Michał Kwiatkowski


#521

Popieram, trzy wygrane Ardeńskie Klasyki to by było coś :wink:

Mógłby tam odpalać taką petardę jak teraz odpala Kamil Stoch w skokach :wink:


#522

Heh niezłym motywem byłoby jakby Kwiato miał jedną taką wiosnę, gdzie pozamiata w ardenach, wygra T-A (to już ma)… ugra jeszcze ze 2 istotne trofea… generalnie zdominuje sezon jeśli chodzi o jednodniówki i tygodniówki. Potem jak dla mnie może myśleć o przekwalifikowaniu się. Co więcej, po zeszłym sezonie, widać światełko, że w perspektywie kilku lat podporządkowanym wyścigami trzytygodniowymi mógłby być przynajmniej istotnym graczem w nich.


#523

Ale dlaczego wszyscy chcą z robić z Michała grandtourowca? Mnie, jako kibica, bardziej by bawiło, gdyby powalczył o wszystkie monumenty.


#524

Dokładnie myślę tak samo! Nawet Marszałek ostatnio podczas transmisji z tirreno nazwał zdobycie wszystkich pięciu monumentów “kolarskim świętym gralem”. Kto jak kto ale Kwiatek ma szanse na skompletowanie korony. Trzeba jednak przyzna, iż w dzisiejszych czasach już Top 3 we wszystkich to byłby super wyczyn.


#525

Michał ma już zwycięstwo w tym monumencie, który jest najtrudniejszy do wygrania. M-SR to wyścig najbardziej loteryjny, w którym moc/forma/dyspozycja dnia ma stosunkowo małe przełożenie na wynik. Czasem większe, czasem mniejsze. Resztę monumentów - jeśli jest się najmocniejszym danego dnia - zazwyczaj się wygrywa. Oczywiście, jest to kolarstwo i wiele się w klasykach może wydarzyć, ale ten najtrudniejszy do wygrania (bo - paradoksalnie - najłatwiejszy) monument jest w kieszonce.


#526

Tylko teraz pytanie kluczowe czy Kwiatkowskiemu tak naprawdę na tym zależy… bo to, że jest w stanie to osiągnąć nie ulega wątpliwości. Wymaga to jednak pewnych poświęceń np. bruki kosztem ardenow. Ostatnim, który w miarę dobrze połączył san remo, Flandrię i liege był z tego co pamietam Gilbert w mitycznym sezonie 2011. W san remo był trzeci, flandria był 9( z tego co pamietam na 10 km prowadzil ale go grupa doszła)a liege wygrał. Zobaczymy jak Kwiatkowi ta sztuka pójdzie w tym roku i kluczowe pytanie z jakim nastawianiem jedzie Flandrię.


#527

Oj nie wiem. W Roubaix oprócz formy zazwyczaj potrzeba sporo szczęścia.


#528

Jak jest moc, to wystarczy nie złapać kapcia i nie ugrzęznąć w kraksie. I raczej masz pewność, że peleton cię nie nakryje. A jeśli nastawiasz się na sprint z peletonu, to już na starcie przegrałeś.
To jest trochę innego rodzaju “loteryjność” - w Roubaix “wystarczy” uniknąć pecha, by się liczyć w walce o zwycięstwo czy wygrać. Trzeba być z przodu i zaatakować. Jest miejsce na korekty taktyki, bo nie rozgrywa to się w sekundach czy minutach, ale w ostatniej godzinie. Jesteś z przodu, atakujesz, jesteś najmocniejszy, nie podpalisz się, to raczej wygrasz. W Mediolan - San Remo to nie wystarczy.


#529

tym bardziej w ostatnich latach. dobrze jest mieć kogoś asekurującego z tyłu albo po prostu być naprawdę szybkim.


#530

I kilogramów. (20 znaki)


#531

Dlaczego Michał Kwiatkowski podczas finałowej jazdy na czas na wyścigu Tirrento-Adriatico’18 nie miał na rowerze napisane “rower”, a na stroju kolarskim napisu “strój kolarski”, skoro na kasku miał napisane “kask”? Dostrzegam tu pewien brak konsekwencji… o kurcze, a może miał te napisy, a ja nie zauważyłem. To by była straszna kompromitacja. Czy można w takiej sytuacji wycofać wpis?


#532

Żeby jeden z drugim z hełmem nie pomylił. Albo z Chełmkiem…


#533

Wygląda na to że przed Flandrią Kwiatek nie zamierza nic jechać. Trochę dziwne. W Dwars door Vlaanderen ma jechać Bardet, Valverde, Quintana… Wydawałoby się dobry wyścig by się rozgrzać, wejść w brukowy rytm.


#534

Bo liczą się u niego Ardeny, a nie bruki. Tej klasy zawodnik nie potrzebuje przetarcia, a poza tym nazajutrz po Ronde rozpocznie Kraj Basków.


#535

W ostatnich latach mało kto ruszał na Flandrię bez objazdu czy to w E3 czy Gent.A już znalezienie zawodnika który z marszu wygrał lub nawet stanął na podium Flandryjskiej Piękności to nie lada sztuka.Bo to nie jest wyścig jak San Remo czy nawet Liege Bastogne Liege.Tu nie wystarczy przyjechać w dobrej formie fizycznej żeby odnieść sukces.Tutaj trzeba od razu złapać czucie roweru i odpowiednio przygotować się mentalnie do walki z brukowanymi podjazdami.Kwiatkowski na szczęście jest kolarzem który szybko potrafi się przystosować do danego ścigania.


#536

Ja wiem że Kwiato jest dobry ale to chyba nie w jego stylu? Trasę San Remo objeżdżał kilka razy przed wyścigiem. Jakoś nie wyobrażam sobie że uparł się jechać Flandrię tylko po to by zaliczyć fajną przejażdżkę. No ale może gdzieś tam siedzi już w Belgii i łyka berg za bergiem po cichu w tajemnicy przed światem :no_mouth:


#537

A Roubaix jedzie jako lider czy pomocnik Standarda?


#538

Jedzie w Kraju Basków.


#539

I dubler rejestruje dla niego codziennie na Stravie ładne trasy treningowe w okolicach Monaco.


#540

Co za problem zalogować się u kolegi i dać mu jeździć? :stuck_out_tongue: