5 przypadków

Bardzo znana dietetyczka napisała na swoim fanpagu odnośnie koronowirusa.

Nie panikować nie równa się lekceważyć :handshake:
To jest efekt wmawiania ludziom, że Covid-19 jest jak grypa, że grypa zabija rocznie więcej ludzi i że właściwie ten wirus atakuje tylko staruszków i osobniki słabe. Według włoskich lekarzy jeśli ktokolwiek podejrzewa u siebie koronawirusa powinien, zamiast kwarantanny domowej zgłosić się jak najszybciej do wyznaczonego punktu leczniczego, bo po tygodniu samotnych zmagań w zaciszu domowym może być ciężko zwalczyć powikłania, głównie obustronne śródmiąższowej zapalenie płuc i to bez względu na wiek. Wirus posiada receptory dla komórek płuc i jedyna droga zakażenia jest przez usta lub nos- zatem kiedy ktoś obok kichnie, kaszlnięcie lub kiedy dotkniemy nosa lub ust zainfekowanym dłońmi.
Jak podają naukowcy Covid-19 ma zdolność osłabiania odporności gospodarza (trochę jak wirus HIV tylko w szybszym tempie).
Ważne by podczas epidemii nie panikować a dbać o siebie bardziej niż zwykle:

  • nie wychładzać organizmu
  • nie pić alkoholu
  • nie stosować głodówek czy alternatywnego żywienia
  • unikać dużych skupisk ludzi
  • dbać bardziej o higienę rąk
    -dezynfekować telefon komórkowy
  • jak najrzadsze dotykanie własnej twarzy i panowanie nad tymi nawykami
  • obserwować swoje otoczenie, być bardziej wyczulonym na to co dzieje się wokół nas
  • zrezygnować z gestów powitalnych typu uściski, pocałunki i podawanie rąk, zachowanie dystansu między rozmówcami
  • nie panikować a zachować zdrowy rozsądek i myślenie
    -warto mieć w domu witaminę D3, cynk i witaminę C
    Zdrowia dla nas wszystkich :pray::+1:
1 Like

**Jak na razie najbardziej dramatyczna jest sytuacja w Raciborzu, gdzie notuje się już 5 przypadków>
**

Litości. W Raciborzu jest oddział zakaźny, pacjenci są z różnych miejscowości.

3 Likes

Bez paniki mieszkam aktualnie na Islandii i w rejkiaviku jest 26 przypadków zachorowań gdzie jezeli chodzi o ludność to w stolicy pewnie jest około 300 tyś mieszkańców może mniej. Nie ma paniki tylko trzeba się pilnować

2 Likes