Masters i amatorzy za granicą


#1

Witam
Mam pytanie do osób znających jezyki obce. Czy zna któs strony zagraniczne np. Niemieckie gdzie jest jaki kalendarz masters i kategorie. Co takiego jak u nas Teczowa Koszulka.


#2

sprawdz
rad-net.de/modules.php?name=Breitensport
znajdziesz tam statystyki z niemiec :slight_smile:


#3

Bardzo fajne. Co to oni mają za klasy A, B, C?


#4

sorrki, nie jestem na bieżąco z tymi niemieckimi kategoriami, ale A-to zawsze byli mastersi i tak w dół…
brak mi czasu, by to sprawdzić dokładnie, ale zajrz na stronkę:
rad-net.de/modules.php?name= … &menuid=95
może to ci pomoże, jak trochę znasz niemiecki :smiley:


#5

Tu kalendarz dla imprez typu ‘jedermann’ czyli wyscigi bez licencji gdzie startuje do 10000 zawodnikow, jak np w Hamburgu przed pucharem swiata, przed roznymi innym klasykami tez, jak tez normalne wyscigi dla licencjonowanych A,B,C(ale zdecydowana wiekszosc mniejszych to kryteria)
kalender

W kazdym landzie jest zwiazek kolarski miejscowy, przykladowa strona z NRW z rankingami:
nrw zwiazek

zwiazek Turyngia

Na ich przykladzie widac roznice w poziomie organizacji …

Podaj co i gdzie konkretniej Cie interesuje, to moze bede mogl cos wiecej podac

Gruß :wink:
Piotr


#6

Przepraszam od razu za odkopanie tematu sprzed 5 lat, mam coś ciekawego do napisania.

Mianowicie dzisiaj startowałem w amatorskim wyścigu w Czechach i jestem pod wrażeniem tej imprezy. Trasa jak trasa runda 16,8km, zawodnicy elity 19-40 lat mieli do przejechania 7 rund co dało prawie 120km i ponad 2 tys. m przewyższenia. Runda niesamowicie ciężka chociaż wielkich gór nie nie było. Drogi boczne, nawierzchnia w większości dobra, skrzyżowania zabezpieczone na czas przejazdu zawodników. Zdarzały się samochody jadące z przeciwka, ale zjeżdżały na bok i nie było żadnych problemów. Pomiar czasu przy użyciu czipów i wyniki kilkadziesiąt minut po wyścigu wydrukowane i wywieszone. I co najważniejsze startowe 120kc, czyli niecałe 20zł, a nagrody wprost niesamowite jak na amatorski wyścig. Pierwsze 15! miejsc w elicie nagrody finansowe w tym za zwycięstwo 10 000kc czyli ok 1600zł. I nie jest wymagana licencja, jedynie dokument tożsamości jako kaucja za czip. Rozdanie nagród kilkadziesiąt minut po wyścigu. Jak czytam różna przypadki z naszego podwórka gdzie policja zatrzymuje zawodników, czy wpisowe jest 50, 70 i więcej zł i w zamian nic wielkiego się nie dostaje to trochę żal że w Polsce się tak nie da. Dodam że skończyłem wyścig na 17msc, trochę zabrakło do nagród, ale ostatnie półtorej rundy ledwo jechałem. Ogólne wrażenie jednak super i wcale nie żałuje że nie pojechałem na kryterium Tyskie.


#7

Hmm…
KaszebeRunda. Nie jest to wyścig ale impreza kolarska. Wpisowe może faktycznie nie jest niskie.

Start w grupkach. Policjanci na motorach eskortuje grupę przez miasto blokując dla kolarzy ruch, potem nawrót po kolejną grupę (starty co 10 min). Na całej trasie strażacy czy wolontariusze obstawiają newralgiczne skrzyżowania i w razie potrzeby zatrzymują samochodu. Zdaje się co 30 km punkty regeneracyjne, na których można skosztować swojskiego jadła (począwszy od domowych wypieków po chlebie ze smalcem kończąc. A! Wodę z miodem można dostać czasem!) i typowo kolarskiego (banany). Na 105 km można zjeść ciepły posiłek (przeważnie jest to makaron).
Co roku na trasie na najwyższym przewyższeniu stoi kaszubska kapela w strojach ludowych i zachęca do wspinaczki :wink:
W tym roku chip’y bez kaucji. Trzy punkty pomiarowe, medale pamiątkowe, godzina-dwie po dojechaniu dyplom. Na mecie, na rynku w Kościerzynie, impreza. Bon na żarcie i piwo, masaż - w cenie wpisowego.
Trzy długości trasy: 225, 120 i 65 (jakoś tak).
Nie jest to wyścig, to impreza kolarska. Nie ma klasyfikacji, nie ma miejsc. Impreza odbywa się przy ruchu otwartym, wiec obowiązują przepisy ruchu drogowego (noooo może za wyjątkiem poruszania się po ‘drogach rowerowych’).
W tym roku w imprezie brało udział ponad 500 zawodników, aż organizatorowi skończyły się medale, bo frekwencja go zaskoczyła.

W 2008 roku na mecie medale wręczały młode japonki w kimonach (cholera wie skąd one się na Kaszubach znalazły!) : młode japonki. W tym roku było bardziej swojsko co widać na zdjęciach.

U nas też można :slight_smile:
Galerie zdjęć
Strona organizatora


#8

Mozna dodac fatalną nawieszchnię, ale ludzie zyczliwi no i ilosc ludzi startujących na trasie widziałem nawet 4-5 letnie dzieci!!. Podobny wyscig odbedzie sie we wrzesniu żuławy Wislane.