Literatura Kolarska


#61

Czytał ktoś już może to “Kolarze nie umierają”?
jak wrażenia? Godne polecenia?


#62

Ja miałem okazję nawet zrecenzować :wink: rowery.org/2016/02/01/recenzja-k … -umieraja/


#63

Ja też czytałem. Godne polecenia.
Ale tylko, jeżeli jesteś pasjonatem kolarstwa.

Szczęśliwie wygrałem książkę “Kolarze nie umierają” w konkursie, który odbył się na naszym forum. Dlatego trochę niezręcznie mi ją recenzować. Tym bardziej, że mam sporo zastrzeżeń.

Na prawie 180 stronach opisano część historii kolarstwa. Autorka skupiła się na wydarzeniach z lat siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. To dobrze, bo ten okres zawodowego kolarstwa jest w Polsce mniej znany. Nie było jeszcze powszechnie dostępnych kablówek, satelitów i internetu.
Niektórzy znani kolarze występują epizodycznie, lub wcale ich nie ma. Brakuje ilustracji. Szkoda. Dobrze, że w internecie zobaczyłem "Piranhę "Visentiniego.

Rozdziały są liczne i krótkie - najczęściej po 2-4 strony. W zamyśle miały opowiadać jakieś wybrane epizody z karier niektórych znanych kolarzy. Niestety, smaczne anegdoty toną w ciężkim sosie rozważań o życiu. Autorka stawia tezy, dotyczące bohatera rozdziału, ale późniejsza treść często ich nie uzasadnia. Panuje chaos; poszczególne akapity są rwane, przeskoki akcji gwałtowne i nieuzasadnione. Przez ponad połowę książki stosowany jest trudny do zrozumienia zabieg: opisywany jest jakiś kolarz, ale nie ujawnia się jego nazwiska. Poznajemy je pod koniec rozdziału, czasem wręcz w ostatnim zdaniu. To irytuje i utrudnia czytanie.
W dodatku główna historia przeplata się z dygresjami na temat innych zawodników; gęsto padają ich przydomki, są zaskakujące zmiany czasu i miejsca akcji.
Bardzo mi to przeszkadzało w odbiorze. Wiele razy zastanawiałem się, o kim, do licha, aktualnie czytam. Dla kogoś, kto wie o kolarstwie niewiele, w pewnych fragmentach książka może być nie do przełknięcia.
Na szczęście pod koniec książki narracja staje się lepsza, płynniejsza, bardziej spójna.

Pani Barbara Błachucka zbyt szarżuje w swoich rozważaniach o kolarstwie. Te fragmenty (liczne) rażą nieporadnością. Czasem miałem wrażenie, że to jakieś echa zasłyszanych i niezrozumianych rozmów lub publikacji. Z całą ostrością widać to w przydługiej rozprawce o niedostatkach PRL-u, pełnej spostrzeżeń i wniosków na poziomie ucznia gimnazjum. Niejednokrotnie pozorna erudycja wprawiała mnie w zakłopotanie. Co pisarka miała na myśli w zdaniu “Jego jazda na czas niszczyła złudzenia rywali jak filozofia Bacona”? Niestety, takich wtrąceń jest dużo. A mylenie filozoficznego eteru Arystotelesa ze stosowanym do dopingu eterem (związkiem chemicznym), świadczy tym, że pani Barbara nie powinna wychodzić poza sportowe fakty.
Wolałbym, by zamiast tego rozwinęła wiele wątków, wspomnianych tylko mimochodem.
Dlaczego “etap Orcieres - Merlette na Tour de France 1971 pozostaje jednym z najbardziej genialnych momentów w dziejach kolarstwa”?
Dlaczego Merckx ma jeszcze koszmarne sny “po tym, co wydarzyło się na Tre Cime de Lavaredo w 1974 roku”?

“Kolarze nie umierają” to książka tylko dla fanów rowerów. Jest w niej bardzo dużo fajnych informacji o kolarstwie. I jednocześnie literacko dość słaba. Trudna dla zwykłego czytelnika. Dużo w niej serca. Trochę za mało zimnej kalkulacji; rozumu.

Podle traktuję swoje książki. Mój egzemplarz jest mocno sfatygowany. Jeśli jednak komuś to nie przeszkadza - chętnie odstąpię. Wyślę go do osoby, która jako pierwsza przebrnie przez mój wpis i potem zgłosi na forum chęć otrzymania książki.


#64

Przebrnąłem :wink: Myślę, że duży wpływ na takie, a nie inne potraktowanie tematu ma wpływ ta filozofia studiowana przez autorkę, a te porównania do filozofii Bacona to pewnie zrozumiałe tylko dla wtajemniczonych. Jakby co to daj znać na priv w sprawie tej książki, jeśli później ktoś jeszcze by chciał ją przeczytać to niech też da znać do mnie na priva. Może takim łańcuszkiem przeczyta jeden egz. pół forum :wink:


#65

Do Jastrzębia to mogę się nawet na rowerku kopnąć :wink:


#66

Albo umówimy się w połowie drogi :wink:


#67

Mam pytanie- jest jakaś księgarnia internetowa lub jakiś allegrowicz który posiada większą ilość “kolarskich” tytułów?
Chodzi mi o uniknięcie płacenia kilka razy KP


#68

Jeśli po angielsku, to polecam bookdepository.com. Nigdy nie płaci się za wysyłkę.


#69

a z polskich? Wiem, że wybór niewielki ale chcę kupić Oszustwo doskonałe, Kolarze nie umierają, Tdf Jak przedstawienie kulturowe i wyścig kłamstw- i tak się zastanawiam czy da się z jednego źródła…


#70

Poza “Kolarze nie umierają” (dostępna chyba tylko na Allegro) reszta raczej spokojnie dostępna. Ze sklepów, z których korzystam najlepiej wychodzi kupić na nieprzeczytane.pl Za trójkę: “Oszustwo niedoskonałe” (bo to Ci chyba chodziło), “TDF jako przedstawienie kulturowe” + “Wyścig Kłamstw” wychodzi 74 zeta z groszami plus przesyłka (polecam opcję wysyłki “paczka w Ruchu” za 3,99).


#71

Kurcze, nie znałem tej księgarni, a widzę, że mają super ceny. Liczę, że cała reszta też jest ok, jak tak, to zaraz robię zamówionko


#72

“Kolarze nie umierają” bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. I tak sobie myślę, że gdyby to opublikowano na lepszym papierze, zamówiono profesjonalną okładkę, dokonano redakcji i korekty tekstu, to wyszłaby lektura wręcz bardzo dobra i to niekoniecznie z przeznaczeniem: “tylko dla fanów kolarstwa”. Autorka bardzo zgrabnie porusza kwestie natury życiowej i filozoficznej na przykładach historii z annałów kolarstwa. Bardzo wyważone i trafne spostrzeżenia np. na temat sprawy Lance’a Armstronga. Czyta się to szybko i przyjemnie, a każdy rozdział poprzedzony jest cytatem z klasyki literatury nawiązującym do danej historii.

P.S. Tak mnie jednak naszło po przeczytanej książce, że trochę siedzę w korekcie itp. sprawach, więc jeśli ktokolwiek z was piszę, planuje pisać i próbuje coś wydać (nawet własnym sumptem), to w wolnej chwili (nie obiecuje dostępności w każdym momencie i na dany termin) chętnie pomogę we wstępnej korekcie/redakcji tekstu. O kwestie finansowe nie martwcie się, dogadamy się ekwiwalentem wydanej książki :wink: Jakby co piszcie na priva.


#73

Nareszcie jakaś kolarska nowość na polskim rynku wydawniczym. :smiley: 26 października ukaże się autobiografia Czesława Langa - “Zawodowiec”: sendsport.pl/product-pol-276 … owiec.html Książka miała wyjść już pod koniec czerwca, jednak data premiery została przesunięta. Trochę szkoda, że trzeba będzie na nią jeszcze poczekać, aczkolwiek mam nadzieję, że warto. :slight_smile:

Czy ktoś z Was miał okazję przeczytać biografię Alberto Contadora “Tres sueños cumplidos”: alposte.es/alberto-contador ? Zastanawiam się nad zakupem tej książki, jednak ciekawi mnie, czy opłaca się sprowadzanie jej z Hiszpanii za około 100 zł przesyłką, bo na polskie wydanie nie ma co liczyć…


#74

Jak masz Kindle to zabulisz jedynie 9,5 Euro na Amazonie:
amazon.es/Alberto-Contador- … 8415726465


#75

Hej,

czytał może ktoś tą książkę? Godne polecenia?

book.1008.pl/


#76

Czytam książkę kontrowersyjnego kolarza Danilo Di Luca, ‘Bestie da vittoria’ - niestety istnieje tylko po włosku - i przyznaję, że to dość ciekawa lektura.

Mówi też o Polakach. Chodzi o MŚ 2000 r., podczas których reprezentacja Polski mocno ściągnęła peleton, żeby skasować ucieczkę, gdzie znajdował się Di Luca. Według niego to nie tylko na rzecz Sprycha (lub Wadeckiego), lecz na prośbę Colnago - musiał wygrać Bartoli. Na nieszczęście tego ostatniego to jego kumpel i pomocnik w Mapei, Bettini, zepsuł sprawę w końcówce.

Nawet gorzej było rok późńiej, kiedy Lanfranchi (Mapei) pracuje na czele peletonu kiedy Simoni jest w ucieczce. W końcu dublet Mapei: Freire nad Bettinim.

Później, w czasach Balleriniego, reprezentacja działała o wiele lepiej, choć - narzeka Di Luca - wybrano zawsze Bettiniego na lidera, nawet kiedy on był w lepszej formie.


#77

Bardzo żałuję, że nikt tego nie wydał chociaż po angielsku :frowning:


#78

Znajdź wydawcę, a chętnie przetłumaczę :slight_smile:


#79

Jeszcze jedna… prawie polska nuta.

Di Luca został złapany na CERA (lipiec 2009). Jego świat się zawalił.

Rozmawia z Sandro Callarim (wybitny trener kolarstwa).
Callari: “A prawnik?”
Di Luca: “Biorę prawnika Rebellina, jest z południa (kraju)”
“Nie, ty bierzesz tego prawnika, którego ja ci skażę”
“Dlaczego?”
“Bo ty bierzesz tego, którego ja ci skażę”
“Co ty, Sa’, będzie dobrze z prawnikiem Rebellina”
“Co ty k… mówisz, wszystko mu skonfiskowali i teraz musi się ścigać bo nie ma co jeść”


#80

jest już ktoś może po literaturze “Zawodowca”?
Wiem że jeszcze w sklepach nie ma ale mniemam że ktos mógł mieć nieoficjalnie 8)