"Lemondki"


#1

:arrow_right: :arrow_right: Twój rowerek gres też jest ciekawy. Pierwsze co idzie zauważyć to bardzo rozbudowana kierownica. Nie jeździłem nigdy z taką kierownicą, ale mam wrażenie że jest ona bardzo praktyczna, czy to prawda? Ułatwia jazdę przy większych prędkościach? Nie ma co ukrywać rower ma parę lat i czy ten originalny osprzęt nie zawodzi?

:arrow_right: :arrow_right: Znasz może jakieś ciekawe stronki z tego typu kierownicami? Chętnie poczytał bym o ich zastosowaniu w praktyce i jak stoją cenowo.


#2

Hans, taka kierownica, jak pewnie, wiesz sluzy przede wszystkim do jazdy na czas, czy to indywidualnej czy druzynowej. Mozna ja oczywiscie stosowac rowniez na treningach. Tak jak piszesz, sluzy do osiagania wysokich predkosci na szosie poprzez utrzymywanie aerodynamicznej sylwetki ciala. Nie jest to pozycja na dlugie godziny jazdy, jednak widzialem ja rowniez a rowerach trekkingowych u turystow. Ceny takich kierownic sa dosyc wysokie. Zaczynaja sie od okolo 400zl, a koncza na hoho i jeszcze troche :smiley:


#3

Tyle że u Gresa jest zamontowany lezak który nie jest zintegrowany z kierownicą …co znacząco obniża cenę takiego zestawu…a efekt ten sam (nie biorąc pod uwage estetyki )
Bardzo fajny dodatek , sam mam ochote sprobować jazdy z takim leżakiem…cena takiego na allegro to o ile pamietam cos od 40 zł…


#4

Miałem taki leżak, gdy go zamontowałem fajnie sie jezdziło w pozycji “czasowej” ale już trzymanie za klamki lub barana znacznie utrudnia, przez te gąbki do trzymania łokci trzeba zginać ręce. A gdy nie mogłem wyprostować ani na chwile rąk w łokciach to strasznie bolały plecy po 40 km jazdy.


#5

:arrow_right: Wiem Arek że taka kierownica służy głównie do jazdy na czas. :594: Chciałem się tylko spytać gresa o wrażenia z takiej jazdy, i w Jego przypadku nie musi on cały czas mieć mocno pochylonej sylwetki typowej do jazdy na czas, gdyż ma też standardową kierownice do dłuższej jazdy.
:arrow_right: karaszon15 napisał że gres ma leżak nie zintegrowany z kierownicą. Ja sam nie jestem zawodowcem :mrgreen: , tak więc przydał by mi się taki leżak. Z pewnością byłby on tańszy od całego zestawu zintegrowanego, a na estetykę i aerodynamikę na moim poziome jeszcze tak wielkiej wagi się nie przykłada. Oczywiście są zapewne różne rodzaje leżaków droższe, tańsze, różniące się kształtem, sposobem montażu, czy rozmiarem.
:arrow_right: Zaczołem poważnie myśleć o zakupie takiego leżaczka, tak więc jeśli się na tym znacie to dajcie jakiś namiar na dobry sklep, produkt, lub producenta. :594:

A tak na boku to podoba mi się ten typ kierownicy, który ma Fabian Cancellara na obrazku w moim opisie, ale niestety nie stać mnie na taką rzecz. :wink:


#6

LEMONDKA - tak to sie nazywa:) lemondka grega czyli moja :slight_smile:
Bardzo krotko na niej jeżdzie - dostalem od przyjaciela:) Pomyslalem ze do treningowego jaguara nada sie swietnie - tym bardziej ze na nim tylko plaskie trasy da sie jezdzic. Moje odczucia pochodza wiec z jedynie paruset km- tylko krótkie trasy. Zabawka jest fajna , główną zaletą jest to że przy zachowaniu aerodynamicznej sylwetki ( mysle ze wspolczynnik taki jak przy dolnym uchwycie) ma sie bardzo wygodna pozycjie, z kapitalna możliwością ciągnięcia ramionami - wielki plus.
Z minusow - tak jak poprzednicy zauwazyli - ja mam szeroką kiere więc mogę dosc swobpodnie trzymać za góry klamek na prostych rekach , ale górny uchwyt odpada całkowiecie - to dosc kłopotliwe bo na długich trasach korzystam z każdego możliwego chwytu.
Drugi minus to oczywiście waga - koło 500 g - oczywiście droższe będa duże lepsze , ale i tak cały dzień w góach z takim bagażem…
No i małoprzydatna w jezdzie w grupie - jadac komus na kole lepiej mieć klamki w zasięgu. Trzymajac za leżaczek nie ma szans nie tylko na szybkie przyhamowanie ale nawet na gwałtowny skręt ( nie da się nawet jechać wyjmując bidon:)
Hansie szkoda ze nie widziałeś kiery z treka :slight_smile:

Niemniej jak ktoś jezdzi samotnie , nie korzsta z gornego chwytu to moze mu sie przyda - nie wime czy na dluzsza mete nie boli kark , ale słyszałęm że nie.
Na czasówki płaskie obowiązkowo:)
W gwoil ciekawostki dodam że w peletonie zawodowym nie można ich używać - niczego co wystaje poza klamki ( czy jakos tak :slight_smile:

Co do starutkiego osprzetu - działa naprawde ok - co ma nie działąć manetki nawet nie są indeksowane :frowning: Za to mają fajne loga favorit.
Niestety tylnia przerzutka mało chce współpracować z korbą 39 - nie napnie długiego łancucha :frowning:


#7

No właśnie, na TdF 97 jeszcze widziałem, że na etapach ze wspólnego mieli lemondki… Jaki był powód ich zakazu, kraksy?


#8

to sie właściwie nie nazywało lemondka tylko “spinaci” było dużo krótsze i mniejsze niż trad. lemondka. a wycofali przez kraksy i prez to że faworyzowały czasówców na starytach wspónych


#9

Ekhm… Chciałbym przypomnieć, że to jest temat o naszych rowerkach, a nie o lemondkach :exclamation: . Jaktylko będę miał komputer z powrotem w domu, totu porządek zrobię :wink: . No chyba , że mnie któryś z kolegóe-moderatorów uprzedzi :stuck_out_tongue: .

EDIT: jak widać, ktoś już mnie uprzedził :wink: .