Michał Kwiatkowski

Czarny wyszczupla :wink:

2 Likes

A mnie się po prostu wydaje, że Kwiato ciut słabszą jazdą na czasówkach płaci za lepszą jazdę w górach. 2 możliwość to wysłanie przez ineos Kwiatka na MP do czasówki w celach stricte treningowych. Wcześniej przecież w ogóle nie miał brać udziału w mistrzostwach.

1 Like

Ja bym powiedział, że bardziej w celach marketingowych.

Napiszę może tu dlaczego Kwiatek postępuje głupio. Napisałem dłuższy tekst w wątku o TdF ale można zrobić to prościej i jaśniej.
Chodzi o to że Kwiatek po prostu podjął złą, błędną, naturalnie głupią decyzję już przechodząc do Sky. Choć wiele zależy od punktu widzenia.
Ok dlaczego przeszedł do Sky? Bo chciał zrobić z siebie grandtourowca. Samo marzenie jak marzenie tylko realizacja. Dlaczego w Sky? Tu właśnie tkwi sedno sprawy. Ano dlatego bo oni umieli z kolarzy robić grandtourowców. Zrobili z Frooma, zrobili z Wigginsa. To dlaczego nie z Kwiatka? Tylko że każdy przecież kto siedział w kolarstwie wie że to było śmierdzące od początku. Torowiec pomyka po górach, a jego pomocnik, nie znany praktycznie wcześniej pokonuje na czasówce Cancellarę by zaraz wymiatać w górach. Każdy czuł smród ale tyle było gadki o czystym kolarstwie.
Co właściwie można pomyśleć o decyzji Michała o przejściu do Sky? Wydaje się że od początku liczył się ze „specyficznymi” metodami Sky. A to oznacza że od początku godził się, przynajmniej gdzieś z tyłu głowy, z tym że jego przekształcenie w grantourowca i ewentualne sukcesy mogą polegać na oszustwie. To jest ważne gdyż skoro chcesz z innych zrobić głupców to czy nie postępujesz sam jak głupiec? Ale ok. Michał mógł sobie wkładać klapki na oczy, wmawiać sobie i innym zapodawane przez dział PR gadki o marginal gains. Można było to robić ale sprawa się rypła. Złapanie Frooma na salbutamolu i cała historia z tym związana każdemu rozsądnemu człowiekowi, zwłaszcza takiemu znającemu temat od środka, powinna była otworzyć oczy. Tu nie ma żadnych wątpliwości. Froome szczerzył zęby do kamer przed Giro a całej sprawy nawet miało nie być. Wyższe czynniki się dogadały a Chris miał być czyściutki i uśmięchnięty jak zawsze. Tylko że na wskutek tych działań gówno wybiło jeszcze mocniej. Froome i Sky za automatu stali się klonami Armstronga i US Postal. Z ich parasolem ochronnym itp.
Co na to Kwiatkowski? Nic. Jedziemy dalej. Chcę wygrać TdF. OK. Ale za jaką cenę? Jak określić sposób w jaki miało się to stać. Jak określić ewentualną wiarę Kwiatka że miało się to stać czysto? Z której strony nie patrzeć robisz z siebie głupka. Bo jak inaczej nazwać taką postawę?
Jak nazwać tą posłuszną pracę później, po wpadce Frooma? To poświęcenie się dla nich? Metodą na sukces polegającą na podlizywaniu się szefom w oczekiwaniu na ich łaskę i odpowiednią szprycę? Czy też naprawdę jakimś defektem umysłowym każącym mu wierzyć że ciężka praca na doperów pozwoli mu wygrać na czysto?

Naprawdę, jakby nie patrzeć mamy problem. Przecież jeśli Kwiato na brutala chciał wszystkich oszukać, zrobić z nich głupków wygrywając TdF to czemu w sumie w Sky nie mają traktować go z góry, wykorzystać, wymiąć i wypluć? Skoro chcesz oszukiwać czemu ciebie nie oszukać?
A jeśli jesteś dla odmiany naiwniakiem? Cóż wtedy jesteś głupcem z definicji i zwyczajnie zasługujesz by zostać pomocnikiem i na nic więcej.

Wszystko sprowadza się ostatecznie do tego że Michał porzucił zespół, w którym miał wysoki status i widoki na kolejne sukcesy. Które jednak wydały mu się w jakiś sposób mało warte. Porzucił je by przejść do śmierdzącego zespołu bo zamarzył sobie wygrać TdF. I o ile każdy ma prawo do popełnienia błędu. To uparte, nie mające uzasadnienia, tkwienie w nim jest głupotą.

2 Likes

No w sumie, jeśli uważasz Zły za dilerów to nie ma innej drogi, Kwiatów też w takim wypadku jest dilerem

W alternatywnej rzeczywistości Kwiatkowski zostaje w Quick-Stepie na rok czy dwa i też by pewnie stamtąd poszedł. Chyba że robił by za jeszcze większego “głupka” i jeździł za “grosze”.
Idąc twoim tokiem rozumowania, to belgijska drużyna też “śmierdzi”, bo kto tam się nie zjawi, to pnie się w górę w swoich specjalnościach i ich wartość zwiększa się na tyle, że ktoś musi odejść, bo się budżet nie dopina.

1 Like

To już zaczyna przypominać religię, a z dogmatami się nie dyskutuje. Cały długi wywód zawiera parę bardzo naciągniętych tez, wystarczy wyjąć jedną i reszta idzie się paść, ale jak to w religiach, wierzących to nie obchodzi. Tylko mam jedno pytanie - dlaczego ta religia musi być taka ponura, prawie jak kat. w wersji rzymskiej? Przecież jest tyle wesołych sekt. Pytam, bo mi oglądanie wyścigów sprawia przyjemność, a gdybym się zapisał do tego kościoła, to moje życie byłoby piekłem. Po jakiego konia? :sunglasses:

1 Like

Oczywiście ludzie mogą np. chodzić z uśmiechem na ustach do sklepów gdzie tanio mogą kupić część produktów dzięki niewolniczej pracy w kopalni jakichś murzynów w Afryce. Albo nie będą myśleć że ich smartfon wypala im mózg, szpieguje ich i ostatecznie jego użytkownik jest jedynie bezwolnym trybikiem w konsupcyjnej machinie. Można tak robić ale niby w czym jest to lepsze od szukania prawdy, która za tym stoi? Mamy ją olewać bo nie jest tak radosna jak telewizyjne reklamy dla korposzczurów?
Nawet bawi mnie trochę twoja uwaga gdyż jednej strony sugerujesz byśmy łykali kolarskie bajki zapodawane przez poprawnie politycznych komentatorów a z drugiej tak cię drażnią ich błędy językowe. Po jakiego konia tak się tym przejmujesz? :wink:

1 Like

Jeśli o tej niewolniczej pracy i wypalaniu mózgu to nie jest ironia, tylko część twojej rzeczywistości, to już dziękuję, wiem wszystko. W mojej rzeczywistości jest przyjemniej, tu zostaję.

1 Like

Lepiej do takiego sklepu chodzić z uśmiechem i kupić niż iść wkurzonym i kupić i tak. Jak tak cię to wszystko mierzi zulu to przestań oglądać i odłącz się od tego szpiegującego internetu z korzyścią dla wszystkich.

1 Like

@Wuj i Sandro. Mnie natomiast dziwi wasze pragnienie założenia tych klapek na oczy i cieszenia się iluzją. Czy naprawdę takie fajne jest to bierne zezwolenie na oszustwa w sporcie? Naprawdę wystarcza wam ten oszukany produkt? Ok, dobrze ale czepiajcie się mnie, któremu nie wystarcza.

Dla mnie najważniejsze jest chodzenie do pracy i zarabianie ciężko pieniędzy, żeby było za co miesiąc przeżyć w spokoju. Kolarstwo czy inny sport, który oglądam, to jest odskocznia od codziennego życia. Nie mam zamiaru przejmować się aż tak bardzo tym co robi Kwiatkowski ze swoim kolarskim życiem i całą grupą Ineos. Jest doping ? Pewnie jest i nie tylko tam ale powtarzam, nie mam zamiaru się nad tym użalać tak jak ty.

3 Likes

To nie jest tak, że ja nie mam świadomości dopingu albo nie chce jego wyeliminowania, ale jedyna rzecz którą mogę zrobić to przestać oglądać co spowoduje mniejszą ilość kasy i chęć do zmian i szczerze mówiąc szkoda mi czasu na walke z wiatrakami, wole się zająć swoim życiem.

1 Like

Życie jest tylko jedno i szkoda bo poświęcać na kopanie się z koniem. Jakie ono jest trzeba je brać bo drugiego nie będzie.

2 Likes

No to jak już na takie ciekawe orbity weszła ta dyskusja to hulaj dusza…Otóż, miast krytykować bądź bronić Michała i wciąż mielić te same argumenty postanowiłem mu pomóc…Skutkiem tej ciężkiej pracy mózgowej jest otóż rada, by zawodnik Kwiatkowski skorzystał z drogi zawodniczki Bujak niejakiej, i zmienił obywatelstwo, oczywiście na brytyjskie…Precedens już jest, pionierem nie będzie a wynikają z tego same plusy: Michał wzmacnia swoją pozycję w zespole, Dave Brailsford.będzie mógł wypełnić lukę pokoleniową brytyjskich zwycięzców TF między Froomem, Thomasem a Geoghegan Hartem(Sorry Egan) i opadnie fala emocji w dyskusji o jedynie słusznej drodze naszego Dobra Narodowego, co kto wie, może nawet przełożyć się na pewien wzrost PK brutto,kraju nad Wisłą…:wink:
Pozdrowienia dla fanów kolarstwa i Monty Phytona…:wink:

2 Likes

Rany, to już nie można gadać otwarcie o dopingu? Co wy macie z tym użalaniem? Mam się z tego cieszyć i zamknąć gębę jak wszyscy?
Powiem wam że naprawdę nie rozumiem waszej krytyki tego co piszę. Dla mnie to wasza postawa jest żałosna… Bo przecież to wszystko odbywa się dzięki wam, przyzwoleniu na to. „Jest tak jak jest inaczej nie będzie.”… Sorki ale takie coś to droga w dół, nie ma innego wyjścia. Rozwiązanie bardzo krótkoterminowe, które z czasem musi się zemścić. Nie tylko w kolarstwie tak swoją drogą.

Z mojej strony to chyba koniec tego wątku, może lepiej wróćmy do Kwiatka i jego wyborów jeśli już.

1 Like

Przepraszam bardzo, a co my zmienimy dla kolarstwa ? Ktoś zasiada w UCI ? Ktoś ma wysokie stanowisko w jednej z najlepszych ekip kolarskich ? Nie. I chociaż byś po sto razy to pisał, nic nie zmienisz. Kwiatkowski dalej będzie jeździł w Ineos (do 2020 roku co najmniej), Thomas będzie wygrywał toury jeśli zdrowie i forma będzie się zgadzać, Froome wróci i też coś wyszarpie dla siebie, a Bernal z Carapazem będą ich następcami.

2 Likes

Myślicie, że Kwiatek posłucha strofowania przez Wyrzykowskiego, przeczyta na forum żale osób które zawsze broniły jego wyborów i rzuci w cholerę płonne nadzieje wygrania TDF, weźmie się w sobie i wygra MŚ oraz Lombardię? :wink:

Tak, wydrukujemy mu te posty i wyślemy do niego pocztą, a jak się nie posłucha to obrzucimy dom papierem toaletowym.
Dyskusja zawsze będzie się toczyć, a narzekaniu nie będzie końca, więc nie musisz udawać jedynego sprawiedliwego. Do tego jest forum.

1 Like

Słońce, napisałem słodko gorzkiego, żartobliwego posta. Nie musisz się tak triggerować :-*