Michał Kwiatkowski


#21

Ładnie powiedziane :slight_smile:


#22

podzielam :slight_smile:

nastawianie się na końcówkę sezonu zawsze jest ryzykowne. bo jak nie wyjdzie, to nie ma potem gdzie nadrabiać.


#23

Jestem świadomy kibicem kolarstwa od 1993, kiedy to pierwszy raz usłyszałem słowo ku…a z ust mojego ojca oglądającego etap TdF 1993 i zwycięstwo Zenka Jaskuły “dawaj Zenek…,ku…a dawaj”. Michał, Rafał i Przemek przypomnieli mi to wszystko, przypomnieli czas czystej radości z oglądania polskiego kolarza na przedzie peletonu, czas uniesienia i satysfakcji. 5, 3, czy 8…nieważne, widzę twarz polskiego kolarza w najważniejszych momentach wyścigu. Bądźmy dumni !!!


#24

ja widzę ze juz admini naszosie nie wytrzymują nerwowo na hejt odnośnie michała naszosie.pl/2014/04/kibicu-nie-z … az-rosnie/


#25

Eee… ja nie postrzegam tego jako taki typowy internetowy hejt. To raczej frustracja mniej zorientowanych po pęknięciu nadmiernie nadmuchanego balona oczekiwań. Nawet moja żona była zawiedziona, bo słucha polskiego ES, a tam cały czas było, że Michał jedzie po zwycięstwo. W końcu wszyscy na to polskie zwycięstwo w WT czekamy, ale jedni to czekanie znoszą spokojniej, a inni bardziej nerwowo, impulsywnie :slight_smile:

Po zastanowieniu, większość pewnie zgodzi się z tym, że 5. miejsce w takim wyścigu i w takim gronie konkurentów to po prostu kolejny sukces, więc nie przeginajmy wajchy w drugą stronę i nie róbmy dramatu z paru emocjonalnych wpisów czy postów.

W zlinkowanym przez Ciebie, Sebka, artykule podobał mi się natomiast akapit o pajacowaniu Voecklera. I w tym punkcie się z autorem zgadzam :slight_smile:


#26

Ma ktoś info, czy Kwiatkowski jedzie Romandię w tym roku? Niby krótka przerwa od LBL, ale w przeszłości zdarzało się, że np., taki Valverde potrafił brać z marszu ten wyścig, uprzednio po przejechaniu Tryptyku w Ardenach. Zastanawia mnie to tym bardziej, że wyścig w Szwajcarii z uwagi na prolog i kończącą czasówkę mógłby bardzo odpowiadać Michałowi.


#27

Prawdopodobnie pojedzie.


#28

“taki Valverde” :smiley:

takich Valverdów i Rodriguezów więcej w dzisiejszym nie uświadczysz.

a wg mnie słaby ten akapit, taka próba dowartościowania się “na siłę”. bo wiadomo, że to nie tamci byli faworytami tylko wiadoma czwórka. to trochę tak jakby się śmiać z ataków na ostatnich kilometrach płaskich etapów a la Jekimow, bo po co atakować, skoro wygra Cavendish/Kittel. ileż takich akcji ja ta Voecklera przynosiło zwycięstwa?


#29

Michała w tym sezonie wrzucono na naprawdę głęboką wodę, jeśli okaże się prawdą, że wystartuje i w Romandii, i w TDF+ na dodatek w TDP. Takiego natężenia wiosenno- letnich startów, to nawet wyżej wspomniany Valverde nie miał chyba w żadnym z sezonów, w których znajdował się w szczytowej formie. Teraz pytanie, czy to aby nie za dużo dla tak młodego organizmu, a także co z jesienną częścią sezonu z MŚ na czele. Czy nie lepiej by było odpuścić tą Polskę i w spokoju przygotować się do jesiennych MŚ? Waszym zdaniem, czy w ogóle po 3 tygodniach jazdy na maksa w Francji, da się jeszcze walczyć w klasyfikacji generalnej w TDP?


#30

da się, podobnie jak z sukcesami startują w Dauphine i Szwajcarii zawodnicy po ciężkim Giro. oczywiście jest to jazda na tym co w baku zostało, a to raz wystarcza, a raz nie. w tym roku trasa łatwiejsza, bez wielkiego transferu, choć oczywiście reguły nie ma i tak np. etap do Bukowiny jest bardzo ciężki i nie trudno o kryzys w takim wypadku.


#31

Kwiatkowski nie pojedzie Romandii , bo Majka jedzie a oni w dwójkę w jednym wyścigu poza MŚ i MP nie jadą :smiley:
Oczywiście żart, ale według mnie to by było trochę nierozsądne po ardenach rzucać Michała na Romandie. Powinien solidnie odpocząć i dopiero na Daphine wrócić.


#32

rozsądnie, czy nierozsądnie, to już czas odpowie. w Omedze pewnie mają już dla Kwiatka zaplanowany cały sezon, więc pewnie było to ustalone już wcześniej. bo dlaczego by nie pojechać Romandii, a dopiero potem odpocząć i potrenować aż do Dauphine, a potem potraktować je treningowo, bez żadnej walki o wynik. nie w każdym wyścigu, w którym jedzie musi walczyć. stara sprawdzona metoda.


#33

Nie chce mi się wierzyć, druidzie, że nie widzisz różnicy między akcjami Sławki Jekimowa, który odjeżdżał w stylu Spartakusa, a szopkami obecnego wcielenia Voecklera. O poprzednim, poczciwym i walecznym Voecklerze nie mówię, tylko o aktualnej, klownowatej wersji. Przecież on ani przez sekundę nie zakładał, że to dociągnie do mety :wink:


#34

granica jest płynna.
akcja na Lombardii też skazana na pożarcie, a jednak w pewnym momencie zrodziły się znaki zapytania.

tutaj była fajna paczka, jeśli nie Voeckler, to ktoś inny z tego towarzystwa miał prawo myśleć, że coś może z tego być.
przypomnijmy też, że do tego czasu w wyścigu zupełnie nic się nie działo (prócz kraks), a i Arashiro dobrze pojechał, także Voeckler rozgrzeszony.


#35

Śmieszą mnie opinię, że w Omedze tacy profesjonaliści itp., Owszem, Lefevre głowę na karku ma, ale nie oszukujmy się- w Michała sporo zainwestowano i szefowie wymagają odpowiedniej ilości punktów zdobytych przez niego na koniec sezonu, stąd moim zdaniem tak napięty kalendarz startów. Moim zdaniem, w tak młodym wieku Polak powinien być prowadzony bardziej ostrożnie i rozważnie, a on przecież w wieku 23- lat jest liderem Omegi w praktycznie każdym wyścigu, w którym startuje!!! Dlatego trafna jest tu analogia z Saganem, który jeżdzi w dużo słabszej ekipie i tym można tłumaczyć fakt, że musi brać na siebie odpowiedzialność za wynik w większości startów.


#36

szopki szopkami, ale grupę zabrał mocną, tylko nie było wielkiej woli współpracy i cały czas się atakowali, kiedy któremuś nie odpowiadało tempo. do tego wiatr i tak nie mogło się to udać.
jak dla mnie nie ma jakichś dwóch wersji Voecklera, zawsze wygląda jakby uciekł z cyrku, jest kompletnie nieśmieszny, ale doceniam jego akcje. teraz rzadziej mu się udaje, bo i każdy wie czego się spodziewać, a i forma (i lata) pewnie powoli już nie ta.


#37

Moim zdaniem Kwiato winien spokojniej wchodzic w sezon. On w lutym był mocniejszy od Valverde i Contadora a już w Marcu i Kwietniu od nich gorszy. Przy takim cyklu
przygotowań nigdy Kwiato nie bedzie dobry na jesień bo 3 szczyty formy to się nie da tak. Tym bardziej że już w lutym fruwał. Jestem ciekawy czy Kwiato trenuje na wysokości cały czas tylko słychadz Calpe Calpe i Calpe. Nie kojarze jakiegoś infa że jest w Sierra Nevada St. Moritz, Livinio czy na Etnie Teneryfie itd. itd.

Tompoz


#38

Mnie się w ogóle Omega jako ekipa nie kojarzy z treningiem wysokogórskim. Jeżeli to robili, to raczej po cichu. Nawet o Tonym Martinie w kontekście przygotowań do MŚ takich informacji nie pamiętam, choć nie wykluczam też, że były, a ja na nie zwróciłem uwagi :slight_smile:


#39

A ja do konca zycia bede podawal przyklad wspanialego utalentowanego niemieckiego kolarza Jana Ullricha ktory poprostu zostal zajechany na wstepie. I tyle na ten temat.
I do konca zycia bedzie mi zal tych zero iles setnych sekundy do koszulki lidera.


#40

Były wiadomości iz michał trenuje na wysokościach i poprawia jazde w górach w okresie przygotowawczym do sezonu.