Mój wymarzony zespół


#1

A tak mnie natchnęło przy okazji TdF.

Masz 20 lat, bije się o Ciebie cały kolarski świat. Który zespół wybierasz? Pomijam oczywiście kwestie finansowe. Pod uwagę bierzemy zespoły ProT i ProC. Rzecz jasna mile widziane uzasadnienie.


#2

Team Saxo Bank, Euskaltel :slight_smile: :slight_smile: :slight_smile: :slight_smile: :slight_smile:


#3

Columbia, wiele narodowości w tym zespole i każdy młody chłopak ma stworzone doskonałe warunki do rozwoju


#4

Euskaltel. Aczkolwiek jest to niestety praktycznie niemożliwe.

No to niech będzie Garmin. Ciekawe towarzystwo.


#5

Wybieram Vaughtersa. :slight_smile:


#6

Ja osobiście wybrałbym Garmin. To mój ulubiony zespół, ale poza tym widzę tam stabilność i wszechstronnych pomocników, mógłbym liczyć na dobre wyniki w TTT, pomoc na finiszach, w górach.

Ciekawszy byłby chyba temat, gdzie każdy wybierałby sobie 8 pomocników do drużyny. :wink:


#7

Astana , bo mają najlepszych kolarzy na wyścigi górskie.


#8

Ja wybralbym Vaughtersa albo Rijsa.
3 wybor - Stapelton.

Z drugiej strony - Sagan wybral Liquigas i nie wychodzi na tym zle.


#9

A ja bym wybrał… Lampre.
Bo jest to team na chwilę obecną bez zdecydowanego lidera (w końcu zrozumieli chyba, że jechanie na Cunego i tak nie daje oczekiwanych efektów), a tym samym z większą możliwością otrzymania tzw. wolnej ręki w wyścigach.


#10

Wahałbym się pomiędzy Liquigas I Columbią ale ostatnio mnie Liquigas zawodzi - nie rozumiem dlaczego nie walczą.

Więc HTC - Columbia


#11

Początkowo, jak przeczytałem nazwę tematu to myślałem, że chodzi o wybranie 9 kolarzy na jakiś wyścig. :wink: Ale ten też jest ciekawy. Ja wybrałbym Liquigas (dobry zespół, mocni liderzy i sporo Polaków), Saxo Bank (bardzo dobrze prowadzona młodzież) albo Caisse d’Epargne, czyli drużyna, w której na Tourze każdy może się wykazać. A gdyby zadano mi to pytanie kilka lat wcześniej to odpowiedź byłaby jedna - US Postal. Kto nie chciałby pomagać Bossowi? :wink: Wiem, że zaraz ktoś się znajdzie. Jednak pomocnicy Silnorękiego zawsze mieli ręce pełne roboty, ale także szanowano ich bardzo i doceniano ich pracę.