La Fleche Wallonne (PT)


#1

Jutro ardeński klasyk

Wśród faworytów oczywiście Franck Schleck, Paolo Bettini, Danilo Di Luca, Davide Rebellin.
Profil trasy robi wrażenie szczególnie ostatnie 500 m (Mur de Huy) :

Myślę, że będzie zacięta walka na ostastnich metrach, emocje gwarantowane.


#2

Mozesz podac oficjalna stronke? Bo znalazlem tylko z 2005 roku:D
Albo chociaz liste startowa:)


#3

Oficjalna strona wyścigu: http://www.letour.fr/2006/FWH/LIVE/us/100/edito.html
Lista startowa: http://www.letour.fr/2006/FWH/RIDERS/us/engages.html
oraz: cyclingstartlists.com/


#4

Liczę na mistrza Luksemburga :smiley: Może jego rodak, Kim Kirchen będzie walczyć o zwycięstwo (w ubiegłym roku był drugi). I jest też Paco :smiley: Zobaczcie jak silny skład ma ekipa Bjarne Riisa :arrow_right: CSC. Rabobank też mocny :exclamation:


#5

Flèche Wallonne 2006

PT; 202 km; 19 kwietnia 2006.
Hiszpan Alejandro Valverde (Caisse d’Epargne), po ataku na finałowym podjeździe pod Mur de Huy, został zwycięzcą 70. Strzały Walońskiej.

Podobnie jak przed rokiem wyścig wystartował w Charleroi kierując się na wschód do miasteczka Huy wokół którego wykonał dwie pętle - mniejszą (30 km) i większą (107 km). Na trasie ardeńskiego klasyku znalazło się 8 trudniejszych podjazdów, w kolejności: na 65 km po raz pierwszy słynny Mur de Huy (1,3 km; 9,8%, max 26%), a następnie: Côte de Amay (81,5 km), Mur de Huy po raz drugi (95 km), Côte de Pailhe (132,5 km), Côte de Hautebisse (154,5 km), Côte de Bohissau (173,5 km), Côte de Ahin (191 km) oraz finałowa wspinaczka na Mur de Huy, z metą na szczycie krętego wzniesienia.

Ciepły i słoneczny dzień zachęcał do walki. W pierwszym udanym odjeździe znaleźli się José Luis Arrieta (Ag2R Prevoyance) i Frédéric Finot (Française Des Jeux), którzy po 60 km mieli blisko 5 minut przewagi, a podczas drugiej wspinaczki na Mur de Huy - 7.35. Niespodzianką było szybkie wycofanie się z wyścigu zwycięzcy sprzed dwóch lat Davide Rebellina (Gerolsteiner), w którego ślady poszli m. in. Vim Van Huffel (Davitamon) i Luca Paolini (Liquigas).

Do roboty zabrały się ekipy Discovery Channel i Milram łatwo niwelując wszystkie straty na 124 km. Zabawa rozpoczynała się na nowo. Próbował odjechać Joost Posthuma (Rabobank), następnie Stijn Devolder (Discovery) oraz Oscar Freire (Rabobank) z Alexem Moosem (Phonak). 60 km przed metą dwójka ta miała 17 sekund przewagi, które 10 km dalej zbliżyły się do minuty.

W peletonie tempo zaczęła narzucać ekipa Liqugas, ale współpracująca ze sobą para, twardo utrzymywała przewagę do przedostatniego podjazdu Côte de Ahin (191 km). Tam z przodu znaleźli się Kessler (T-Mobile), Astarloa (Barloworld), Bettini (Quick Step) i Valverde (Caisse d’Eparagne), do których dociągnęła już tylko kilkunastoosobowa grupa.

Na przedzie co chwila się tasowało, ale ostatecznie do Mur de Huy pierwszy dojechał Leukemans (Davitamon) tuż przed szesnastką: Di Luca (Liquigas), Schleck Basso, Kroon (CSC), Bettini (Quick Step), Sinkewitz, Kessler (T-Mobile), Rodriguez, Valverde (Caisse d’Epargne), Etxebarria (Liberty), Samuel Sanchez (Euskaltel), Marzoli (Lampre), Bertagnolli (Cofidis), Astarloa (Barloworld), Wegmann (Gerolsteiner), Koldo Gil (Saunier Duval), mającą na plecach duży peleton.

Zaatakował Koldo Gil i następnie Astarloa. Były mistrz świata powoli zbliżał się do mety, jednak niedaleko “kreski” najpierw Etxebarria, Valverde i Sanchez, a po chwili kolejni rywale minęli Hiszpana. Na prowadzenie wyszedł jego rodak Alejandro Valverde triumfując na trasie ardeńskiego klasyka.

1 Alejandro Valverde (Spa) Caisse d'Epargne-Illes Balears 4.42.45 (42.865 km/h) 2 Samuel Sanchez (Spa) Euskaltel-Euskadi 3 Karsten Kroon (Ned) Team CSC 4 Frank Schleck (Lux) Team CSC 5 Patrik Sinkewitz (Ger) T-Mobile Team 0.03 6 Danilo Di Luca (Ita) Liquigas 0.05 7 David Etxebarria (Spa) Liberty Seguros-Würth Team 0.07 8 Koldo Gil Perez (Spa) Saunier Duval-Prodir 0.10 9 Serguei Ivanov (Rus) T-Mobile Team 0.12 10 Matthias Kessler (Ger) T-Mobile Team 0.14 11 Fabian Wegmann (Ger) Gerolsteiner 0.16 12 Paolo Bettini (Ita) Quick Step-Innergetic 13 Benoit Salmon (Fra) Agritubel 0.23 14 Eddy Mazzoleni (Ita) T-Mobile Team 0.24 15 Juan Jose Cobo Acebo (Spa) Saunier Duval-Prodir 0.26 16 Igor Astarloa (Spa) Barloworld 17 Maxim Iglinskiy (Kaz) Team Milram 0.29 18 Iban Mayo (Spa) Euskaltel-Euskadi 19 Christopher Horner (USA) Davitamon-Lotto 20 Jurgen Van Den Broeck (Bel) Discovery Channel Pro Cycling Team 0.31 21 Philippe Gilbert (Bel) Française des Jeux 0.32 22 Thomas Voeckler (Fra) Bouygues Telecom 0.34 23 Francisco Mancebo (Spa) AG2R Prevoyance 24 Pieter Weening (Ned) Rabobank 25 Ruggero Marzoli (Ita) Lampre-Fondital 0.36 26 Giuliano Figueras (Ita) Lampre-Fondital 27 Leonardo Bertagnolli (Ita) Cofidis, le Credit par Telephone 0.42 28 Didier Rous (Fra) Bouygues Telecom 0.44 29 Alexandr Kolobnev (Rus) Rabobank 0.48 30 Stefano Garzelli (Ita) Liquigas 0.51


#6

piekna koncowka, mozna bylo sie spodziewac ze Valverde ktory jest zarowno mocny jak i szybki moze wygrac, dziwi mnie jednak po raz kolejny nieco dalsze miejsce Bettini’ego, cos slabsza forma czy juz nieco konczy sie ten zawodnik?


#7

Mayo bardzo ładnie :slight_smile:


#8

Wspaniała końcówka na Mur’ze. Chyba Igor wybrał złą taktykę, mógł zaatakować trochę dalej, na uznanie zasługuje poteencjał CSC w całym wyścigu, a ostatni fragment i przesuwanie się Karstena to już bajka. Najbardziej ucieszyła mnie3 pozycja
Kroona, ponieważ sezon wcześniej był równie mocny ale musiał się podporządkowywać Boogerdowi i Dekkerowi
choć był silniejszy. Brawo Alejandro. Co do DiLuci no cóż, chyba na serio wziął sobie do serca tegoroczne giro jako priorytet.
W niedzielę ciąg dalszy piekielnych ardeńskich “sztywniaków”. W grę wchodzi ubiegłoroczny zwycięzca Alexander Vinokourov.


#9

O Sanchezie mówiłem jako o czarnym koniu Amstel Gold Race. Bask od wyścigu Paryż-Nicea utrzymuje bardzo wysoką formę. Mnie również cieszy 3.miejsce Kroona, fantastycznie zapowiada się ten Holender, podobnie jak mój ulubiony obywatel Luksemburga, Frank Schleck :wink: Na Murze doskonale pokzali się Hiszpanie, przez jakiś czas nawet kibicowałem Koldo Gilowi by dojechał do mety jako pierwszy.
PS.Paco Mancebo w tej fazie sezonu jest w dużo lepszej formie niż w sezonie ubiegłym. O ile dobrze sobie przypominam w poprzednim nie ukończył AGR, a w FW i L-B-L był gdzieś w granicach setnej pozycji. W tym zaś na Amstelu był bodaj w ‘‘50’’, a teraz na szczycie w Huy zameldował się jako 23-ci z niedużą, 34-sekundową stratą. Forma kolarza AG2r rośnie z wyścigu na wyścig i nie martwię się o dyspozycję na TdF :exclamation: :smiley: